Wędrujemy... Palenica - Leśnica - Szczawnica

Wędrujemy... Palenica - Leśnica - Szczawnica

Dziś kolejny wpis z Pienin czyli idealnego miejsca na rodzinne wakacje. Jeśli jeszcze tu nie byliście to chcemy Was przekonać, że warto pomyśleć o odwiedzeniu tej części Polski w czasie kolejnego urlopu. Żeby nie tracić czasu już teraz zabieramy Was na kolejną górską wędrówkę, tak jak poprzednio (link) rozpoczęliśmy wjazdem kolejką na Palenicę. Ale tym razem z Palenicy zeszliśmy przez słowacką Leśnicę z powrotem do Szczawnicy


Trasa ta ma ok. 7,5 km i jest mało wymagająca - najpierw z Palenicy schodzimy łagodnie w dół, dalej wędrujemy przełomem Leśnickiego Potoku przez uroczy skalny wąwóz, na koniec czeka nas spacer Drogą Pienińską czyli trasą biegnącą malowniczym przełomem Dunajca, a ostatnia prosta to spacer Promenadą wzdłuż rzeki Grajcarek.


Kilka minut jazdy kolejką i jesteśmy na szczycie Palenicy. Kolej linowa Palenica czynna jest cały rok od godz. 9:00. Koszt przejazdu w górę: 42 zł za dwie osoby dorosłe i dwójkę dzieci.



Idąc z górnej stacji kolejki dalej w stronę Szafranówki przechodzimy przez "plac zabaw" - są tu m.in. trampoliny, dmuchańce, ścianka wspinaczkowa, a także zjeżdżalnia grawitacyjna, jednak poza widoczną na zdjęciu zjeżdżalnią reszta atrakcji jest oczywiście płatna.


Z Palenicy wchodzimy na Szafranówkę - stąd prowadzi żółty szlak do Leśnicy

Widok z Szafranówki

Pierwsza część trasy, bezpośrednio z Szafranówki, to jedyny "odcinek specjalny" na tej trasie, szlak niespodziewanie prowadzi bardzo stromo w dół po skałach, kamieniach i korzeniach. 



Grzbietem Małych Pienin

Grzbietem Małych Pienin

Dziś chciałam zabrać Was na wyjątkowo widokową trasę biegnącą grzbietem Małych Pienin. Choć Małe Pieniny w nazwie mają słowo "małe", to wśród szczytów tej części Pienin znajduje się ich najwyższy szczyt - Wysoka, który liczy sobie 1050 m. Wysoką zdobyliśmy już rok wcześniej, więc dzisiaj aż tak daleko nie dojdziemy, jednak trasa w naszym wariancie i tak jest długa, ma ponad 9 km, z możliwością przedłużenia jej o kolejne szczyty i kolejne kilometry. 



Miejscem, które tak szczególnie skradło nasze serca w Pieninach są Jaworki. Dlaczego? Bo dalej niż Jaworki nie da się już jechać. Dalej są już tylko góry... 


Z Jaworek, czyli naszej wakacyjnej bazy, podjechaliśmy busem do Szczawnicy. Zaczęło się łatwo, przyjemnie i na skróty - wygodną kanapą wjechaliśmy na Palenicę (722 m)




Kolej linowa Palenica czynna jest cały rok od godz. 9:00. Koszt przejazdu w górę: 42 zł za dwie osoby dorosłe i dwójkę dzieci. Czteroosobowa kanapa zawiezie Was na szczyt w ciągu kilku minut. Alternatywą jest wejście na szczyt szlakiem żółtym ze Szczawnicy (ok. 1 godz.).


Ze szczytu można podziwiać już pierwsze piękne widoki. A to dopiero początek.


Ogród Zoologiczny we Wrocławiu

Ogród Zoologiczny we Wrocławiu

Wrocławskie zoo przyciąga wielu odwiedzających, głównie za sprawą otwartego w 2014 roku Afrykarium, które w końcu przyciągnęło i nas. Po tym jak przeszliśmy rozległe zoo w Chorzowie miałam nadzieję, że w żadnym innym nie będą mnie już bardziej boleć nogi, myliłam się... We Wrocławiu bolały mnie jeszcze bardziej, naprawdę czułam się tak jakbym przemierzyła pustynię, dżunglę i sawannę i opłynęła Afrykę dookoła, taką wyznaczyliśmy sobie trasę zwiedzania. Cieszyłam się, że zoo czynne jest tylko do 19:00 co uratowało nas przed awarią układu kostno-stawowego. A teraz mam kolejną nadzieję, że od pisania o wrocławskim zoo nie rozbolą mnie ręce ;)  


Można tutaj spędzić cały dzień, a jeszcze wracać do domu rozmyślając, czy aby wszystko zobaczyliśmy? Przy okazji wizyty we wrocławskim zoo można także wiele wydać, więc warto pobyt tutaj z góry dobrze zaplanować


Zaskoczenia nie było... Lipiec + sobota = wielu odwiedzających. Jeśli tu wrócimy to zrobimy wiele aby nasza wizyta wypadła poza sezonem lub poza weekendem. 


Pierwsza sprawa dość istotna jeśli przyjedziecie do Wrocławia samochodem - parking - tu się nam udało. Sporo miejsca było przed Mostem Zwierzynieckim przy głównej drodze (ul. Curie-Skłodowskiej) - w sobotę parkujemy tu bezpłatnie. Do Bramy Japońskiej, którą można wejść do zoo w sezonie wiosna/jesień mieliśmy bardzo blisko (ok. 500 m). Ponieważ brama ta nie jest bramą główną (główna brama wrocławskiego zoo znajduje się przy ul. Wróblewskiego), więc można w tym miejscu spodziewać się mniejszego oblężenia kasy. W sobotę przed południem staliśmy w niewielkiej kolejce i zakup biletów zajął nam kilka minut.

W dni robocze parkingi we Wrocławiu są płatne, a sam Wrocław podzielony na strefy, więcej o strefach parkingowych i opłatach tutaj.

Jeśli nie uda się Wam w bliższej lub dalszej okolicy zoo wypatrzyć wolnego miejsca parkingowego (a warto podjechać np. tutaj) pozostaje parkowanie na płatnym parkingu podziemnym przy Hali Stulecia (ul. Wystawowa 1) z kosztem parkowania 6 zł/godz. lub maksymalnie 60 zł/dobę. My spędziliśmy w zoo ok. 8 godzin, a gwarantuję Wam, że można jeszcze więcej. Niestety zwiedzanie ze świadomością upływających godzin i odpływających kolejnych 6 zł zbyt komfortowe pewnie nie będzie.


W porównaniu z innymi ogrodami zoologicznymi bilety do wrocławskiego zoo nie są tanie. Bilet normalny kosztuje 40 zł, ulgowy 30 zł, a rodzinny dla dwóch osób dorosłych i maksymalnie trójki dzieci to koszt 120 zł. W poniedziałki bilet rodzinny kosztuje 80 zł. Dla porównania bilet rodzinny do zoo w Chorzowie kosztuje 38 zł (poza sezonem tylko 25 zł).

Chcąc uniknąć kolejki do kasy można skorzystać z biletomatów, ale niestety nie można w nich kupić biletu rodzinnego, tylko indywidualne. Bilety można kupić także przez internet (tutaj) maksymalnie z dziesięciodniowym wyprzedzeniem, a następnie wydrukować, ale i tu dostępne są tylko bilety indywidualne. Przy zakupie należy zdecydować się na datę odwiedzin i po zakupie nie ma już możliwości aby ją zmienić, ewentualnie w ciągu 14 dni od daty zakupu niewykorzystany bilet można zwrócić. Z e-biletem w dłoni także mija nas konieczność stania do kasy. Jeśli chcecie dowiedzieć się jeszcze więcej o biletach do wrocławskiego zoo zapraszam tutaj. A informacja o godzinach otwarcia zoo tutaj.

 
Mapka przydaje się przy zwiedzaniu i na pewno w wersję papierową warto się zaopatrzyć. Większa mapka tutaj.


Ogród Doświadczeń w Krakowie

Ogród Doświadczeń w Krakowie

Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema w Krakowie to wyjątkowa przestrzeń do eksperymentów. Ogród zajmuje 6 ha i podzielony jest na kilka stref takich jak MECHANIKA, AKUSTYKA, OPTYKA, MAGNETYZM & HYDROSTATYKA, razem znajduje się tu około 60 urządzeń, które demonstrują zjawiska fizyki. Dodatkowo spora dawka zieleni i kwiatów w LEM-BIRYNCIE i ZAPACHOWIE oraz skalny las czyli GEO-GRÓDEK. Jest to miejsce dla każdego, niezależnie od wieku i posiadanej wiedzy w zakresie fizyki ;)

 


Czas który musicie poświęcić żeby wszystkiego"doświadczyć" to minimum 2 godziny. Spacer ścieżkami Ogrodu nam zajął całe 3 godziny, a i tak nie bez żalu opuszczaliśmy to miejsce.


W Ogrodzie czeka Was zwiedzanie podczas którego jak najbardziej  T R Z E B A  wszystkiego dotykać, spacer każdemu dostarczy solidnej porcji wiedzy. Jest to idealne miejsce na eksperymentowanie z dziećmi, tym bardziej, że urządzenia wydają się trwałe i odporne na ponadprzeciętny zapał szczególnie tych młodych naukowców :)


Ogród jest czynny od drugiej połowy kwietnia do końca października. Ponieważ wszystkie urządzenia znajdują się pod chmurką (czasem także taką deszczową), to na odwiedziny tego miejsca warto wybrać pewniejszy pogodowo dzień.


Ogród Botaniczny we Wrocławiu

Ogród Botaniczny we Wrocławiu

Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego odwiedziliśmy w środku lata przy pięknej słonecznej pogodzie. Zachwycił nas różnorodnością i przestrzenią, tym bardziej, że spacerując w nim znajdowaliśmy się przecież w środku dużego miasta (ok. 2 km od wrocławskiego rynku). Był niedzielny poranek, więc bez trudu znaleźliśmy parking na jednej z otaczającej Ogród ulic (była to ul. Świętokrzyska). Do Ogrodu prowadzą dwa wejścia, jedno od ul. Sienkiewicza a drugie od ul. Kanonia.


Na wizytę w tym miejscu trzeba przeznaczyć przynajmniej 2-3 godziny, ale można oczywiście więcej, w końcu mamy do zobaczenia prawie 7,5 ha i ok. 11,5 tys. roślin i ich odmian, w tym rośliny górskie, skalne, wodne, błotne, a nawet tropikalne.


Alejki spacerowe wśród wody, kwiatów i zieleni nie mają końca, co krok znajdowaliśmy nową ścieżkę i nowy gatunek roślin od najbardziej pospolitych po takie, które widziałam pierwszy raz w swoim życiu.




Ogród botaniczny we Wrocławiu istnieje od 1811 roku, starszy od niego jest tylko Ogród Botaniczny Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. 
 
Park Ogrodzieniec

Park Ogrodzieniec

Park Ogrodzieniec położony jest w cieniu ruin Zamku Ogrodzieniec. Wśród atrakcji które oferuje odwiedzającym jest park doświadczeń fizycznych, park rozrywki, tor saneczkowy, park miniatur oraz dom legend i strachów.


Park znajduje się w Podzamczu niedaleko Ogrodzieńca. Trafić do niego łatwo, wystarczy kierować się na widoczne z drogi ruiny Zamku Ogrodzieniec. Odwiedziliśmy to miejsce w środku tygodnia w czasie wakacji - nie było problemu ze znalezieniem miejsca parkingowego na jednym z prywatnych parkingów, które można znaleźć blisko ul. Zamkowej prowadzącej do parku i na zamek. Właściwie ulica ta mogłaby się równie dobrze nazywać al. Straganów z Pamiątkami. I jak zawsze ostrzegam - innej drogi nie ma ani w tę stronę, ani z powrotem ;) Parkingi są płatne - koszt to 5 zł za cały dzień.



Bilet rodzinny zakupiony w głównej kasie, która znajduje się przy wejściu do parku doświadczeń kosztuje 99 zł i to nie jest standardowe 2+2, bo na ten bilet można wprowadzić aż piątkę dzieci. W kasie dostaje się pieczątkę, która umożliwia wejście i wyjście do/z parku przez cały dzień. Pieczątkę dostaje się także w kasie parku miniatur, który znajduje się nieco bliżej zamku, więc nie ma problemu jeśli chcecie wyjść przykładowo na posiłek i ponownie wrócić do któregokolwiek z tych miejsc. Oczywiście nie trzeba kupować biletu obejmującego wszystkie atrakcje, można także zdecydować się tylko na jedną czy dwie. Szczegółowy cennik znajdziecie tutaj. Aktualnie tańsze wejściówki do Parku Ogrodzieniec można kupić na portalu Groupon (link).


PARK DOŚWIADCZEŃ FIZYCZNYCH

Park doświadczeń to zawsze skuteczna i zajmująca nie tylko dzieci nauka przez zabawę. Dorośli także chętnie przypomną sobie lub utrwalą zdobytą kiedyś wiedzę. Dzieci kochają eksperymenty co widać i słychać przy każdym zaliczonym i zbadanym stanowisku, których jest tutaj 35. 



  
Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger