Zwiedzamy... Stadion Śląski w Chorzowie

Zwiedzamy... Stadion Śląski w Chorzowie

Trwają Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, więc dziś będzie temat na czasie. Od niedawna w każdą sobotę i niedzielę można zwiedzać Stadion Śląski - zwiedza się go z przewodnikiem w zorganizowanych grupach. Zwiedzać można w określonych godzinach: 10:00, 12:00, 14:00 lub 16:00. Koszt biletu - normalny 10 zł, ulgowy 5 zł. Zwiedzać stadion można także w razie niepogody.


Rejs po Kanale Gliwickim

Rejs po Kanale Gliwickim

Dziś wspominamy rejs po Kanale Gliwickim. Polecamy go tym, którzy mają ochotę na spokojny wypoczynek nad wodą, a niekoniecznie chcą się kąpać - mimo upalnego dnia na górnym pokładzie statku było bardzo przyjemnie. Jest to dobra opcja wycieczki dla osób starszych - chłopcy na rejs zabrali swoją babcię, która tę formę wspólnej rekreacji przyjęła z radością.


Organizatorem rejsów jest Przystań Motorowodna Marina Gliwice. Pływać po Kanale Gliwickim z Mariną można w wybrane dni tygodnia. Do wyboru są różne opcje - podstawowa to nieco ponad godzinny rejs przez Śluzę Łabędy do Huty Łabędy. Druga opcja, dłuższa, to trwający ok. 2,5 godziny rejs przez Śluzę Łabędy do tzw. kolonii kormoranów. Do wyboru są jeszcze czwartkowe rejsy muzyczne, piątkowe rejsy kulinarne i sobotnie rejsy rowerowe oraz raz w roku sześciogodzinny rejs do Kędzierzyna Koźla. Pełna oferta rejsów z Mariną tutaj.

Rowerem... Puszcza Dulowska & Zamek Tenczyn

Rowerem... Puszcza Dulowska & Zamek Tenczyn

Zamek Tenczyn w Rudnie & Puszcza Dulowska były celem naszej kolejnej rowerowej wycieczki. Kiedyś Zamek Tenczyn był największym zamkiem w Małopolsce i jednym z największych w Polsce. Przez 300 lat nazywany był nawet Małym Wawelem. Bez wątpienia to miejsce ma swój wyjątkowy klimat i ciekawą historię. Bardzo długo był niedostępny dla turystów ze względu na stan ruin. Obecnie wraca do życia, przechodzi remont, a tę część którą już wyremontowano i zabezpieczono można zwiedzać. My także skorzystaliśmy z okazji i odwiedziliśmy wszystkie tajemnicze zakamarki, których jest tu wiele, a z okien baszty podziwialiśmy piękne i rozległe widoki na bliższą i dalszą okolicę. O tak, widoki to wielki atut zamku, który leży na szczycie Góry Zamkowej (401 m n.p.m.) - co ciekawsze góra ta to stożek wulkaniczny.



Hobby Park Bohumin | Czechy

Hobby Park Bohumin | Czechy

Dziś przenosimy się kilka kilometrów za naszą granicę, a dokładnie do czeskiego Bohumina. Dlaczego warto odwiedzić to niewielkie miasteczko? Główny powód to Hobby Park znajdujący się w kompleksie Centrum Sportowego BOSPOR, ale nie tylko. Hobby Park to ogólnodostępne bezpłatne atrakcje: ogromny plac zabaw w formie parku linowego i inne mniejsze i bardziej tradycyjne place zabaw, miasteczko ruchu drogowego i mini zoo. A po sąsiedzku kolejne atrakcje, tym razem płatne - m.in. Adventure Golf - polecamy jeśli macie ochotę na rodzinną grę w mini golfa lub Aquacentrum jeśli macie ochotę na rodzinne pływanie, a na dłuższy pobyt Penzion Ve Věži jeśli chcielibyście spędzić noc w dawnej wieży ciśnień. Aby dojechać do Bohumina nie potrzeba winiet - bezpłatnym odcinkiem autostrady "1" dojedziecie aż do Ostrawy.



Rowerem... Wokół Jeziora Pławniowice

Rowerem... Wokół Jeziora Pławniowice

W naszych rowerowych wpisach kręcimy dalej. Tym razem dojeżdżamy do Pławniowic. Bardzo przyjemnymi ścieżkami prowadzącymi czasem przez prawdziwe tunele w zieleni objechaliśmy Jezioro Pławniowice, spacerowaliśmy po parku otaczającym pałac w Pławniowicach i zobaczyliśmy kawałek Kanału Gliwickiego. Była świeża wiosenna zieleń, ciepłe słońce, miłe dróżki i przepiękne magnolie... Czy ten dzień mógł być jeszcze lepszy? Chyba nie...


Lokalna Kolej Drezynowa | Regulice

Lokalna Kolej Drezynowa | Regulice

Pomysł odwiedzenia Lokalnej Kolei Drezynowej w Regulicach zrodził się kiedy niestety nie mogliśmy wybrać się na kolejną planowaną wycieczkę rowerową, a bardzo chcieliśmy jednak co nieco "pokręcić" i mieliśmy do dyspozycji tylko niedzielne popołudnie. Przejażdżka drezyną po nieczynnej już linii kolejowej to była bardzo dobra alternatywa i... pokręciliśmy - prawie 12 km tyle że po torach. I tak jak ta słynna lokomotywa w wierszu Tuwima jechaliśmy po torze, przez most, przez góry (oj tak...) przez pola, przez las i śpieszyliśmy się by zdążyć na czas... Do kompletu na tej trasie brakowało nam jedynie tunelu, ale za to były jeszcze inne bardzo ciekawe atrakcje.


Rowerem... Pojezierze Palowickie

Rowerem... Pojezierze Palowickie

Kolejna warta polecenia trasa na rower lub dłuższy spacer ma swój początek w Żorach i biegnie prawie w stu procentach szerokimi ścieżkami przez las i wśród stawów, więc jest bezpieczna i idealna na spokojną rodzinną wycieczkę z dziećmi. W wersji podstawowej jest to licząca ok. 14 km pętla Żory - Pawłowice - Żory. Trasa jest bardzo dobrze oznaczona, a sieć szlaków rowerowych tej okolicy pozwala przedłużyć wycieczkę o kolejne kilometry.


W Żorach jako punkt startu mamy do dyspozycji kilka parkingów:
  • ul. Pszczyńska przy rondzie Dolna Brama Miasta Żory (tutaj
  • ul. Fabryczna, przy dworcu PKP (tutaj)
  • ul. Boczna 13 (tutaj)
Ostatnia lokalizacja (ul. Boczna) znajduje się już pod samym lasem, dwie wcześniejsze wymagają jeszcze dojazdu ścieżką rowerową przez miasto (1-2 km). My wybraliśmy parking przy ul. Pszczyńskiej, blisko rynku, ponieważ chcieliśmy i tam zajrzeć.


Pojezierze Palowickie to bardzo ładna nazwa obszaru, który stanowi część Parku Krajobrazowego Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich. Obszar Pojezierza Palowickiego jest niewielki, ale ma swój urok, na który składa się m.in. kompleks malowniczych stawów hodowlanych - podobno najpiękniejszych w powiecie rybnickim. Bogaty jest tutaj także świat fauny i flory.


Z ul. Bocznej skręcamy w prawo (ul. Gichta) w kierunku lasu. Do Palowic jedziemy trzymając się czerwonego szlaku rowerowego. Na tej malowniczej biegnącej wśród zieleni trasie może zaskoczyć nas ciekawy obiekt dawnego przemysłu - wieża wsadowa dawnej Huty Waleska przy której robimy pierwszy przystanek. Ta ceglana wieża wyciągowa (zwana gichtą) to pozostałość po działającej tutaj w pierwszej połowie XIX wieku hucie Waleska. Wieża liczy 15 m wysokości a jej mury mają prawie metr grubości. Przy wieży znajduje się tablica, dzięki której możecie zapoznać się z historią tego obiektu.

Ze skrzyżowania szlaków w okolicach wieży jest ok. 20 km do Kobióra, 11 km do Rybnika albo 11 km do Czerwionki-Leszczyn i to też są trasy przebiegające przede wszystkim spokojnymi leśnymi ścieżkami.

 
 

Jeśli zjedziecie na chwilę z czerwonego szlaku to znajdziecie ciekawe miejsce zwane potocznie Domkiem Shreka. Niestety dojazd nie jest oznaczony - tutaj to miejsce na mapie.


W tym miejscu (zdjęcie wyżej) skręcamy w lewo i jedziemy w dół ok. 600 m aż dojedziemy do następnego skrzyżowania dróg - po lewej stronie stoi ambona myśliwska, a my skręcamy w prawo i po ok. 200 m zobaczymy niewielki betonowy mostek - skręcamy, przejeżdżamy mostek, a ta droga już szybko doprowadzi nas do celu. Domek warto zobaczyć choć chyba lepiej jeśli gospodarza nie będzie na miejscu...


Tą samą drogą wracamy na nasz czerwony szlak i jedziemy dalej w kierunku Palowic. Kolejny przystanek możemy zrobić przy Krzyżu na Wytrzęsowie. Jest to krzyż dziękczynny, który w połowie XIX w. wznieśli palowiccy robotnicy - gichciarze - pracujący w hucie Waleska.


W Palowicach wita nas obszerna wiata - kolejne miejsce dobre na krótki odpoczynek. Stąd można pojechać dalej drogą asfaltową w kierunku centrum Palowic, po kilkuset metrach dojedziecie do niewielkiego placu zabaw, plenerowej siłowni i sklepu. Po kolejnych 800 m drogi znajdziecie obiekt leżący na Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego - piękny zabytkowy kościół Trójcy Przenajświętszej, którego budowę ukończono w 1606 roku.

 
Do Żor wracamy tym samym czerwonym szlakiem aż do momentu kiedy spotkamy skrzyżowanie ze szlakiem żółtym - wtedy skręcamy w lewo i dalej jedziemy tym szlakiem. Szlak żółty zapewnia nam kolejny odcinek trasy w pięknym otoczeniu stawów i zieleni i doprowadzi nas z powrotem prosto pod wieżę wsadową dawnej huty Waleska.


Na zakończenie odwiedzamy żorski rynek. Wycieczkę kończymy delektując się pysznymi truskawkowymi lodami z Cukierni Szmajduch, która mieści się kilka kroków od rynku. Znajdujemy Ognika, machamy dzieciom, które cieszą się przejażdżkami na Żorzance (koszt: 2,5 zł za przejazd) i jedziemy do domu, ale na pewno wrócimy jeszcze w te spokojne i urokliwe okolice na kolejną, tym razem dłuższą trasę.


Jakie możliwości kryje ta okolica pokazuje mapa - tutaj mapka w większej rozdzielczości.


Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger