Kajakiem... W Dolinie Baryczy

O Dolinie Baryczy moglibyśmy pisać wiele i na pewno jeszcze będziemy, bo o tak pięknym miejscu nie można nie pisać... A teraz będzie o jednej z ciekawszych atrakcji, która jest dostępna dla osób odwiedzających Dolinę Baryczy czyli spływach kajakowych rzeką Barycz.


Barycz to prawobrzeżny dopływ Odry. To rzeka spokojna, wręcz leniwa - podobno jest to jedna z najwolniejszych rzek w Polsce. Pływać kajakiem można po prawie całej Baryczy, a także jej dopływach. Jednak na potrzeby spływów kajakowych rzeka "podzielona" została na kilka krótszych i dłuższych odcinków. Do wyboru mamy kilka tras:
  • Odolanów - Potasznia (długość: 16 km | czas: 4 godz.)
  • Potasznia - Milicz (długość: 14 km | czas: 4 godz.)
  • Milicz - Sułów (długość: 10 km | czas: 3 godz.)
  • Sułów - Żmigród (długość: 21 km | czas: 5 godz.)
  • Żmigród - Wąsosz (długość: 21 km | czas: 5 godz.)
  • Wąsosz - Osetno (długość: 21 km | czas: 5 godz.)
  • Osetno - Wyszanów (długość: 19 km | czas: 5 godz.) - spływ kończy się w miejscu gdzie Barycz wpływa do Odry
Na początek wybraliśmy odcinek nie za długi, nie za krótki, a polecany rodzinom z dziećmi, czyli odcinek z Milicza do Sułowa który ma 10 km. Czas potrzebny do przepłynięcia to ok. 3 godziny.


Firm, które organizują spływy nie brakuje, jednak jeśli wybieracie się na kajaki w dzień, który jest przewidywany jako pogodny, a do tego wolny od pracy zarezerwujcie sobie kajak dużo wcześniej. W takie dni, a szczególnie w długie weekendy, na Baryczy bywa tłoczno, a chętnych na spływ jest bardzo wielu. My płynęliśmy 2 maja, akurat pomiędzy dniami wolnymi, ale tego dnia nie było problemu ani z rezerwacją, ani z tłokiem na rzece.


Miejsce startu w Miliczu znajduje się przy moście na rzece Barycz (ul. Krotoszyńska). Samochód zostawiamy na dużym parkingu i załatwiamy wszystkie przedspływowe formalności, później bierzemy kamizelki, wiosła i kajaki i od razu ruszamy na wodę.


Nurt rzeki faktycznie jest tak spokojny, że musimy bardzo pomagać naszemu kajakowi w tym rejsie. Płynąc od czasu do czasu mijamy powalone drzewa, poza tym większych utrudnień brak - na tym odcinku spływu nie trzeba w żadnym miejscu przenosić kajaka. Płyniemy otoczeni polami, łąkami i lasem, a po drodze nie raz możemy podziwiać ślady ciężkiej pracy wodnych inżynierów - bobrów.


Na trasie z Milicza do Sułowa możemy zaliczyć dwa przystanki. Już po kilkunastu minutach dopłynęliśmy do Ostoi konika polskiego w Miliczu, warto zatrzymać się tu na mały spacer. Jednak na miejscu okazało się, że z powodu niedawnego wypadku żaden z koników nie był w tych dniach na wybiegu. Szkoda, bo koniki polskie to bardzo przyjazne zwierzęta i są atrakcją szczególnie dla dzieci. Ale na pewno wrócimy w to miejsce, będzie okazja, ponieważ leży ono na trasie rowerowej - prowadzi tamtędy niebieski szlak z Sułowa do Milicza.


Drugim miejscem gdzie można zatrzymać się na tej trasie jest Grodzisko Kaszowo, miejsce to poznacie po pomoście na lewym brzegu. Można tu odpocząć pod wiatą i rozpalić ognisko na przygotowanym do tego miejscu.

Metą tego odcinka jest Jaz w Sułowie. Tu kończymy nasz spływ jednak z tego miejsca można popłynąć jeszcze dalej - po przeniesieniu kajaka i pokonaniu kolejnych 6 km rzeką Młynkówką dopływa się do Rudy Sułowskiej.



Ponieważ była nas tylko czwórka, więc bez problemu zmieściliśmy się do firmowego busa i razem z naszym opiekunem wróciliśmy na miejsce startu. Przy większej ilości osób na spływie bus na miejsce gdzie zostawiliśmy samochód zabiera tylko kierowców.

Płynęliśmy z firmą Emirej, którą polecamy.
Koszt spływu to 40 zł za wypożyczenie jednego kajaka na cały dzień niezależnie od odcinka.

* 

EMIREJ
Wypożyczalnia kajaków w Dolinie Baryczy

tel. 660 299 775
www.emirej.pl
www.facebook.com/Emirejpl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger