Plażujemy... Zalew Chechło w Trzebini

Niedawno pisaliśmy o Zalewie Chechło-Nakło w województwie śląskim, teraz czas na drugie odwiedzone przez nas miejsce i to o podobnej nazwie, znajdujące się blisko i po sąsiedzku choć już w Małopolsce czyli ZALEW CHECHŁO W TRZEBINI. Na tym zalewem byliśmy rok temu, ale zniechęcił nas wtedy do dłuższych odwiedzin. Od tego sezonu jego wygląd bardzo się zmienił, jest odnowiony, więc do odwiedzin zachęca już bardziej.


Parking i wstęp na teren zalewu jest bezpłatny. Znajdziecie tu plażę i miejsce do kąpania strzeżone przez ratowników, ale niestety nie jest to ten teren gdzie kąpie się większość odpoczywających nad Chechłem, bo zdecydowana większość wybiera miejsce przy piaszczystej plaży gdzie na "dzień dobry" wita wszystkich znak zakazu kąpieli (niestety nie wiem dlaczego?). Jak powiedział nam ratownik - wszyscy kąpiący się w tym miejscu robią to na własną odpowiedzialność, bo oni (ratownicy) pilnują kawałek dalej, tam gdzie za pomocą nowych pomostów wydzielono część do bezpiecznej kąpieli... Ale może w przyszłym sezonie główna plaża także będzie strzeżona... Może...


Na terenie ośrodka powstał nowy plac zabaw, plenerowa siłownia, wieże widokowe, pomosty, nowe toalety i przebieralnie. Jeśli chodzi o gastronomię to wybór jest raczej skromny - w niedzielę czynny był jeden punkt, Bunkier Bar, gdzie można kupić lody, napoje i dania typu fast food. Jak doczytaliśmy na razie nie można uruchomić tu jakiejkolwiek innej działalności komercyjnej, choćby małego punktu z jedzeniem, ze względu na to że rewitalizacja była prowadzona dzięki dofinansowaniu unijnemu. Coś za coś...

Zaciekawił nas też ten dość oryginalny coca-colowy kolor wody zalewie. Podobno woda ma taki kolor przez rozkładające się w niej liście, które spływają rzeczką z Puszczy Dulowskiej.



Nad trzebnickie Chechło dojechaliśmy rowerami jedną z naszych ulubionych tras prowadzących z Rudna przez Puszczę Dulowską, dzięki czemu nie musieliśmy martwić się o to czy na miejscu znajdziemy miejsce do zaparkowania samochodu. W niedzielne wczesne popołudnie jeszcze nie byłoby z tym problemu jednak później kiedy już wyjeżdżaliśmy przy zalewie było dość ciasno. Więcej o tej trasie tutaj: Rowerem... Puszcza Dulowska & Zamek Tenczyn.



A jeśli chcecie w tej okolicy zjeść coś dobrego, domowego i w bardzo przyjaznej cenie to polecamy Wam miejsce odwiedzone przez nas z okazji Dnia Ojca z ojcem - Jackiem. To była wesoła inicjatywa dzieci, które szukały czegoś z "Jackiem" w nazwie ;) i dzięki Google znalazły... Jacek Placek Pierogarnia, Naleśnikarnia & Cafe w Chrzanowie. Ten bardzo sympatyczny lokal znajduje się przy rynku w Chrzanowie, w odległości kilku minut jazdy samochodem od zalewu, a rowerem to nieco ponad 4 km drogi, która w większości prowadzi szlakiem rowerowym przez las.



W tej okolicy polecamy jeszcze jeden odwiedzony już przez nas zalew w Trzebini - ZALEW BALATON, o którym pisaliśmy już tutaj: Rowerem... Nad Balaton w Trzebini. Tu z kolei wstęp jest płatny, ale teren jest urokliwy i zadbany z dodatkowymi atrakcjami jak tyrolka nad wodą, park linowy czy wodny tor przeszkód. Woda w zalewie jest bardzo czysta, ale i chłodna, więc zależy co kto lubi ;)

1 komentarz:

  1. Super miejsce, by wypocząć, dobrze zjeść i aby dzieciaki miały wiele frajdy. Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger