Jak zwiedzać i odwiedzać taniej?

Jak zwiedzać i odwiedzać taniej?

Podejmując temat wizyt w różnych ciekawych miejscach nie sposób pominąć bardzo istotnej kwestii - kosztów. Czy można kupić tańszy bilet do aquaparku, na basen, do parku rozrywki czy do teatru? Okazuje się, że można, a o tym jak to zrobić będzie dzisiejszy wpis. Możliwości jest kilka - można zaopatrzyć się w karty rabatowe, brać udział w konkursach, korzystać z możliwości jakie daje Noc Muzeów czy Industriada.

Karty...

Pierwsza karta rabatowa z którą zetknęłam się to karta Funpass, która obejmuje zróżnicowane tematycznie obiekty w całej Polsce m.in. parki dinozaurów, owadów, miniatur, parki bajkowe, westernowe, lunaparki, centra rozrywki, edukacji, aquaparki, parki linowe, sale zabaw itp. Zniżka, którą można uzyskać, zależy od obiektu. Szczegółowe informacje dostępne są na stronie parkmania.pl. Kartę trzeba kupić, ale w tym roku można było dostać ją w dobrej cenie korzystając z oferty na portalu Groupon i Gruper (29 zł zamiast 59 zł za kartę ważną 3 lata), mam nadzieję że ta akcja doczeka się powtórki, bo ważność naszej karty kończy się na wiosnę przyszłego roku :)


Przykładowo z kartą Funpass możemy uzyskać 20% rabatu na bilety wstępu do Śląskiego Wesołego Miasteczka, 20% rabatu na bilety wstępu do Sali zabaw Nibylandia w Katowicach, 15% rabatu na bilety wstępu do Parku Dinozaurów i Ogromnych Owadów w Ustroniu, 10% rabatu na bilety wstępu i 10% rabatu na gastronomię w Parku Miniatur w Inwałdzie. Czasem zdarza się coś pisane "małym drukiem", np. przy zakupie łączonego biletu do Warowni w Inwałdzie i Parku Miniatur nie ma zniżki, jest tylko na wejściówki pojedyncze. Ponieważ w wielu miejscach obowiązują także bilety rodzinne, warto przed wyprawą zapoznać się z cennikiem i wybrać opcję która bardziej się opłaca.

Przy okazji polecam stronę parkmania.pl, która jest także rodzajem przewodnika i bazą opinii o poszczególnych rozrywkowych obiektach w Polsce, Europie i na świecie. Na bieżąco informuje także o powstających i nowo otwartych parkach oraz ciekawych wydarzeniach.


Dzień Dzikiej Fauny, Flory i Siedlisk Naturalnych

Dzień Dzikiej Fauny, Flory i Siedlisk Naturalnych

15 września w Śląskim Ogrodzie Botanicznym obchodziliśmy kolejne święto przyrodnicze, tym razem był to Dzień Dzikiej Fauny, Flory i Siedlisk Naturalnych.

Udana pogoda sprzyjała rodzinnemu świętowaniu, a w zaplanowanym na ten dzień programie tradycyjnie znalazło się kilka ciekawych punktów.
Dzieci zachęcone w przedszkolu do przyniesienia "elektrośmieci" motywowały nas do zrobienia porządków w piwnicach... I tak wspólnymi siłami przynieśliśmy to i owo co jako "elektrozłom" można było zakwalifikować. W zamian za to chłopcy dostali dwie małe sadzonki. Podobno akcja cieszyła się dużym powodzeniem, wczesnym popołudniem (czyli nawet jeszcze nie w połowie tej akcji) można było wybrać coś spośród już tylko czterech ostatnich sadzonek.

Rodzinna gra terenowa z mapą na sportowo

Rodzinna gra terenowa z mapą na sportowo

Od czasu naszego ostatniego questowania na Sośniej Górze chłopcy gdy tylko słyszą hasło "gra terenowa" od razu przebierają nogami, tym razem musieli przebierać dość żwawo, bo wzięliśmy udział w rodzinnej grze terenowej z mapą, a do tego NA SPORTOWO.

Miejscem zabawy znów był Śląski Ogród Botaniczny, a gra towarzyszyła finałowi akcji "Fitness w Plenerze", który odbywał się w ostatnim dniu sierpnia.


Wyposażeni w mapę z zaznaczonymi pięcioma strategicznymi punktami zlokalizowanymi na terenie Ogrodu ruszyliśmy na trasę.

Dębki - tam chce się wracać!

Dębki - tam chce się wracać!

Mamy za sobą już kilka typowo jesiennych dni, a to zawsze nastraja do cieplejszych wspomnień, więc dzisiaj będzie wpis ku pamięci wspaniałych wakacji nad polskim morzem. Przyznam się, że z Bałtykiem nieczęsto się widujemy, niestety dzieli nas spora odległość i dość trudna droga, więc skoro już nas zaprosił postanowiliśmy zostać dłużej. 


Cudowne wspomnienia to na pewno zasługa pogody i miejsca w którym stacjonowaliśmy. Przeważały piękne słoneczne dni, chwil kiedy przymusowo siedzieliśmy w pokoju było niewiele, ale to także za sprawą wyznawanej zasady, że na spacer nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie.


Chociaż rozważaliśmy kilka lokalizacji, wygrały Dębki, o których przed wyjazdem wiedziałam tyle ile można wyczytać ze zdjęć, szczególnie te robione z lotu ptaka zrobiły na nas duże wrażenie. Na mapie Dębki znajdziemy na zachód od Karwii, z Gdańska to już tylko 80 km.




Warownia w Inwałdzie

Warownia w Inwałdzie

Pod koniec sierpnia świętując pożegnanie wakacji zawędrowaliśmy do Warowni w Inwałdzie. O miejscu tym już wcześniej słyszałam na tyle dobre opinie, że postanowiliśmy zaryzykować dzień wolnego na podróż naszym wehikułem czasu do okresu średniowiecza. Przyznaję, nie lubię wypraw w te strony, ale tylko dlatego, że droga z Mikołowa do Inwałdu jest wciąż mało komfortowa i dla samochodu, i dla pasażerów - na tym ok. 70 km odcinku uzyskuje się średni czas przejazdu równy mniej więcej 1 godzina & 20 minut trasą przez Tychy i Oświęcim (potem do wyboru są Kęty lub Zator). A jeśli nasz GPS wyznaczy drogę przez Wieprz to najlepiej go wyłączyć... Jadąc z Katowic można wykorzystać fragment autostrady A4.

Na początek niemiłe bo deszczowe powitanie, na szczęście zanim doszliśmy do kasy deszcz (zapowiadany jako przelotny) faktycznie odpuścił nam na kilka godzin.



Kupując bilet do Warowni (a także Parku Miniatur i Dinolandii) można korzystać ze zniżek na kartę Funpass (10% na bilety wstępu), jednak zniżka nie obejmuje łączonego biletu do Warowni i Parku Miniatur. Do pozytywów muszę zaliczyć to, że dzieci do lat 4 wchodzą za darmo i nie liczy się miesiąc tylko rok urodzenia (w tym wypadku rocznik 2009 ma przez cały 2013 rok wejście gratis). Przykładowo koszt zwiedzenia Warowni i Parku Miniatur dla rodziny 2+2, w tym bezpłatny wstęp dla czterolatka, wynosi 110 zł. Na stronie internetowej znajduje się szczegółowy cennik z godzinami otwarcia



Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger