Nowa część Śląskiego Ogrodu Botanicznego w Mikołowie

Nowa część Śląskiego Ogrodu Botanicznego w Mikołowie

Nareszcie! Tak chce się dopisać w tytule. Do tej pory drugą część Śląskiego Ogrodu Botanicznego w Mikołowie można było zwiedzać okazjonalnie. Miałam możliwość spacerowania tam w czasie Międzynarodowego Dnia Bioróżnorodności, który obchodzony był 17 maja tego roku. Jednym z punktów programu obchodów tego święta było zwiedzanie ogrodu z przewodnikiem. Na pewno wiele osób ucieszy informacja, że od 1 sierpnia w każdą sobotę i niedzielę w godz. 11-17 będzie można już indywidualnie odwiedzać nową część Śląskiego Ogrodu Botanicznego. "Nową" w znaczeniu udostępnienia do zwiedzania, bo wszyscy jeżdżący ul. Sosnową w Mikołowie Mokrym dobrze i widzą, i wiedzą, że ta "druga" część ogrodu zwana teraz "nową" już od dawna rozrasta się i rozkwita. A ponieważ nie raz padały pytania kiedy będzie można TAM wchodzić, więc cieszę się mogąc teraz przekazać tę dobrą nowinę :)


Spacerowałam po tym ogrodzie piękną wiosną w czasie kiedy było w nim świeżozielono i kolorowo. Teraz z chęcią tam wrócę, bo w ogrodzie takim jak ten o każdej porze roku znajdzie się coś nad czym można będzie przystanąć, pochylić się i zachwycić. 

Do zobaczenia w ogrodzie :)

PS. Przygotujcie się na długi spacer, przestrzeń tego ogrodu wydaje się nieskończona, obszar do poznania spory i kilometry ścieżek. Zakładałam, że mniejsze nóżki mogą się bardzo zmęczyć, dlatego z tą obawą w sercu pierwszy raz wybrałam się tu sama. Co ciekawsze, nie byłam pierwszą w rodzinie w tym miejscu, bo nasi chłopcy przecierali te ogrodowe szlaki dużo wcześniej będąc tu na wycieczce szkolnej i przedszkolnej :) 

"W pigułce" czyli z przewodnikiem wędrowanie kolejnymi alejkami (czasem skrótami :) zajęło mi ponad półtorej godziny. W opcji "bez przewodnika" może być dłużej. Ścieżki są utwardzone, ale nie wybrukowane, więc wygodne buty obowiązkowe :)



Kopiec Wyzwolenia w Piekarach Śląskich

Kopiec Wyzwolenia w Piekarach Śląskich

Kopiec Wyzwolenia w Piekarach Śląskich warto odwiedzić dla widoku ze szczytu. Przy dobrej widoczności widać stąd... Stop. Prościej napisać czego z kopca nie widać, bo tych punktów będzie zdecydowanie mniej do wymienienia :) Naprawdę warto zatrzymać się tu żeby poznać to miejsce i jego ciekawą historię. I od niej zaczynamy...




 
 
Historia Kopca Wyzwolenia jest związana z postacią Śląskiego Wernyhory, Wawrzyńca Hajdy. W dwusetną rocznicę przemarszu przez Piekary Śląskie wojsk króla Jana III  Sobieskiego, zaproponował usypanie kopca. Trzy razy podrywał ludzi do pracy, a jego autorytet wystarczył, by ludzie wzięli się do dzieła. Niestety, był to okres zaborów i za owe podburzanie ludzi do manifestowania polskości niewidomemu poecie wytoczono proces.

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger