Przy ognisku u Franciszkanów w Tychach

Przy ognisku u Franciszkanów w Tychach

O szopce u Franciszkanów w Tychach było już na blogu w zeszłym sezonie (link). Miejsce to przyciąga każdego roku, ponieważ jest inne niż pozostałe odwiedzane przez nas. U franciszkanów w Tychach szopka bożonarodzeniowa gości na terenie budującego się klasztoru i kościoła. W tym dość surowym otoczeniu mimo panującego mrozu znaleźliśmy ciepłą świąteczną atmosferę i dogrzewające ją ognisko :)





Jak co roku pod dachem budującego się kościoła powstało małe Betlejem, w jego centrum znalazła się Święta Rodzina, a wokół niej zamieszkały zwierzęta - osioł, kuce, kozy, owce, króliki, gołębie i nowość w zwierzyńcu... cielaczek.
 

Ruchoma szopka w Bieruniu

Ruchoma szopka w Bieruniu

Święta, święta, a po świętach wyruszamy na nasz ulubiony zimowy szlak, który łączy ciekawe szopki i betlejki w bliższej i dalszej okolicy. W tym sezonie na początek - Bieruń i jedna z piękniejszych stajenek w naszym regionie. Tradycja bieruńskiej szopki ma już ponad pół wieku. 


W parafii św. Bartłomieja Apostoła (Bieruń, ul. Krakowska 3) możemy oglądać ruchomą szopkę o powierzchni 40m2 z górującą nad nią 6,5 metrową malowaną panoramą Jerozolimy. Szopka zachwyca wielkością, ilością i różnorodnością misternie wykonanych figur i przedstawionych scen. Dla najmłodszych ta rozbudowana scena narodzin Jezusa jest fascynująca i to najmłodsi są tu najczęstszymi gośćmi, a towarzyszący im dorośli z ciekawością wypatrują charakterystycznych postaci.


Szopka zbudowana jest z ponad 100 figur, w większości ruchomych, począwszy od postaci Świętej Rodziny, pasterzy, Mędrców ze Wschodu i innych, o których mówi tradycja, przez związane z zawodami (górnicy, kowale, pszczelarze, drwale, pasterze), stanami (świeccy, kapłani, siostry zakonne), aż po współczesne postaci (św. Jan Paweł II czy ks. Jerzy Popiełuszko) oraz osoby związane z Bieruniem - zobaczymy tu m.in. s. Gonzagę, zakonnicę, która wiele roczników bieruńskich dzieci przygotowywała do komunii. 

Nie brakuje tu również zwierząt i roślin, a wśród nich pierwsze miejsce chłopcy przyznali małpce niestrudzenie wędrującej po palmie w stronę bananów. 





Park Leśna w Sosnowcu

Park Leśna w Sosnowcu

Jesień nie wszystkich wprawia w dobry nastrój, perspektywa zbliżającej się zimy nieco nas już mrozi, ale mamy sposób na jesienne smutki. Jak się ratować? Tylko spacer, tylko spacer... bo jeszcze się na szczęście nie zdarzyło, żeby złotej polskiej jesieni nie było.



Jesień to czas kiedy odwiedzamy znajome i nieznajome parki, jednym z tych z którym w ostatnich latach zdążyliśmy bliżej się poznać jest Park im. Jacka Kuronia, zwany także Parkiem Leśna, położony w dzielnicy Sosnowca - Kazimierzu Górniczym. Park ten spodobał nam się już od pierwszej wizyty i niezmiennie co roku wracamy tam na jesienny spacer.




Rowerem & spacerem wokół Jeziora Paprocańskiego

Rowerem & spacerem wokół Jeziora Paprocańskiego

Gdzie najlepiej łapać promienie słońca? Nad wodą... i to nawet jesienią. Wyjątkowo przyjemna ostatnia niedziela aż prosiła się o odpowiednie świętowanie pod chmurką, więc żeby nie tracić coraz krótszego jesiennego dnia tak szybko jak się dało pojechaliśmy nad Jezioro Paprocańskie. 




Dojechaliśmy do Paprocan kilka minut przed południem. Na miejscu okazało się, że towarzyszy wypoczynku będziemy mieć naprawdę sporo. W związku z tym znalezienie miejsca parkingowego nie było łatwą sprawą, choć parking pod Piramidą kolejny raz okazał się dla nas łaskawy i jak zawsze zatrzymał dla nas ostatnie wolne miejsce ;)


Nie da się ukryć, że ilość wypoczywających w Paprocanach rośnie wprost proporcjonalnie do ilości atrakcji, które tu powstają, a jest ich coraz więcej. Niedawno oddano do użytku drewniane tarasy nad brzegiem jeziora, drugą inwestycją był remont trasy rowerowo-spacerowej, która biegnie wokół Jeziora Paprocańskiego. Jezioro Paprocańskie i jego atrakcje gościły już kiedyś na blogu - polecam link.


Dzień otwarty Zajezdni Autobusowej Zagórze

Dzień otwarty Zajezdni Autobusowej Zagórze

W sobotę 20 września Franek & Antoś byli na Dniu otwartym Zajezdni Tramwajowej w Katowicach Zawodziu. W towarzystwie kochanej cioci bawili się tak dobrze, że zapomnieli o obiecanych mamie zdjęciach :) Ale nic to, w przyszłym roku na pewno nadrobimy braki zdjęciowe, bo Dzień otwarty Zajezdni Tramwajowej organizowany jest przez Tramwaje Śląskie S.A. każdego roku, choć corocznie w innej zajezdni, a tych w naszym województwie nie brakuje. Z względu na program impreza jest godna polecenia małym, średnim i dużym. 


Niedługo po zajezdni w Katowicach, już w październiku, swoje drzwi otwarła Zajezdnia Autobusowa w Sosnowcu Zagórzu.

 

Jak to na "dniu otwartym" bywa na czas kilku godzin swoje drzwi otwierają pomieszczenia i zakamarki niedostępne w czasie kiedy zajezdnia pracuje zwyczajnym rytmem. Można to nazwać zwiedzaniem "od kuchni", choć chyba bardziej pasuje określenie "od warsztatu".


W Sosnowcu można było przez chwilę poczuć się jak prawdziwy kierowca autobusu siedząc za dużym autobusowym "kółkiem", do wyboru były pojazdy od najstarszych, niewykorzystywanych już w ruchu liniowym jak Jelcz "Ogórek" i Ikarus, do najnowszych, a także pojazdy techniczne.


Restauracja PKP czyli Pyszne Kurcze Pyszne

Restauracja PKP czyli Pyszne Kurcze Pyszne

Jest taka nowa restauracja na kulinarnej mapie Śląska, która wyjątkowo spodoba się dzieciom i do której szczególnie chętnie z dziećmi będą zaglądać tatusiowie. Co więcej dzieci z ochotą zamówią co nieco z menu, a oczekując na zamówienie cierpliwie posiedzą przy swoim stoliku. Przekonaliśmy się o tym odwiedzając nowo otwartą Restaurację PKP w Gliwicach. Przyznam, że jak tylko dowiedzieliśmy się o niej pojechaliśmy tam... ekspresem :)



Motyw z pociągami dowożącymi zamówienia do stolików jest już w świecie znany, ale jak na razie jest to prawdopodobnie jedyne miejsce Polsce gdzie działa taka kolej restauracyjna.


W lokalu położono 120 m torów, którymi do wszystkich stolików dowożone są napoje - to prawdziwa kolej w miniaturze z całą infrastrukturą - są tu dworce, tunele, rozjazdy i semafory.  


Koleją dostarczane są woda, soki, piwo i tym podobne zimne trunki plus cukierniczki dla zamawiających herbatę czy kawę.
 

Przy każdym stoliku jest stacja, na której pociąg zatrzymuje się, a wtedy sami rozładowujemy wagony czyli odbieramy zamówione napoje. Szklanki i butelki dojeżdżają do nas szybko, trafnie, bezpiecznie i co najważniejsze na kolei - bez opóźnień :)

Błonia w Bielsku-Białej

Błonia w Bielsku-Białej

Spacer po bielskich Błoniach miał być uzupełnieniem naszej niedawnej wyprawy na Kozią Górę (link). Jednak dzieci szybko dokonały modyfikacji w naszych planach, zamieniając spacer po Błoniach na jedynie słuszną wizytę w zlokalizowanym tam Miasteczku Ruchu Drogowego, co im do szczęścia w zupełności wystarczyło. Przez Błonia przeszliśmy szybkim krokiem i wielkim skrótem, na szczęście po drodze do wspomnianego Miasteczka coś udało nam się jednak zobaczyć. Jeśli planujecie spędzić tu godzinę lub dwie to lepiej od razu przewidziany czas pomnożyć razy dwa. Mimo, że mieliśmy nieco czasu w zapasie, ostatecznie i tak nam go brakło, bo jesienne dni niestety są coraz krótsze, a wieczory chłodne. Nie zobaczyliśmy wszystkiego, ale dzięki temu będziemy mogli kiedyś ponownie odwiedzić Błonia i uzupełnić ten wpis :)


Błonia to całoroczne i ogólnodostępne tereny rekreacyjne znajdujące się u podnóża Koziej Góry w dzielnicy Bielska-Białej - Mikuszowicach, w sąsiedztwie Cygańskiego Lasu i Olszówki. Jest to miejsce gdzie dla mieszkańców Bielska i okolic organizowane są różnego rodzaju imprezy - sportowe, rekreacyjne, muzyczne i kulturalne. A jeśli chodzi o rodzinną rekreację to mamy tu kilka miejsc do wyboru.

Miasteczko Ruchu Drogowego

Miasteczko Ruchu Drogowego znajduje się obok Campingu Ondraszek (ul. Pocztowa 43) i czynne jest od 1 kwietnia do 31 października. Obiekt przeznaczony jest głównie dla dzieci, które jeżdżąc po asfaltowych ulicach mogą poznawać i utrwalać przepisy ruchu drogowego.


W Miasteczku, jak w prawdziwym mieście, są skrzyżowania, rondo, sygnalizacja świetlna, przejścia dla pieszych, przejazd kolejowy, znaki drogowe, chodniki, a czasami nawet korki. Warto zachować ostrożność, bo wyścigowych piratów drogowych i tu nie brakuje. 


Spacerowa Kozia Góra

Spacerowa Kozia Góra

Pod względem weekendowej pogody wrzesień wystawił nas na niełatwą próbę cierpliwości, ale rzutem na taśmę przynajmniej ostatnią niedzielę podarował nam ciepłą i słoneczną. Z małym opóźnieniem, ale w pięknych okolicznościach przyrody, świętowaliśmy nadejście jesieni. Miejscem, które wybraliśmy, była Kozia Góra w Bielsku-Białej.


Kozia Góra jest idealna na początek przygody z turystyką górską, jeśli planuje się wędrowanie z kilkuletnimi dziećmi. Świadczy o tym także ilość i wiek dzieci spotkanych na szlaku i przy schronisku. Góra jest niewysoka, liczy 683 m n.p.m., zdobywa się ją w tempie spacerowym, tak w sam raz żeby małego turystę zachęcić (a nie zniechęcić) do dalszych wypraw. 


Jest to pierwsza góra w Beskidach, którą chłopcy zdobyli na własnych nogach od dołu aż do samej góry. Ponieważ pod szczytem znajduje się schronisko, więc gwarantowaną nagrodą za wspinaczkę są okolicznościowe pieczątki.


 Do schroniska wyznaczone są trzy drogi dojścia, oznaczone szlakami:

- żółty z Cygańskiego Lasu + niebieski szlak łącznikowy
- zielony z Cygańskiego Lasu przez Błonia
- czerwony z Mikuszowickich Błoni + niebieski szlak łącznikowy
 
http://mapa-turystyczna.pl/node/kozia-gora

Czas przejścia każdego szacowany jest mniej więcej na 1 godz. (żółty i zielony) i 1 godz. 15 min. (czerwony).

Wystawa budowli z klocków LEGO w Gliwicach

Wystawa budowli z klocków LEGO w Gliwicach

W zeszłym roku opisywałam wystawę klocków Lego w Bielsku-Białej (link), która od października do grudnia gościła w jednym bielskich centrów handlowych. Ponieważ chłopcy mieli ochotę na powtórkę z budowania, więc pojechaliśmy na kolejną wystawę, która tym razem przyjechała do Gliwic.

Park handlowy Europa Centralna w Gliwicach

Wracając z wystawy do domu zastanawiałam się czy jest sens o niej pisać, bo spacerując pomiędzy kolejnymi gablotami w bardzo licznym towarzystwie doszłam do wniosku, że w tym dniu przyjechali tutaj już chyba wszyscy, którzy chcieli tę wystawę zobaczyć, tak było tłoczno...


Ale jeśli wystawa jest czynna dopiero od tygodnia, pogoda była niepewna, a do tego trafiliśmy tutaj w wolne sobotnie przedpołudnie to wzmożony ruch w kierunku Gliwic już nie dziwi ;)


O ile zeszłoroczna wystawa w Bielsku była nazywana największą wystawą w Polsce to ta powinna zostać nazwana jeszcze większą niż największa... bo jest taka w porównaniu z młodszą bielską siostrą. Tym razem rozgościła się na powierzchni 1000 m2. 


Podobnie jak w Bielsku tak i tu w szklanych gablotach można zobaczyć zestawy seryjne, budowle unikatowe, a także konstrukcje autorskie, część "eksponatów" nie zmieniła się, ale premier jest sporo. Przy takiej ilości zaprezentowanych na wystawie zestawów i konstrukcji każdy znajdzie coś dla siebie. Przekrój wiekowy odwiedzających także jest szeroki, a najmłodsi fani Lego zwiedzali wystawę w wózkach. Jak można się domyślić dzieci przychodzi tu najwięcej, ale i starsi budowniczy wydają się na równi z młodszymi (o ile nie bardziej...) zafascynowani zawartością niektórych gablot.

Leśny Park Niespodzianek w Ustroniu

Leśny Park Niespodzianek w Ustroniu

Leśny Park Niespodzianek w Ustroniu to wyjątkowe miejsce, po którym spacerowaliśmy już nie raz, jednak za każdym razem odkrywając coś nowego. Jest to bez wątpienia jedno z tych naszych naj-najbardziej ulubionych miejsc, nie raz wracaliśmy i na pewno wracać będziemy.


Leśny Park Niespodzianek na swoją bazę wybrał południowe zbocze Równicy w Ustroniu Zawodziu. Park pięknie wkomponował się w górskie otoczenie, a spacerując jego ścieżkami możemy pomiędzy wysokimi starymi bukami dojrzeć sąsiednie góry - Czantorię, Małą Czantorię i Chełm.


Park istnieje od 2002 roku, liczy sobie 15 hektarów i ma 3,5 km ścieżek spacerowych.


Tym co wyróżnia ten park jest możliwość obcowania z naturą. Tutaj jest inaczej niż w przeciętnym ogrodzie zoologicznym, bo natura sama przybiega do nas na wyciągnięcie ręki. 


Taras widokowy szybu Prezydent

Taras widokowy szybu Prezydent

O chorzowskiej "Sztygarce" i szybie "Prezydent" pisałam w zeszłym roku po "Dziecinadzie", organizowanej w ramach w Chorzowskiego Teatrzyku Ogródkowego (link). Wtedy szyb "Prezydent" można było oglądać tylko z dołu, ale zmieniło się to w maju tego roku po otwarciu tarasu widokowego, więc czas na małą aktualizację.


Zabytkowy szyb ma wysokość 42 metrów, platforma widokowa (o powierzchni 16m2) znajduje się na wysokości 34 m pod kołami wyciągowymi wieży.


Aby dostać się na taras widokowy i podziwiać panoramę nie tylko Chorzowa trzeba pokonać ok. 200 schodów. Mimo tego wejście na górę nie jest męczące, a widok za kratami motywuje, wiadomo... z każdym pokonanym piętrem zmienia się perspektywa. 


Wieża widokowa jest obiektem ogólnodostępnym, czynna jest od godziny 8:00 do zmroku każdego dnia tygodnia o ile warunki atmosferyczne są korzystne. Wejście na wieżę jest bezpłatne.


Ogród botaniczny w Zabrzu

Ogród botaniczny w Zabrzu

O kwitnącym wszelkimi możliwymi kolorami Ogrodzie botanicznym w Zabrzu było już na blogu dokładnie rok temu (link). W tym sezonie na kwitnienie nie podarowalibyśmy sobie powrotu do Zabrza chociaż na mały spacer. Ale inspiracją naszej wyprawy było to, że FrAntki bardzo chciały pokazać ogród swojej babci, która nigdy wcześniej nie miała okazji spacerować tymi alejkami, więc gdy tylko nadarzyły się sprzyjające okoliczności odwiedziliśmy znajome już dla nas zakamarki.

Pięknem trzeba się dzielić, więc korzystając z okazji zapraszam i Was
na spacer po Ogrodzie botanicznym w Zabrzu.








Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger