Rowerkiem biegowym w świat

Dziś będzie trochę nietypowo. Od dawna chciałam napisać kilka słów o wcale nie nowym wynalazku, bo idea jego konstrukcji znana była już w XV wieku, ale rowerek biegowy jako pojazd dla dzieci istnieje w świadomości rodziców od niedawna. Jego popularność wzrasta szybko, kiedy chłopcy zaczynali naukę 3 lata temu nie raz byłam pytana przez spotkane w czasie spaceru osoby o ten charakterystyczny pojazd. Teraz gdziekolwiek nie spacerujemy mam wrażenie, że dzieci na rowerkach biegowych są wszędzie dookoła :)



Jak to się zaczęło? A mniej więcej tak:


Franek jeździł na trójkołowym polskim rowerku Lak Magic, dzięki czemu szybko nauczył się pedałować. Ale mając w perspektywie swoje czwarte urodziny potrzebował już czegoś więcej (czyli po prostu większego). I zaczęły się poszukiwania odpowiedniego pojazdu, ale jako jeszcze niewtajemniczona myślałam po prostu o rowerku na pedały z bocznymi kółkami. Poszukiwania jak szybko się zaczęły, tak szybko się zakończyły w pierwszym sklepie rowerowym do którego weszliśmy. Franek przeciętnym czterokołowcem, do którego się przymierzał, nie potrafił ruszyć z miejsca. Bo jak może zapanować nad rowerem który jest niewiele lżejszy od niego? To pewnie tak samo gdybym ja usiłowała jeździć na rowerze który ma z 40 kg, po prostu taki tradycyjny czterokołowiec był dla Franka za ciężki, a lżejsze bardzo się cenią. Trzeba nam było zmienić obiekt zainteresowania... I wtedy zainteresowałam się rowerem bez pedałów. Przyznam, że już na "dzień dobry" byłam sceptycznie nastawiona do niego, jako kolejnego nowoczesnego, ale niekoniecznie potrzebnego rodzicom i dzieciom wynalazku, bo i takie "wynalazki" niestety już w swojej krótkiej historii bycia rodzicami zaliczyliśmy. Po dwóch pełnych sezonach użytkowania stwierdzam, że była to jedna z lepszych inwestycji, idealna do nauki utrzymywania równowagi na "dwóch kółkach" i do sprawnego przemieszczania się małego człowieka po świecie. A była to inwestycja w kolorze różowym, bo Franek ma za sobą pewien okres fascynacji tym wesołym kolorem ;)


 
Tak FrAntki jeździły w trzecim tygodniu nauki :)

Co sprawia najwięcej problemów przy wyborze rowerka? Pierwszy problem do rozwiązania przed zakupem to dobór rowerka do dziecka, korzystałam ze wskazówek na stronie aktywnysmyk.pl, zakres wiedzy tam przedstawiony początkującym w temacie rodzicom w zupełności wystarczy. Najważniejsze to dobrze zmierzyć długość nóżki dziecka - zachęcam do lektury zalinkowanego artykułu.



Najważniejsze jest to aby rower był dobrze dobrany, czyli przede wszystkim nie może być za duży, źle dobrany może zwyczajnie zniechęcić małego użytkownika do nauki jazdy. Nie warto kupować go "na zapas", lepiej po sezonie odsprzedać i kupić większy albo kupić tańszy używany. Antoś zaczął naukę w wieku 22 miesięcy na rowerku Puky LR M, był to wtedy jeden z najmniejszych rowerków biegowych na dziesięciocalowych piankowych kółkach. Franek jako czterolatek dopasował się idealnie do większego roweru z pompowanymi dwunastocalowymi kołami.


Kolejna sprawa, hamulec. W pierwszym okresie nauki nie przydaje się, ale jeśli dziecko już pewnie czuje się na rowerze zaczyna też osiągać większe prędkości. Antoś do swoich trzecich urodzin radził sobie bez hamulca, potem ze względów bezpieczeństwa musieliśmy zmienić rowerek na model z hamulcem i po trzecich urodzinach zaczął hamować, na szczęście skutecznie, bo była jeszcze obawa czy w tym wieku da radę chwycić hamulec. 

  
Rowerki które mieliśmy posiadały obniżoną ramę (podnóżek), nie jest to niezbędne, ale wydaje mi się że ułatwia dziecku wsiadanie i zsiadanie.


   
Rowery biegowe, w zależności od modelu, osiągają wagę przeciętnie 3-5 kg, nawet jeśli dziecko w danym momencie nie jedzie to wygodnie się je niesie. Mieszczą się w każdym bagażniku, można je wziąć do autobusu i pociągu, na wycieczkę, na wakacje czy do sklepu na zakupy, często mogą zastąpić wózek. Rowerki biegowe są bezpieczniejsze niż rowerki z bocznymi kółkami ponieważ nogi dziecka cały czas mają kontakt z ziemią. Ze względu na rozmiar rowerków pierwsze próby jazdy można odbywać nawet w niedużym mieszkaniu, zresztą jest to zalecane początkującym rowerzystom. Bardziej zaawansowani użytkownicy potrafią na rowerkach biegowych pokonać różne terenowe przeszkody - piasek, łąka, kamienie czy strumyk to żaden problem...


W sprzedaży są modele drewniane i metalowe, z blokadą skrętu kierownicy lub bez, z kołami piankowymi albo pompowanymi, a nawet stylizowane na motory. Wszystkie mają oczywiście swoje wady i zalety. My postawiliśmy na metalowe z pompowanymi kołami, ale wiem że drewniane także mają grono zadowolonych użytkowników. 

Na Śląskich Dziecięcych Wyścigach Rowerkowych w Katowicach

Po dwóch sezonach jazdy na rowerku biegowym, przed szóstymi urodzinami, Franek przymierzył się do zwykłego większego dwukołowego rowerka z pedałami w jednym z marketów sportowych. Jak mu poszło? Po prostu wsiadł i... pojechał, zrobił z 15 rund po sklepie w takim tempie, że nie sądzę że najszybszy pracownik obsługi byłby w stanie za nim nadążyć, a to był pierwszy raz kiedy dosiadł dwukołowca z pedałami. Mimo, że Franek jeździ już na zwykłym rowerze to czasem z sentymentem, jak dobrego przyjaciela, wspomina swój mniejszy rowerek - towarzysza wielu wypraw. Antoś na razie ćwiczy pedałowanie, równowagę ma już opanowaną, więc myślę że w tym sezonie połączy oba te elementy i dogoni starszego brata, do czego jest bardzo zmotywowany :)


Rowerki biegowe to jest jednak wspaniały wynalazek, bezstresowo dla dzieci i rodziców uczą jazdy na dwóch kółkach, przesiadka na rowerek z pedałami jest naturalna i spokojna - polecamy. Może warto w tej sprawie porozmawiać z Zajączkiem Wielkanocnym? Nie zapomnijcie poprosić go także o buty dla dziecka z solidną podeszwą, w końcu na początku będzie to podstawowy hamulec ;) 


Mamy rowerek w bagażniku i co dalej? Polecam odwiedzić Katowice. Jednym z najlepszych parków do nauki jazdy na rowerku jest na pewno katowicki Park Kościuszki i jego alejki. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger