Nad śląskim morzem

Nie zliczę ile razy mijaliśmy Goczałkowice "po drodze", nie zliczę ile razy byliśmy już w Ogrodach Kapias, bo chyba o każdej porze roku, od przedwiośnia do późnej jesieni (link), a do Parku Zdrojowego i na zaporę na Jeziorze Goczałkowickim nie dojechaliśmy. Trafiliśmy tutaj dopiero w tym roku w pierwszy dzień kwietnia szukając ciszy, spokoju i świeżej wiosennej zieleni. Mimo iż była to wyjątkowo piękna i słoneczna sobota, co oznacza że w innych popularnych miejscach na pewno były tłumy, to tu znaleźliśmy dokładnie to czego szukaliśmy.


Goczałkowice Zdrój mają bardzo dobre położenie - na pewno nie raz i Wy także mijaliście je "po drodze". Jeśli tak jak i my nie mieliście jeszcze okazji zatrzymać się tu na dłużej dziś będziemy Was do tego bardzo zachęcać.


Dobre położenie Goczałkowic to nie tylko dogodny dojazd, to także otaczające je z jednej strony pasma Beskidów, a z drugiej lasy, a dodatkowo piękne stawy i Jezioro Goczałkowickie czyli największy sztuczny zbiornik w Polsce południowej i główne źródło wody pitnej dla Górnego Śląska. Krótko mówiąc - idealne miejsce dla spragnionych kontaktu z przyrodą. Okolica ta to także królestwo wędkarzy i (podobno) sandacza :)


Panuje tutaj specyficzny, zdrowy i łagodny mikroklimat o kojącym działaniu. Do tego niski stopień zanieczyszczenia powietrza i wód. Nawet temperatura powietrza jest tu wyższa niż w sąsiednich miejscowościach. I nawet niebo jest tu bardziej niebieskie, pewnie od tej wody ;)


Goczałkowice Zdrój są jedną z dwóch miejscowości w województwie śląskim, która ma status uzdrowiska (drugą jest Ustroń). W ciągu roku na leczeniu przebywa tu ok. 10 tysięcy pacjentów.

Dzień Babci w Zameczku Prezydenckim

Zawsze w styczniu stajemy przed dylematem jak ucieszyć babcie naszych dzieci z okazji ich święta. W tym roku postawiliśmy na wyjazd i wspólne spędzenie czasu. Wyjazd, tak, akurat o tym nie musimy zbyt długo myśleć. Pytanie tylko jak ułożyć program obchodów Dnia Babci dla pasjonatki historii i skoków narciarskich? Odpowiedź jest jedna - Wisła - a w niej dwa pewniki - Rezydencja Prezydenta RP i Galeria trofeów sportowych Adama Małysza. A na koniec słodka wisienka na torcie czyli pyszne co nieco w Cukierni "U Janeczki". Uzbrojeni w cierpliwość poczekaliśmy tylko na nieco bardziej wiosenną pogodę i na dzień z mniejszym ryzykiem (częstych niestety...) korków w Wiśle czyli już u schyłku sezonu narciarskiego, a jeszcze przed sezonem turystycznym. Ostatni weekend marca okazał się być na taką wyprawę idealny.



Przystanek 1: Rezydencja Prezydenta RP w Wiśle Czarne

Rezydencja Prezydenta RP Zamek w Wiśle – Narodowy Zespół Zabytkowy
Wisła, ul. Zameczek 1 | tel. 33  854 65 00 | www.zamekwisla.pl


Rezydencja Prezydenta RP w Wiśle położona jest na stoku Zadniego Gronia, niedaleko zbiegu potoków Białej i Czarnej Wisełki. Na Rezydencję składa się Zamek Górny wraz z drewnianą kaplicą św. Jadwigi Śląskiej, Zamek Dolny oraz Gajówka.



Obecnie Zamek Dolny pełni funkcję hotelu. Do dyspozycji turystów i gości jest kawiarnia i taras z pięknym widokiem, dobra kawa, ciasta i... dobra miodonka. Obok znajduje się plac zabaw dla dzieci i siłownia plenerowa. Z kolei w Gajówce znajduje się restauracja oraz pokoje gościnne. Ze względu na przystępne ceny i rozległe widoki (m.in. na zaporę w Wiśle Czarne) - warto i tu zatrzymać się po drodze.