Wiosna w Parku Zamkowym w Pszczynie

Wiosna w Parku Zamkowym w Pszczynie

Są miejsca, których nie trzeba bliżej przedstawiać i takim miejscem na pewno jest Park Zamkowy w Pszczynie uważany za najpiękniejszy park w naszym województwie. Tym razem odwiedziliśmy go w innej niż zazwyczaj porze, bo wyjątkowo wczesną tegoroczną wiosną i upewniliśmy się, że jest piękny o każdej porze roku, także teraz. Wydawało nam się, że park powinien dopiero powoli budzić się do życia, jednak na miejscu okazało się, że już pięknie zakwitł wieloma kwiatami.



Dzisiejszy wpis ma skromną treść, ale jest za to bardziej bogaty w obraz. Zresztą, cóż tu dużo mówić, lepiej przystanąć i zachwycić się wiosną... A ten wpis dedykuję szczególnie wszystkim, którym nie dane było w ten słoneczny weekend zakosztować spacerowych uroków wiosny.




Wzgórze Zamkowe w Będzinie

Wzgórze Zamkowe w Będzinie

W marcu mamy szczęście do pogodnych dni i do miejsc idealnych na mały-miły spacer. Kiedy trafiła nam się kolejna słoneczna niedziela postanowiliśmy wykorzystać ją na odwiedzenie miejsca, w którym jeszcze do tej pory nie byliśmy, a które według znanych nam opinii dobrze rokowało w zakresie popołudniowej rodzinnej rekreacji. Tym razem był to odpoczynek w otoczeniu historii, a dokładniej spacer z widokiem na średniowieczny zamek w Będzinie


Kiedy dojeżdżaliśmy do celu naszej podróży już z daleka spostrzegawcze oczy naszych małych pasażerów wypatrzyły pięknie prezentujący się zamek, stoi on na wysokiej skarpie na lewym brzegu Czarnej Przemszy przy dość ruchliwej drodze.


- Tego zamku jeszcze nie widzieliście - tłumaczyłam po drodze chłopakom.
- Nigdy? Nawet jak byliśmy mali? - dopytywał Antoś :)


W sierpniu 2013 roku po gruntownej renowacji teren wokół zamku zwany Wzgórzem Zamkowym został oddany do użytku mieszkańcom Będzina. Powstał park z placem zabaw i małym amfiteatrem. Dodatkowo utworzono 15 "miejsc magicznych" w formie kręgów, z których każdy przeznaczony jest do odpoczynku, jednak różni się od pozostałych nieco odmiennym charakterem i nazwą, dlatego mamy tu m.in. Miejsce Przyjaźni, Miejsce Gry czy Miejsce Tajemnicy.
Radzionków: Księża Góra w pierwszym dniu wiosny

Radzionków: Księża Góra w pierwszym dniu wiosny

Chociaż ten rok w porównaniu do wcześniejszych był wyjątkowy i pierwszy raz zdarzyło się, że szukaliśmy wiosny już w grudniu (i znaleźliśmy tutaj) to oficjalny początek wiosny także wymagał odpowiedniej oprawy. Tradycyjnie jak co roku wyruszyliśmy na poszukiwanie pierwszych zielonych liści, pierwszych kolorowych kwiatów i pierwszych ptasich treli. Wszystko to wraz z dużą dawką wiosennego słońca znaleźliśmy na Księżej Górze w Radzionkowie.


Księża Góra wznosi się na wysokość 357 m n.p.m. Na jej terenie w latach trzydziestych XX wieku powstał park krajobrazowy. Inicjatorem powstania parku był Jerzy Ziętek, ówczesny naczelnik gminy Radzionków, który kilkanaście lat później już jako wojewoda śląski był także jednym z głównych inicjatorów powstania Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie.

Nieco historii... akcja sadzenia drzewek na terenie parku.

Niedawno teren parku przeszedł modernizację i teraz służy okolicznym mieszkańcom jako tereny rekreacyjne. A rekreacja tutaj ma wiele imion: spacer, jogging, kijki, rower, rolki, deska, a nawet siłownia i szachy...

Po modernizacji park zyskał 2,5 km wygodnych, szerokich i oświetlonych ścieżek rekreacyjno-spacerowych.



Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach

Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach

Z pewnych nieodkrytych jeszcze do końca powodów nasze dzieci bardzo polubiły kopalniane podziemia, myślę że ich podziemna fascynacja dotyczy nie tylko kopalni, ale póki co tych mamy w okolicy najwięcej. Gdziekolwiek nie niosą nas koła to po drodze chłopcy grają w Gdzie jest szyb?, który wypatrzy ich najwięcej wygrywa, a jeśli do tego koła szybowe kręcą się to oczywiście punkty liczymy podwójnie.

Do tej pory zwiedziliśmy poziom 170 m Zabytkowej Kopalni Guido w Zabrzu (tutaj relacja z tej wyprawy). Zjazd na najniższy poziom Guido (czyli 320 metrów) był marzeniem Antosia spełnionym przy okazji niedawnych zajęć feryjnych dla dzieci. Jeśli zapytacie go co robił 320 m pod ziemią to odpowie Wam, że "jadł pączki" i taka jest prawda :) Niestety na zwiedzanie poziomu 320 m Antoś jest jeszcze za mały, ale z taką motywacją na pewno szybko nam urośnie - jeszcze tylko nieco ponad rok i osiągnie wymagane 6 lat.

Antoś na poziomie 320 m w Kopalni Guido

Kolejny raz zjechaliśmy pod ziemię w Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach. Na początek dojazd: kombinacja soboty i przejazdu autostradą A1 była szybkim i wygodnym rozwiązaniem, choć przy końcu podróży warto bardziej się skupić i szukać znaków prowadzących do kopalni.


Zabytkowa Kopalnia Srebra dla zwiedzających otwarta jest codziennie od 9:00 do 15:00. Dodatkowo w czerwcu od 9:00 do 15:00 (od poniedziałku do piątku) i od 9:00 do 17:00 (w soboty i niedziele), w lipcu i sierpniu od 10:00 do 16:00 (od poniedziałku do piątku) i od 9:00 do 17:00 (w soboty i niedziele).


Turyści zjeżdżają do kopalni grupami z przewodnikiem, dlatego warto wybierać bardziej popularne godziny po to żeby trafić na towarzyszy wspólnego zwiedzania. Większa grupa to także bonus w postaci tańszych biletów. Kiedy dzwoniłam do kopalni i pytałam o zwiedzanie w dni wolne (sezon zimowy) to polecano mi przyjazd od godz. 11 żeby mieć większe szanse na zebranie się grupy. 

Akwaria w gliwickiej Palmiarni

Akwaria w gliwickiej Palmiarni

W ramach wiosennych porządków na blogu i wobec pojawienia się nowych faktów i zdjęć postanowiłam odkurzyć wpis o gliwickiej Palmiarni, a właściwie podzielić go na dwie części. W tym wpisie zajmę się tylko pawilonem akwarystycznym, a tutaj zapraszam na spacer po zielonej części Palmiarni w Gliwicach.

W 2013 roku gliwicka Palmiarnia powiększyła się o nowy pawilon akwarystyczny, który jest największym po Akwarium Gdyńskim pawilonem akwarystycznym w kraju. Choć Gliwice z Gdynią konkurować nie mogą to nowy pawilon Palmiarni zrobił na nas duże wrażenie i na pewno ożywił to miejsce.


W czterech tematycznych zbiornikach wodnych pływają zarówno polskie jak i egzotyczne ryby, od dwucentymetrowych do ponad metrowych. Organizując tę ekspozycję zadbano nie tylko o odpowiedni dobór poszczególnych gatunków ryb do każdego ze zbiorników, także rośliny i elementy dekoracyjne jak kamienie, muszle czy konary i korzenie drzew dobrano tak by wiernie odwzorować otoczenie ryb w ich naturalnym środowisku. 


Pawilon składa się z dwóch pomieszczeń, panuje w nich półmrok, więc spacerując tu mamy wrażenie, że przenieśliśmy się na dno rzeki lub jeziora i podglądamy życie ryb. 

Rowerkiem biegowym w świat

Rowerkiem biegowym w świat

Dziś będzie trochę nietypowo. Od dawna chciałam napisać kilka słów o wcale nie nowym wynalazku, bo idea jego konstrukcji znana była już w XV wieku, ale rowerek biegowy jako pojazd dla dzieci istnieje w świadomości rodziców od niedawna. Jego popularność wzrasta szybko, kiedy chłopcy zaczynali naukę 3 lata temu nie raz byłam pytana przez spotkane w czasie spaceru osoby o ten charakterystyczny pojazd. Teraz gdziekolwiek nie spacerujemy mam wrażenie, że dzieci na rowerkach biegowych są wszędzie dookoła :)



Jak to się zaczęło? A mniej więcej tak:


Franek jeździł na trójkołowym polskim rowerku Lak Magic, dzięki czemu szybko nauczył się pedałować. Ale mając w perspektywie swoje czwarte urodziny potrzebował już czegoś więcej (czyli po prostu większego). I zaczęły się poszukiwania odpowiedniego pojazdu, ale jako jeszcze niewtajemniczona myślałam po prostu o rowerku na pedały z bocznymi kółkami. Poszukiwania jak szybko się zaczęły, tak szybko się zakończyły w pierwszym sklepie rowerowym do którego weszliśmy. Franek przeciętnym czterokołowcem, do którego się przymierzał, nie potrafił ruszyć z miejsca. Bo jak może zapanować nad rowerem który jest niewiele lżejszy od niego? To pewnie tak samo gdybym ja usiłowała jeździć na rowerze który ma z 40 kg, po prostu taki tradycyjny czterokołowiec był dla Franka za ciężki, a lżejsze bardzo się cenią. Trzeba nam było zmienić obiekt zainteresowania... I wtedy zainteresowałam się rowerem bez pedałów. Przyznam, że już na "dzień dobry" byłam sceptycznie nastawiona do niego, jako kolejnego nowoczesnego, ale niekoniecznie potrzebnego rodzicom i dzieciom wynalazku, bo i takie "wynalazki" niestety już w swojej krótkiej historii bycia rodzicami zaliczyliśmy. Po dwóch pełnych sezonach użytkowania stwierdzam, że była to jedna z lepszych inwestycji, idealna do nauki utrzymywania równowagi na "dwóch kółkach" i do sprawnego przemieszczania się małego człowieka po świecie. A była to inwestycja w kolorze różowym, bo Franek ma za sobą pewien okres fascynacji tym wesołym kolorem ;)


 
Tak FrAntki jeździły w trzecim tygodniu nauki :)

Co sprawia najwięcej problemów przy wyborze rowerka? Pierwszy problem do rozwiązania przed zakupem to dobór rowerka do dziecka, korzystałam ze wskazówek na stronie aktywnysmyk.pl, zakres wiedzy tam przedstawiony początkującym w temacie rodzicom w zupełności wystarczy. Najważniejsze to dobrze zmierzyć długość nóżki dziecka - zachęcam do lektury zalinkowanego artykułu.


Spacerowo... Zamek w Chudowie

Spacerowo... Zamek w Chudowie

Zdarzają się takie dni kiedy słońce za oknem nie pozwala siedzieć w domu. W ostatnią niedzielę i nam od rana pukało do okien. Wobec tak zachęcającego wołania tych ciepłych promieni nie pozostało nam nic innego jak znaleźć w najbliższej okolicy dobre miejsce do prawdziwie wiosennej fototerapii słońcem. I tak po kilkukilometrowej podróży znaleźliśmy się pod zamkiem w Chudowie.

Może na kimś kto nie bywał w tym miejscu naście lat temu zamek nie zrobi wrażenia, ale ja pamiętam jak zapomniane i zniszczone było kiedyś to miejsce. Tym bardziej cieszy mnie to, że zamek i jego okolica powoli odradza się i żyje dzięki ludziom, którzy tu przyjeżdżają.


Zamek w Chudowie położony jest z dala od miejskiego hałasu. Jeśli szukacie dobrego miejsca na mały spacer to jest to dobry adres. Jak się okazało "mały spacer" niekoniecznie znaczy krótki. W okolicy zamku krążyliśmy dwie godziny, a i tak powrót do domu został mocno oprotestowany przez młodszych członków rodziny.
 
 

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger