Nocne Czytanie Bajek

Zabytkowa Stacja Kolei Wąskotorowej w Rudach to miejsce które darzymy wielką sympatią, nie tylko dlatego, że poświęciliśmy jej pierwszy wpis na tym blogu 3 lata temu (tutaj). Kto raz usłyszy ten charakterystyczny gwizd parowozu i syk pary będzie tu wracał. My wracamy i za każdym powrotem widzimy jak to miejsce zmienia się, a ostatnią nowością są specjalne tematyczne przejazdy. Pierwszy z nich zorganizowany został pod koniec kwietnia i nazwany NOCNYM CZYTANIEM BAJEK. Wydarzenie to cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem - organizatorzy zapowiadają powtórkę i już wymyślają dla Was kolejne takie akcje.


Pasażerowie tego niecodziennego kursu obowiązkowo wyposażeni byli w poduszki, przytulanki i piżamy. Przejazd odbywał się na dłuższej trasie czyli pomiędzy Rudami a Stanicą. Godziny wieczorne, wagon wprawdzie nie sypialny, ale tak miło dogrzany... Jednak atrakcje takie, że nikomu jakoś spać się nie chciało. W trakcie jazdy poczęstowano nas najsłodszą czekoladą na gorąco na świecie i ciastem, a na całej trasie w obie strony czytano bajki - nieprzypadkowe i bardzo pouczające. Bajkową atmosferę zapewniały bajkowe postacie.


 



Dinozaury na żywo

Wyobraźcie sobie, że przenieśliście się w czasie do miejsca, które przedstawia ilustracja. Co wiecie o dinozaurach? Czego jeszcze byście chcieli się o nich dowiedzieć?


To z podręcznika Antka do pierwszej klasy. Tyle teorii, a teraz naprawdę przeniesiemy się w czasie :)

Niedawno mieliśmy możliwość odwiedzić wystawę "Dinozaury na żywo" - gratkę dla miłośników prehistorycznych gadów. Minęło kilka dni i doszliśmy do siebie po tym niezwykłym spotkaniu, więc teraz czas na relację :)


Jeden z pawilonów Śląskiego Centrum Targowego do 12 czerwca stał się domem dinozaurów ze wszystkich okresów historycznych.



Dinozaurów - robotów jest tu dokładnie 40, są rzeczywistych rozmiarów czyli takich jakie mielibyśmy okazję spotkać kiedy chodziły po ziemi, choć nie wiem czy kto ktokolwiek z Was tego by pragnął? Największy z dinozaurów ma 6 metrów wysokości i 19 m długości.




Widokowa Góra Klimont w Lędzinach

Maj bez wpisu ze zdjęciami żółtych rzepakowych pól? Nie do pomyślenia! W tym sezonie znów udało nam się znaleźć miejsce, które pozwoliło nam nacieszyć się ulubionym majowym widokiem. A do tego było tak jak lubimy najbardziej, bo niedaleko, z ciepłym słońcem, pięknymi widokami i niezwykłą przestrzenią.




Jeślibyś kochany czytelniku w tej stronie podróżował, wtedy udaj się na Klemensową Górkę, a małe zboczenie z drogi wynagrodzi ci rozległy i czarujący widok - tak pisał o Klimontku Karol Miarka. Stojąc na szczycie góry trudno się pod tym nie podpisać, jest w tym miejscu coś wyjątkowego co od lat niezmiennie przyciąga tu każdego kto spragniony jest pięknych widoków.