Jurajskie pustynie

Dzisiejszy wpis będzie o tym jak wywiało nas na pustynię, a nawet dwie... Niedawno Antoś był na wycieczce szkolnej i jednym z punktów programu była wizyta na Pustyni Siedleckiej z obowiązkowym kopaniem w piasku. Miejsce to spodobało mu się tak bardzo, że zrobił wszystko aby nam je pokazać


I pokazał kilka dni później... A my przekonaliśmy się, że Jura to nie tylko skałki i ruiny zamków, ale także szerokie i głębokie pustynne piaski.





Nasza karawana jako pierwszą przemierzyła Pustynię Siedlecką. Czy tak Wielka Piaskownica może nie spodobać się dzieciom?


Piaskowe wzniesienie, niewielkie, ale trudne do zdobycia kiedy każdy krok ląduje w głębokim piachu.


Trud wspinaczki jest wynagrodzony - widoki ze szczytu są oryginalne, a piasek do kopania głęboki :)








Piaszczysty obszar Pustyni Siedleckiej zajmuje obszar 25 ha. Po drugiej wojnie światowej utworzono tu piaskownię, która działała do lat sześćdziesiątych. Piaski są pozostałością morskiego dna z okresu jury. Reszta powierzchni pustynnej (ok. 30 ha) jest porośnięty sosną nasadzoną tu w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku.  


Pustynia robi wrażenie nie tylko na młodszych. Wspinanie się na górę piaskowej góry to niezły trening, a zbieganie w dół to niezła zabawa. Podobno odkrytego piasku jest tu więcej niż na bardziej znanej Pustyni Błędowskiej.


Często można tu spotkać amatorów jazdy po piaskach i bezdrożach.





Równie często można tu zobaczyć młodych amatorów zabaw w piasku (i niewątpliwie przyszłych amatorów jazdy po piaskach i bezdrożach :)


Aby tu dojechać trzeba kierować się do wsi Siedlec, a stąd drogę na pustynię wskazują już znaki.


*

Zabawa w złotych piaskach tak nas wciągnęła, że postanowiliśmy zobaczyć jak wygląda druga jurajska pustynia. Pustynia Błędowska zwana Polską Saharą to wielka osobliwość przyrodnicza nie tylko w skali Polski z krajobrazem, którego trudno szukać gdzie indziej. I ciekawostka: na Pustyni Błędowskiej została zrealizowana ekranizacja "Faraona" Bolesława Prusa.



Off road robaczka? :)

Długość Pustyni Błędowskiej to ok. 8-9 km, a szerokość ok. 3-4 km. Powierzchnia to ok. 20 km2 (dawniej ponad 30 km2).

 

W XIII wieku na tym terenie rozpoczął się rozwój przemysłu: górnictwa srebra i ołowiu oraz hutnictwa. Potrzebny był materiał m.in. do wzmocnienia konstrukcji szybów i sztolni co spowodowało intensywną wycinkę drzew, a to z kolei odsłoniło znajdujące się tutaj pokłady piasków, które przewiewane przez wiatr utworzyły pustynię. Wtedy Pustyni Błędowskiej panował specyficzny mikroklimat - można było obserwować zjawiska charakterystyczne dla naturalnych pustyń takie jak wydmy, fatamorgana czy burze piaskowe.


Pustynię możemy oglądać do dziś choć już w nieco innej formie niż kiedyś - ją także obsadzono po to aby piaski nie zasypywały okolicznych wiosek. Z czasem typowo pustynny krajobraz Pustyni Błędowskiej zmienił się i dziś coraz więcej w nim zieleni choć wciąż można spotkać tu wiele gatunków roślin o charakterze pustynnym i typowym dla nadmorskich wydm, także unikatowych i chronionych. W sumie występuje tutaj ok. 350 gatunków roślin. Pustynia jest także domem dla wielu ptaków i owadów.

 
Istnieją dwa punkty widokowe, z których możemy podziwiać pustynię. Pierwszy to Chechło - Dąbrówka (355 m) drugi Klucze - Czubatka (382 m).
 

Wybraliśmy ten pierwszy i ten polecamy. Widok podobno jest ciekawszy niż z drugiego punktu, można stąd zobaczyć większe połacie odkrytego piasku. I nie tylko zobaczyć, ale także nacieszyć się gorącym piaskiem pod stopami.





Aby dojechać do punktu widokowego Dąbrówka trzeba kierować się na Chechło i szukać zjazdu z ul. Kluczewskiej lub Wiejskiej - są znaki które Was pokierują.

Pomiędzy jedną a drugą pustynią jest wiele miejsc, gdzie warto się zatrzymać. My jak zawsze wybraliśmy Leśniów, gdzie w Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej ku wielkiej radości Antka przyszłego geologa i paleontologa znaleźliśmy wystawę amonitów.  



Z Leśniowa blisko jest do Bobolic i Mirowa, gdzie warto zatrzymać się na dłużej. O trasie spacerowej pomiędzy zamkami pisałam już TUTAJ.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz