Sea Park w Sarbsku

Sea Park w Sarbsku

W drugim tygodniu naszego pobytu nad morzem odwiedziliśmy Park Rekreacyjno - Edukacyjny Sea Park w Sarbsku. Choć tematycznie park ten podobny jest do Ocean Parku we Władysławowie, który odwiedziliśmy wcześniej (pisałam o nim tutaj) to jednak po wizycie we Władysławowie pozostał pewien niedosyt i dlatego zdecydowaliśmy się na drugą wycieczkę.

W porównaniu do Ocean Parku Sea Park oferuje więcej atrakcji na mniejszej powierzchni. Tak jak w Ocean Parku są tu figury stworzeń żyjących w morzach i oceanach, wprawdzie jest ich mniej, ale w ilości w sam raz wystarczającej do opanowania podstaw wiedzy o faunie morsko-oceanicznej. Wśród figur znajdziemy kałamarnicę, rekina wielorybiego, żarłacza białego, rekina młota, rybę piłę, a także orkę, kaszalota czy morsa. Spacerując alejkami testujemy nabytą wcześniej wiedzę :)





Ocean Park we Władysławowie

Ocean Park we Władysławowie

Jeśli w Waszych wakacyjnych planach uwzględniacie pobyt nad naszym morzem być może rozważacie także odwiedzenie nadmorskich czasowypełniaczy czyli parków rozrywki. W tym sezonie mamy już za sobą wizyty w Ocean Parku we Władysławowie i Sea Parku w Sarbsku. W naszym małym zestawieniu zrobionym po powrocie więcej plusów zebrał Sea Park, ale na początek w dzisiejszym bardzo wakacyjnym wpisie przeniesiemy się do Władysławowa.


Ocean Park we Władysławowie wybraliśmy za cel krótkiej wycieczki i od razu piszę... była krótsza niż zakładałam. Po kilku słonecznych dniach, które rozpieściły nas nad Bałtykiem, nadszedł taki, w którym pogoda przez cały poranek nie potrafiła zdecydować się co chciałaby nam w tym dniu zaoferować. Nie chcąc tracić dnia na analizę zamiarów napływających na nasze niebo chmur wybraliśmy się do Władysławowa. Dzieci marzyły o spotkaniu z mieszkającym tam płetwalem błękitnym, ja byłam ciekawa co pierwszy z brzegu nadmorski park rozrywki może nam zaoferować. A do tego na miejscu okazało się, że słońce nad Władysławowem szybciej rozprawiło się z chmurami.


Z naszej "bazy" czyli Dębek w kierunku Władysławowa droga była prosta i szybka. Bez problemów trafiliśmy na duży parking przy wejściu do Ocean Parku. Koszt biletów dla mnie i dwójki dzieci to 45 zł. Za normalny bilet trzeba tu zapłacić 20 zł, za ulgowy 15 zł,  ale dzięki karcie Funpass dostaliśmy 10% rabatu. Biletów rodzinnych brak.


Na początek czekało nas ostre zejście w dół, a na koniec oczywiście wspinaczka na parking, pomiędzy było już bardziej równo, ale i tak spacer po dnie oceanu to wędrówka dróżkami utwardzonymi kamykami albo zapiaszczonymi co stanowi wyzwanie dla przeciętnego spacerowego wózka.


Wakacyjny piątek lipca, godziny poranne - na terenie parku spotkaliśmy kilka grup z przewodnikiem i turystów takich jak my, tłumów nie było. 


Wędrując po parkowych ścieżkach można zobaczyć dość oryginalne figury wielu stworzeń żyjących w morzach i oceanach. Zobaczyć... a nie dotykać, ale tutaj wyjątkowo trudno opanować naturalną dziecięcą ciekawość aby sprawdzić czy ząb rekina jest ostry albo czy można przytulić się do delfina?


Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger