Ocean Park we Władysławowie

Jeśli w Waszych wakacyjnych planach uwzględniacie pobyt nad naszym morzem być może rozważacie także odwiedzenie nadmorskich czasowypełniaczy czyli parków rozrywki. W tym sezonie mamy już za sobą wizyty w Ocean Parku we Władysławowie i Sea Parku w Sarbsku. W naszym małym zestawieniu zrobionym po powrocie więcej plusów zebrał Sea Park, ale na początek w dzisiejszym bardzo wakacyjnym wpisie przeniesiemy się do Władysławowa.


Ocean Park we Władysławowie wybraliśmy za cel krótkiej wycieczki i od razu piszę... była krótsza niż zakładałam. Po kilku słonecznych dniach, które rozpieściły nas nad Bałtykiem, nadszedł taki, w którym pogoda przez cały poranek nie potrafiła zdecydować się co chciałaby nam w tym dniu zaoferować. Nie chcąc tracić dnia na analizę zamiarów napływających na nasze niebo chmur wybraliśmy się do Władysławowa. Dzieci marzyły o spotkaniu z mieszkającym tam płetwalem błękitnym, ja byłam ciekawa co pierwszy z brzegu nadmorski park rozrywki może nam zaoferować. A do tego na miejscu okazało się, że słońce nad Władysławowem szybciej rozprawiło się z chmurami.


Z naszej "bazy" czyli Dębek w kierunku Władysławowa droga była prosta i szybka. Bez problemów trafiliśmy na duży parking przy wejściu do Ocean Parku. Koszt biletów dla mnie i dwójki dzieci to 45 zł. Za normalny bilet trzeba tu zapłacić 20 zł, za ulgowy 15 zł,  ale dzięki karcie Funpass dostaliśmy 10% rabatu. Biletów rodzinnych brak.


Na początek czekało nas ostre zejście w dół, a na koniec oczywiście wspinaczka na parking, pomiędzy było już bardziej równo, ale i tak spacer po dnie oceanu to wędrówka dróżkami utwardzonymi kamykami albo zapiaszczonymi co stanowi wyzwanie dla przeciętnego spacerowego wózka.


Wakacyjny piątek lipca, godziny poranne - na terenie parku spotkaliśmy kilka grup z przewodnikiem i turystów takich jak my, tłumów nie było. 


Wędrując po parkowych ścieżkach można zobaczyć dość oryginalne figury wielu stworzeń żyjących w morzach i oceanach. Zobaczyć... a nie dotykać, ale tutaj wyjątkowo trudno opanować naturalną dziecięcą ciekawość aby sprawdzić czy ząb rekina jest ostry albo czy można przytulić się do delfina?


W Ocean Parku zamieszkali przedstawiciele 37 gatunków, wśród nich największy krokodylomorf wszechczasów - sarkozuch, poza tym wielki i sympatyczny kaszalot, a także grindwal, morświny, rekiny, płaszczki, białucha, ryba piła, pingwiny, foki, mors i królujący nad resztą stworzeń ogromny płetwal błękitny.



Dzieci szybko zaprzyjaźniły się z wszystkimi stworzeniami, a biegając od jednego do drugiego podziwiały ich rozmiar, wielkość paszczy, uzębienie i inne atrybuty.












Wędrując po parku znaleźliśmy duży plac zabaw, a na nim różne urządzenia w stylu dla małego i większego znajdzie się coś odpowiedniego, krótko mówiąc... miks konstrukcji wszelkich plus miejsce do odpoczynku dla opiekunów. Niestety nie można było korzystać z dmuchańców - poddawanych w tym dniu przeróbkom krawieckim.















Przy placu zabaw znajduje się gastronomia. Nie korzystaliśmy, bo nie zdążyliśmy zgłodnieć, rzuciłam tylko okiem na menu i ceny. Do wyboru mamy tu zupy: rosół, pomidorową lub żurek (6-8 zł) zestawy obiadowe (18-22 zł), w tym także dla dzieci (nuggetsy z frytkami i surówką za 10 zł, paluszki rybne z dorsza za 12 zł albo klopsiki w sosie koperkowym za 14 zł) i oczywiście dania fast food (5-20 zł). Do wyboru jest także kilka rodzajów pizzy (od 10 zł).

Park zachęca do odwiedzin dodatkowymi atrakcjami, jeśli wierzyć informacji umieszczonej na reklamujących to miejsce plakatach to można tu zobaczyć żywe rekiny. W centrum niewielkiego domku, który teoretycznie miał je mieścić, stoi dość wysoko duże akwarium, a w nim poza kilkunastoma kolorowymi rybkami jeden dość niewielki przedstawiciel wspomnianego gatunku rekinów.



Zwiedzających miało przyciągnąć także pierwsze w Europie show z udziałem mówiącego wieloryba Błękitka. Niestety nie dowiedzieliśmy się czy wieloryb tańczy, śpiewa i rozmawia z dziećmi ponieważ z przyczyn niezależnych od wielorybka uległ on awarii i show już od jakiegoś czasu nie odbywa się.

W kolejnym z białych domków możemy zobaczyć wyrzeźbione z drewna ryby gatunków wszelkich.



Po stronie minusów zapisaliśmy także dodatkowo płatne karuzele, które świeciły pustkami.


I ostatnia sprawa: pamiątki. Pomimo moich szczerych chęci wyjścia z tego miejsca z jakimś drobiazgiem nie znaleźliśmy nic co satysfakcjonowałoby mnie dobrym stosunkiem jakości do ceny, tym bardziej że "pamiątkę" muszę mnożyć razy dwa. Owszem, były sympatyczne choć niewielkie pluszaki z logo Ocean Parku (najbardziej przyciągające dziecięcy wzrok), ale w cenie od 15 do 25 zł za sztukę i to niewielką rozmiarem, a 50 zł za dwa ok. 20 cm rekinki to zdecydowanie za dużo.



Przyznam, że ucieszyłaby mnie taka mniejsza mapka Ocean Parku dodawana do biletu, przydałaby się nam na pewno w wędrówce alejkami. 

Mapa znajdująca się przy wejściu do Ocean Parku

Zaliczenie całości zajęło nam około dwóch godzin. Niestety nie doszliśmy do wodospadów - widzieliśmy co nieco z daleka, ale jakoś tak wyszło, że nie były nam one po drodze, do tego upał, brak cienia, a dzieci chciały już wracać do wakacyjnego domu... Na pewno przydałoby się tutaj więcej oznaczeń poza nielicznymi strzałkami z kierunkiem zwiedzania, tak żeby nic nie pominąć.


Podsumowując: największą atrakcją są tu małe, większe i ogromne figury stworzeń żyjących w morzach i oceanach. Wartość edukacyjna zaliczona choć opisy skromne, podobno dużo więcej ciekawych informacji dostarcza zwiedzanie parku z przewodnikiem. Pod atrakcję możemy podpiąć też plac zabaw, który zajmie dzieci na dłuższą chwilę. Jeśli stacjonujecie w pobliżu Władysławowa to można odwiedzić Ocean Park przy jakiejś mniej plażowej pogodzie, ale w obecnym stanie nie zaliczyłabym tego miejsca do punktów obowiązkowych na mapie rodzinnych wypraw.

*
Ocean Park Władysławowo
ul. Żwirowa
84-120 Władysławowo
tel. 606 422 994

strona internetowa: www.oceanpark.pl 

7 komentarzy:

  1. Gdy zaczynałam czytać myślałam, że wybieracie się do oceanarium. Szkoda, że nie połączyli parku gdzie można oglądać figurki z żywymi okazami i jeszcze pokazami dla turystów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam Twoje zdjęcia z Oceanarium w Monako - piękne :)

      Usuń
  2. Chłopcom widać, że się podobało :) Zwierzęta wyglądają imponująco. Choć takie szczegóły - niedociągnięcia denerwują tym bardziej, że cena nie mała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nam również się bardzo podobało. Wielki teren, super okazy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Obsługa klienta zasługuje na wyróżnienie. Miła, pomocna!
    Ogólnie cały Park oceniam wysoko, sporo atrakcji i przyjemnie spędzony czas.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda że nie mogę dodać zdjęć, było bajecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepszy Park rozrywki na całym pomorzu.

    OdpowiedzUsuń