Jezioro Paprocańskie

Kilka lat temu Jezioro Paprocańskie było celem naszych rowerowych wycieczek, szczególnie jesienią. Już wtedy lubiłam to miejsce za jego spokój. Potem przyszedł czas na na długie spacery z wózkiem, później na szybkie spacery z rowerkami. W ciągu ostatnich lat to miejsce bardzo się zmieniło, a patrząc pod kątem miejsca do rodzinnego odpoczynku naprawdę warto tu przyjechać. Teren wokół jeziora jest bardzo rozległy, otoczony bujnym lasem, są ścieżki piesze i rowerowe. Od strony miasta ulokowany jest ośrodek wypoczynkowy z piaszczystą plażą i strzeżonym kąpieliskiem (w sezonie). Przy plaży czynna jest wypożyczalnia sprzętu pływającego (rowery wodne i kajaki). Z brzegu jeziora w kilku miejscach można wejść na bardzo długi pomost.


Woda w jeziorze z daleka miała przyjemny dla oka kolor, niestety z bliska okazała się być brunatna i mętna. Czystość wody systematycznie bada Sanepid, co pozwala mieć nadzieję że ci którzy wchodzą do wody mimo wszystko są bezpieczni...





Dzieci mają do dyspozycji duży plac zabaw - ogromny okręt z wieloma tajemniczymi zakamarkami, przejściami, zjeżdżalniami i panelami zabawowymi. 







Obok znajduje się lodziarnio-kawiarnia także stylizowana na okręt: przyjemna, zacieniona z tarasem na piętrze. W lodziarni szeroki wybór kaw, deserów lodowych (także "weselszych" dla dzieci) czy soków.




Nieco dalej mamy zmodernizowany i rozbudowany w zeszłym roku kolejny plac zabaw, na którym poza starszymi urządzeniami, które były tu już wcześniej, zamontowano także nowe i dość oryginalne konstrukcje.






Poza tym mamy tu asfaltowe boiska do gier zespołowych, park z alejkami, a wśród starych dużych drzew znajdziemy przyjemnie zacienione miejsca, które w upalny dzień pełne są kolorowych piknikowych koców.







Ale Paprocany są chyba najbardziej znane z wodnego placu zabaw - pierwszej tego typu inwestycji w kraju. Plac ten został otwarty w 2011 roku i stanowi alternatywę dla kąpieli w Jeziorze Paprocańskim, w którym zresztą niestety nie zawsze można się kąpać, bo co roku w okresie letnim często powtarza się ten sam scenariusz - zanieczyszczenie wody sinicami i zakaz kąpieli.






Wodny plac zabaw czynny jest od początku czerwca do końca wakacji codziennie w godzinach 10-19, po godz. 19 zamienia się w kolorową podświetlaną fontannę, więc zachęca i do wieczornych spacerów. Plac jest idealnie wkomponowany w otoczenie: jezioro, drzewa, wzniesienia. Pomieszczeń technicznych nie widać - zostały przysypane i obsiane trawą. Na placu jest część dla młodszych dzieci z urządzeniami łagodniej tryskającymi wodą, ale kiedy obserwuje się dzieci podczas zabawy widać że najczęściej nie ma dla nich znaczenia kto gdzie przebywa. Posadzka jest bezpieczna - "szorstka" antypoślizgowa, choć przy upadku na nią pewnie łatwiej o obtarcie, ale coś za coś... Przy placu zamontowano krzesełka dla opiekunów, którzy mogą z bardzo bliska mieć na oku swoje pociechy bez konieczności kąpania się razem z nimi. Ale zachęcam do wspólnych zabaw bo to niesamowita frajda, szczególnie w upalny dzień. Woda jest podgrzewana, a co najważniejsze korzystanie z tego placu jest bezpłatne.

Nasz film o wodnym placu zabaw:


W okolicach wodnego placu zabaw są także bezpłatne czyste toalety, przebieralnie i natryski.


Na początek sierpnia zaplanowano otwarcie parku linowego (prywatna inwestycja) - widzieliśmy, że jest jeszcze w trakcie budowy.

W sezonie letnim w piękny słoneczny dzień (w tygodniu) udało nam się zaparkować na parkingu pod "Piramidą" czyli bardzo blisko wejścia na teren ośrodka wypoczynkowego, parking jest także po drugiej stronie ulicy, parkingi są bezpłatne. W ciągu dnia (także i po południu) nad jeziorem przewinęło się sporo ludzi, ale nie narzekaliśmy na tłumy: jest tu na tyle przestronnie że spokojnie można było bawić się na wszystkich placach zabaw, bez problemu rozłożyliśmy koc w cieniu blisko wodnego placu zabaw i posiedzieliśmy na plaży.

*
Informacje & adresy:

Ośrodek Wypoczynkowy Paprocany
ul. Parkowa 17, Tychy
tel. 32 219 61 94
e-mail: owpaprocany@mosir.tychy.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger