Juromania 2026 - trzy dni, dziesiątki atrakcji i Jura, którą chce się odkrywać na nowo!
JUROMANIA 2026 to wydarzenie, do którego będziemy wracać w pamięci w długie jesienne wieczory... Bo nie sposób nie wracać do tych pięknych jurajskich zakątków Małopolski, które udało nam się odwiedzić podczas tegorocznej Juromanii . Tak, Juromania to prawdziwe święto - cykliczna impreza promocyjna regionu Jury Krakowsko-Częstochowskiej oraz Szlaku Orlich Gniazd. W tym roku również mieliśmy okazję odwiedzić kilka wyjątkowych miejsc i zobaczyć, jak różne oblicza może mieć Jura.
Gdzie byliśmy?
🔥 Piątek - woda, ogień i zamkowa noc
W piątek odwiedziliśmy Zalew Chechło w Trzebini, gdzie czekało na nas wieczorne pływanie na SUP-ach oraz joga przy pochodniach. A potem… Zamek Tenczyn i nocne zwiedzanie z przewodnikiem, „Budzimy wulkan!” - maraton zumby i widowiskowy fireshow oraz kino wśród zamkowych murów. Było naprawdę klimatycznie!
Zalew Chechło w Trzebini w czasie Juromanii
🔥 Sobota - natura, Ojców i podróż w czasie
Sobotę rozpoczęliśmy od śniadania na sianie na Różowym Polu w Cianowicach - wśród kwiatów i sympatycznych zwierząt. Na miejscu można było jednak zrobić znacznie więcej: gospodarze zapraszali na zwiedzanie gospodarstwa, zbieranie kwiatów i warsztaty florystyczne, a także do rodzinnej strefy z animacjami i możliwością karmienia zwierząt. W programie Juromanii znalazła się również joga z kozami oraz spacer po winnicy połączony z opowieściami o winie.
Potem ruszyliśmy do Ojcowa i Ojcowskiego Parku Narodowego. Zwiedziliśmy z przewodnikiem Kaplicę „Na Wodzie” oraz Zamek Kazimierzowski. Chętni mogli wybrać się na dłuższy spacer z przewodnikiem po Ojcowskim Parku Narodowym, a ci, którzy mieli ochotę na chwilę relaksu, mogli odpocząć nad stawem przy Pstrągu Ojcowskim. W programie Pstrąga Ojcowskiego znalazła się również joga nad stawem, wycieczka z przewodnikiem po OPN oraz pokaz kulinarny połączony z degustacją pstrąga.
Kaplica "Na Wodzie" w Ojcowskim Parku Narodowym
Pstrąg Ojcowski
W Ojcowskim Parku Narodowym warto było zajrzeć także w inne miejsca. Grodzisko pozwalało przenieść się jeszcze dalej w przeszłość - można było zwiedzić kościółek i pustelnię bł. Salomei, zobaczyć wystawę poświęconą młynom Doliny Prądnika, spróbować średniowiecznej kaligrafii oraz wykonać odciski i odlewy roślin i amonitów. Na uczestników czekało także ognisko z poczęstunkiem, a wieczorem średniowieczne fireshow.
Pustelnia bł. Salomei w Ojcowskim Parku Narodowym
Z kolei Centrum Sztuki Bazar’t zaprosiło na spotkanie z klimatem XIX wieku i twórczością Chopina. Przygotowano warsztaty plastyczne „Tak, jak rysował Chopin”, XIX-wieczny „Piknik u Chopinów”, fotografie w stylizacji historycznej oraz koncerty na dawnych instrumentach.
Na koniec odwiedziliśmy jeszcze Skansen Muzeum Małopolski Zachodniej w Wygiełzowie, gdzie nie zabrakło spaceru, zdjęć w strojach z minionych epok, warsztatów, degustacji i koncertu „Powróćmy jak za dawnych lat!”. Była to kolejna okazja, żeby nie tylko oglądać historię, ale na chwilę naprawdę wejść w jej klimat.
Skansen Muzeum Małopolski Zachodniej w Wygiełzowie
🔥 Niedziela - zamki, rycerze i Jura w historycznym klimacie
Na pierwszy ogień poszedł Zamek Korzkiew, który odwiedziliśmy po raz pierwszy. Było bezpłatne zwiedzanie zamku z przewodnikiem i fantastyczny piknik historyczny z mnóstwem atrakcji dla dzieci i dorosłych, a także widowiskowe walki i potyczki rycerskie. Program uzupełniały plener malarski, występ zespołu regionalnego, wernisaż, stoiska z pysznościami lokalnych kół gospodyń wiejskich oraz pokazy przygotowane przez rekonstruktorów.
Zamek Korzkiew
Zajrzeć można było również do położonego w pobliżu Muzeum Hebla i Galerii Barwy Ziemi, gdzie oprócz zwiedzania tego dość oryginalnego miejsca przygotowano m.in. warsztaty pracy z gliną i w drewnie dzięki czemu to niewielkie, ale bardzo charakterystyczne miejsce dostało podczas Juromanii własną, twórczą odsłonę.
Muzeum Hebla w Korzkwi
Stamtąd pojechaliśmy na Zamek Rabsztyn, gdzie od rana trwał festyn historyczny „Od Szkotów do Sarmatów”. Podziwialiśmy pokazy Małopolskiej Chorągwi Husarskiej, wesołe scenki szlacheckie z udziałem publiczności i najprawdziwszą Bitwę na moście. Program był jednak jeszcze bogatszy - na zamku pojawiły się grupy rekonstrukcyjne, artyleria i broń czarnoprochowa, a także muzyka Pipes & Drums. Nie zabrakło również warsztatów, poloneza, pokazu husarii oraz widowiskowej „Bitwy o zamek”.
Zamek Rabsztyn
Juromanię zakończyliśmy w nowym dla nas miejscu - Pałacu Dietla w Kluczach, gdzie mogliśmy przedpremierowo zobaczyć multimedialną wystawę o dziejach pałacu i historii rodu Dietlów oraz zachwycić się koncertem w formie musicalu z elementami „Upiora w operze”.
Wystawa o dziejach Pałacu i historii rodu Dietlów
Pałac Dietla w Kluczach
I właśnie dlatego Juromania jest tak wyjątkowa. Można w jeden weekend przejść od nocnej przygody na zamku, przez śniadanie na sianie i spacer wśród jurajskiej przyrody, aż po rycerską bitwę, dawne stroje, warsztaty, muzykę i wydarzenia w otoczeniu zabytkowych zamków i pałaców.
Inne lokalizacje i atrakcje Juromanii 2026 - zobaczcie w czym można było wybierać!
- Bydlin - Zamek i błonia
- Klucze - Pustynia Błędowska, Róża Wiatrów
- Olkusz
- Rezerwat Przyrody Pazurek
- Jerzmanowice - Jaskinia Nietoperzowa
- Wielka Wieś - Jaskinia Wierzchowska Górna
- Wielka Wieś - Dolina Będkowska
- Dolina Kobylańska
- Ulina Wielka - Ulina Park
- Zamek Pieskowa Skała
- Sieciechowice - Dwór Reyów
- Piekary - Questy
- Kraków - Klasztor Paulinów na Skałce
Tegoroczna edycja odbywała się pod hasłem „JURA PEŁNA ENERGII” - i właśnie tak było!
Energetycznie, różnorodnie, aktywnie, czasem romantycznie i klimatycznie, a przede wszystkim bardzo ciekawie.
Juromania 2026 już za nami, ale emocje, wspomnienia i apetyt na kolejne odkrywanie Jury pozostają! Tegoroczna edycja po raz kolejny pokazała, jak niezwykłym miejscem jest Jura Krakowsko-Częstochowska - pełna malowniczych krajobrazów, zamków, skał, lokalnych historii, tradycji i wyjątkowych wydarzeń.
Kto w dniach 18-20 września przyjął zaproszenie na Jurę Krakowsko-Częstochowską, z pewnością nie żałował. Juromania jak co roku była doskonałą okazją, by poznać najciekawsze atrakcje Jury, zajrzeć w miejsca na co dzień mniej dostępne i spojrzeć na ten niezwykły region z zupełnie innej perspektywy. Wszystkie wydarzenia i szczegóły tegorocznego festiwalu można było znaleźć w programie Juromanii na oficjalnej stronie festiwalu.
I choć Juromania 2026 jest już wspomnieniem, jedno pozostaje niezmienne - Jura Krakowsko-Częstochowska zachwyca o każdej porze roku, a Juromania, jak co roku, rozbudziła w nas jeszcze większy apetyt na Jurę i chęć odkrywania miejsc, w których jeszcze nie byliśmy.
Dlatego już dziś warto zaznaczyć w kalendarzu kolejny wrześniowy weekend. Juromania powinna być obowiązkowym punktem na mapie każdego miłośnika Jury, podróży i odkrywania niezwykłych zakątków Polski. A jeśli nie chcecie czekać do kolejnej edycji - ruszajcie na Jurę już teraz. Zamki, skalne ostańce, szlaki, jaskinie i malownicze doliny czekają przez cały rok.
Do zobaczenia na Jurze i podczas kolejnej Juromanii!
*Współpraca reklamowa z Juromania & Jura Krakowsko-Częstochowska
Energii tegorocznej Juromanii dodawał TAURON Polska Energia
Organizatorami Juromanii były województwo śląskie i małopolskie.




















































Komentarze
Prześlij komentarz