Chlebowa Chata w Górkach Małych

O Chlebowej Chacie i jej urokach dowiedziałam się z relacji Franka i Antosia, którzy jesienią ubiegłego roku byli w tym miejscu na wycieczce z przedszkola. Smak ciepłych i własnoręcznie zrobionych podpłomyków tak zapadł im w pamięć, że nie raz wspominali Chlebową Chatę, przy okazji zadając mi pytanie, które tradycyjnie zaczyna się od "Mamo, a możemy kiedyś pojechać do...?". 


Nie wypada miłych gospodarzy odwiedzać bez uprzedzenia, więc zanim tu przyjechaliśmy kilka dni wcześniej telefonicznie zapowiedzieliśmy się z wizytą, dzięki czemu pani gospodyni mogła dopisać naszą czwórkę do tworzącej się grupy. A ponieważ trwały zimowe ferie, więc nie było problemu z terminem do wyboru.


W Chlebowej Chacie mamy do wyboru kilka rodzajów "prezentacji". Dzwoniąc warto już wiedzieć jaki program nas interesuje, a koszt udziału waha się od 7 do 20 zł za osobę.

Bazą wszystkich prezentacji jest zdobycie wiedzy o podstawowych zbożach i ich zastosowaniu, oglądanie maszyn dawniej wykorzystywanych przy uprawie i obróbce ziarna, omawianie procesu powstawania masła i twarogu i sprzętów do tego wykorzystywanych oraz pozyskiwanie miodu czyli przedstawienie sprzętu pasiecznego i ciekawostek z życia pszczół. Jeśli na tym zakończymy edukację to wyjdziemy z Chlebowej Chaty po godzinie z wiedzą na temat tego jak przebiega wędrówka ziarenka zboża, aby znalazło się ono w postaci chleba na naszym stole i co trzeba zrobić, aby do tego chleba mieć masło, biały ser i miód.


Podwieczorek Teatralny w Teatrze Gry i Ludzie

W pewne zimne styczniowe popołudnie trafiliśmy do budynku byłego dworca kolejowego w dzielnicy Katowic Dąbrówce Małej. Tutaj ma swoją przystań teatralny zespół podróżniczy Teatru Gry i Ludzie. "Podróżniczy" dlatego, że nie ogranicza się do występowania w jednym miejscu, często występy tego teatru możemy oglądać w plenerze podczas różnych imprez czy na gościnnych występach w kraju i za granicą. W repertuarze teatru można znaleźć przedstawienia dla dorosłych i dla dzieci, ale my skupimy się oczywiście na tych dla dzieci, bo w każdą niedzielę młodzi widzowie zapraszani są na Podwieczorki Teatralne


Kiedy w ten mroźny dzień weszliśmy do budynku starego dworca od razu ogrzało nas ciepło z palącego się w sali kominka. A skoro zostaliśmy zaproszeni na podwieczorek to przy wejściu w termosach stała kawa, herbata i małe co-nieco w postaci ciastek, którymi każdy mógł się poczęstować. Nieco dalej, przy dużym stole, dzieci kolorowały obrazki umilając sobie czas pozostały do przedstawienia. W sali było już dość tłoczno. Wykupiliśmy nasze zamówione wcześniej bilety i akurat nadszedł czas kiedy mogliśmy już zająć miejsce na widowni.


Dziecięca widownia raczej młodsza niż starsza, więc myślę że jak na początek przygody z teatrem ławeczki Teatru Gry i Ludzie wydają się być dobrym miejscem. Widownia Teatru jest niewielka, mieści 120 osób. I to jest na pewno jeden z atutów tego miejsca - jego kameralność. Jest tu przytulnie, a scena jest blisko, wydarzenia dziejące się na scenie mamy na wyciągnięcie ręki. Kilka minut niecierpliwego oczekiwania i na scenie pojawiły się Koty Trzy: wesołe, kolorowe, niesforne i hałaśliwe (przez co niektórych najmłodszych widzów mogły nieco wystraszyć).

Spacer po Krakowie

Wyprawy do Krakowa i to w lutym nie planowałam, ale przyznaję że kilka dni chodziła mi po głowie od czasu kiedy tutaj dowiedziałam się o promocyjnej cenie biletów autobusowych na trasie Katowice - Kraków. Od jakiegoś czasu z Katowic do Krakowa można pojechać za kilka złotych, jak się okazało faktycznie ceny najtańszych biletów autobusowych wahają się od 4 do 6 zł.

Drugim argumentem przemawiającym za tą wyprawą była optymistyczna prognoza pogody według której ostatnia sobota miała być pięknym słonecznym dniem. Skoro nie mamy śniegu to cieszymy się ze słońca, a tego nam w tym dniu nie brakowało.

Autobusy do Krakowa startują z Placu Andrzeja w Katowicach. W jedną stronę jechaliśmy autobusem z Link-BUS (www.link-bus.com), który po drodze miał jeden przystanek na dworcu w Chrzanowie. Mimo sobotniego przedpołudnia i braku wcześniejszej rezerwacji bilety bez problemu kupiliśmy u kierowcy, koszt taki sam jak w przypadku zamawiania przez internet - 6 zł od osoby (najmłodszy pasażer nie płacił). 



I tak po wymianie 18 zł na bilety i nieco ponad godzinie wygodnej jazdy wysiedliśmy na dworcu MDA w Krakowie w samym centrum miasta. Przyznam, że nie było łatwo odnaleźć się w tak zmienianym ostatnio miejscu ponieważ wciąż trwa intensywna przebudowa zlokalizowanego po sąsiedzku krakowskiego dworca kolejowego, ale... kto pyta nie błądzi ;) 

Trzy panewnickie szopki

Jest na Śląsku jedna wyjątkowa szopka, której nie powinno tu zabraknąć, bo jest najbardziej znana ze wszystkich i znana także daleko poza granicami województwa. Chociaż mamy do niej bardzo blisko to zostawiliśmy sobie ją na koniec, dlatego że lubimy odwiedzać ją kiedy minie już największe okołoświąteczne zainteresowanie. Mimo że kończy się już czas odwiedzin szopek bożonarodzeniowych to szopkę w Bazylice w Panewnikach chciałam jeszcze pokazać ponieważ każdego roku wygląda ona nieco inaczej.

Szopka w panewnickiej bazylice jest jedną z największych w Europie szopek ołtarzowych, obecnie rozmiar całego żłóbka w Bazylice to 18 m wysokości, 32 m szerokości i 600 m2 powierzchni. Zajmuje ona całe prezbiterium i 2 nawy boczne tworząc tryptyk.
 

Jej centralna część budowana jest w głównej nawie i skupia się na narodzeniu Jezusa.