Rowerem... Jaworzno | Trasa rodzinna

Rowerem... Jaworzno | Trasa rodzinna

Na zakończenie tegorocznego sezonu rowerowego wybraliśmy się do Jaworzna. Trasę, którą mieliśmy w planie, znaleźliśmy pod bardzo obiecującą nazwą "trasa rodzinna". Liczy ona 24 km (w tym 250 m przewyższeń) i biegnie przez cztery bardzo atrakcyjne miejsca Jaworzna: Geosferę, Park gminny Gródek, Kamieniołom Gródek i wzgórze Grodzisko. W dłuższym wariancie tej trasy na pewno warto jeszcze odwiedzić urokliwy Zalew Sosina - szczególnie kiedy zakończy się prowadzona obecnie rewitalizacja, dzięki której to miejsce podobno jeszcze bardziej wypięknieje.


Startujemy z parkingu przy rondzie na ul. św. Wojciecha (parking znajduje się pomiędzy ul. św. Wojciecha a Geosferą). Stamtąd udajemy się ścieżką rowerową w górę ul. św. Wojciecha, po ok. 500 m skręcamy w prawo w ul. Jaworznicką i po kolejnych kilkuset metrach robimy już pierwszy przystanek na kładce z której mamy dobry widok na położoną niżej Geosferę i okolice.


Z widokowej kładki jedziemy dalej drogą prosto. Po kilkuset metrach dojeżdżamy znów do ul. św. Wojciecha i skręcamy w prawo - ta droga doprowadzi nas do parkingu przy wejściu do Geosfery.

Pętla Czantorii | Ustroń

Pętla Czantorii | Ustroń

Po bardzo popularnej Pętli Cieńkowskiej (link), która jest idealna na wycieczkę z dziećmi w każdym wieku chcieliśmy pokazać Wam kolejną beskidzką pętlę idealną na spokojną jednodniową wycieczkę - jest to Pętla Czantorii. Co ją wyróżnia? Jest to trasa bardzo przyjemna z ładnymi widokami i pięknym (w październiku pięknie jesiennym) bukowym lasem. A po drodze dodatkowe "atrakcje", które ucieszą szczególnie tych młodszych turystów, jak tor saneczkowy, sokolarnia, wieża widokowa i coś co może bardziej ucieszy tych większych czyli czeskie schronisko z daniami kuchni czeskiej lub polska Koliba z polskim menu.


Pętlę Czantorii wyznacza Ścieżka Rycerska, na mapie oznaczona jest kolorem jasnoniebieskim. Oznaczenie tej ścieżki na trasie jest oczywiście rycerskie - idąc trzeba wypatrywać prostokątnych znaków gdzie na białym tle są elementy hełmu, chorągwi oraz tarczy.


Tutaj znajdziecie mapę w większej rozdzielczości. W wersji papierowej jest ona dostępna w kasie dolnej stacji kolei linowej na Czantorię. A skąd w tym miejscu tak rycerski szlak? Według legendy w głębiach pasma Czantorii znajduje się złota komnata, w której wnętrzu uśpieni rycerze czekają na sygnał. Kiedy zabrzmi trąbka zbudzą się by walczyć ze złem i niesprawiedliwością na świecie, a rozsiać miłość i sprawiedliwość.

Zoo Dvůr Králové | Czechy

Zoo Dvůr Králové | Czechy

Po ZOO w Ostrawie (link) odwiedziliśmy kolejny ogród zoologiczny u naszych czeskich sąsiadów - Zoo Safari Dvůr Králové. Można je zwiedzić na dwa sposoby - tradycyjnie spacerując jego alejkami po części pieszej lub jadąc specjalnie wyznaczoną ścieżką, która wije się pomiędzy wybiegami zwierząt. Zoo Safari może pochwalić się największą kolekcją zwierząt afrykańskich w Europie. Mieszkają tu zwierzęta z listy życzeń każdego dziecka - na obszernych wybiegach spacerują słonie, żyrafy, zebry, lwy, nosorożce, hipopotamy i wiele wiele innych. W sumie przebywa tu ponad 270 gatunków zwierząt.

Rowerem... Z Będzina na Pogorię III

Rowerem... Z Będzina na Pogorię III

Poznawanie województwa śląskiego z wysokości rowerowego siodełka wciąga nas coraz bardziej. Odkrywamy kolejne miejsca, a rower daje tę możliwość, że mamy czas aby zobaczyć więcej i z zupełnie innej strony. Będzin gościł już kiedyś na naszym blogu w tym wpisie - wtedy pokazaliśmy Wam Wzgórze Zamkowe, a teraz to samo miejsce stało się punktem startowym naszej kolejnej rowerowej jesiennej wycieczki. Trasa, którą chcę Wam polecić, biegnie spod Zamku w Będzinie nad Jezioro Pogoria III w Dąbrowie Górniczej. Liczy ona ok. 20 km razem z objechaniem jeziora. Jest to kolejna prosta i ciekawa trasa, którą możemy polecić każdemu niezależnie od wieku i kondycji. Plusem jest możliwość połączenia wycieczki z piknikiem na piaszczystej plaży przy jeziorze.



Startujemy z parkingu u podnóża Zamku w Będzinie i od razu wjeżdżamy na ścieżkę rowerową oznaczoną kolorem czarnym, która biegnie wzdłuż Czarnej Przemszy.



Większość trasy, która liczy ok. 7 km w jedną stronę, przebiega z dala od miasta, w sąsiedztwie rzeki, łąk i pól. Na tej trasie jest tylko ok. 1,5 km odcinek, który biegnie drogą asfaltową pomiędzy domami (ul. Zielona, Prosta & Kręta), wprawdzie jest to droga mało uczęszczana, ale i tak warto zachować ostrożność. Szlak jest dobrze oznaczony i raczej trudno go zgubić, tym bardziej że na tej trasie rowerzystów jest sporo.


Rowerem... Z Piekar nad Zalew Nakło-Chechło

Rowerem... Z Piekar nad Zalew Nakło-Chechło

Mimo niesprzyjającej pogody w poszukiwaniu Złotej Polskiej Jesieni nie dajemy się łatwo zniechęcić. A w poszukiwaniu ciekawych i bezpiecznych tras rowerowych znaleźliśmy kolejny pewnik - idealny na rodzinna wyprawę. Niestety z powodu niepewnej pogody nie udało nam się przejechać całej zaplanowanej trasy, ale mamy nadzieję niedługo to nadrobić. Trasa, którą chcę Wam polecić, biegnie z Piekar Śląskich przez Park w Świerklańcu nad Zalew Nakło-Chechło. Cała trasa w obie strony liczy ok. 22 km i co ważne prowadzi bezpiecznymi leśnymi lub parkowymi ścieżkami i na krótkim odcinku widokowym wałem Jeziora Świerklaniec.


W naszym opisie dojedziemy niestety na razie tylko do Parku w Świerklańcu, bo na tyle pozwoliła nam kapryśna październikowa pogoda, ale wrócimy tam na pewno aby dokończyć tę trasę i wpis. Trasa ta jest łatwa, ciekawa, bezpieczna, mało wymagająca i idealna na rodzinne popołudnie.


Wystartowaliśmy z parkingu przy cmentarzu św. Józefa w Piekarach Śląskich (ul. Józefska) gdzie można bezpiecznie zostawić samochód. Drugim miejscem z którego można zacząć wycieczkę jest parking przy zaporze Jeziora Świerklaniec (Piekary Śląskie, ul. Brynicka). Wtedy nasza wycieczka będzie o 5 km krótsza i będzie liczyć ok. 17 km.


Pierwszy odcinek spod cmentarza do zapory Jeziora Świerklaniec liczy ok. 2,5 km i biegnie bardzo spokojnie Lasem Dioblina.


Mając cmentarz po prawej stronie jedziemy wąską dróżką, która prowadzi wzdłuż muru cmentarza, przejeżdżamy pod linią wysokiego napięcia i skręcamy w lewo wjeżdżając w las. Trzymając się ścieżki niedługo dotrzemy do czarnego szlaku rowerowego, który będzie prowadził nas dalej.


Błędne Skały

Błędne Skały

Błędne Skały były marzeniem Antka od zeszłego roku kiedy wspomnienia z tego miejsca przywiózł mu Franek, który był tam na wycieczce ze swoją klasą. Wyjątkowo długie w tym roku wakacje aż prosiły się żeby wykorzystać je do samego końca i tak w ostatni dzień sierpnia udało nam się zobaczyć nie tylko Błędne Skały, ale zbadać jeszcze równie ciekawe zakamarki Szczelińca Wielkiego. Można powiedzieć, że marzenie zostało spełnione z dużą nawiązką. Antek podsumował wycieczkę krótko... Te skały nie są Błędne tylko... Obłędne! ;)


(O)Błędne Skały znajdują się w Parku Narodowym Gór Stołowych i razem ze wspomnianym Szczelińcem Wielkim są jedną z najciekawszych atrakcji Gór Stołowych. Są to niepowtarzalne zakątki o wyjątkowym uroku.


Błędne Skały to labirynt skalny obejmujący grzbiet Skalniaka (915 m n.p.m.) wyrzeźbiony w piaskowcach przez wodę i wiatr. Wysokość bloków skalnych wśród których wędrujemy dochodzi do ok. 8 metrów.


Muzeum Bombki w Miliczu

Muzeum Bombki w Miliczu

Po tym jak mogliśmy zobaczyć z bliska proces powstawania bombek w Krośnicach (link) postanowiliśmy w tym świątecznym temacie pójść jeszcze dalej, a konkretnie do Milicza gdzie na wyciągnięcie ręki znaleźliśmy 6 tysięcy bombek w różnych kształtach i kolorach. W bardzo ciekawie urządzonej sali Muzeum Bombki raz jedna ręka Antka, a raz druga ręka Franka wyciągała się w stronę kolejnych pełnych bombek gablotek żeby pokazać mi kolejny niezwykły okaz za szybą.  


Muzeum Bombki mieści się w Kreatywnym Obiekcie Multifunkcyjnym, w skrócie KOM, który powstał w miejscu dawnej fabryki bombek w Miliczu.


W Miliczu wytwarzano bombki od 1951 do 2008 roku czyli przez 58 lat. Był to jeden z najbardziej znanych zakładów produkujących bombki w Polsce. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych w fabryce zatrudnionych było 300 osób. Niestety w 2008 roku zakład ogłosił upadłość - przyczyniła się do tego silna złotówka i tanie bombki z Chin zalewające sklepy nie tylko w Polsce.


Z milickiej fabryki, w tych najlepszych dla niej latach, wyjeżdżał we wszystkie strony świata aż milion sztuk bombek rocznie. Bombki z Milicza zdobiły choinki m.in. w USA, Kanadzie, Anglii, Szwecji, Norwegii, Holandii, Niemczech, a nawet Australii i Nowej Zelandii. 
Rowerem... wokół Stawów Krośnickich

Rowerem... wokół Stawów Krośnickich

Krośnice to miejscowość w której zaczęliśmy i zakończyliśmy nasz pobyt w Dolinie Baryczy. Rozpoczęliśmy od wizyty w niezwykle przyjaznym miejscu - Spółdzielni Socjalnej "Szklany Świat" (link), a zakończyliśmy przejazdem Krośnicką Koleją Wąskotorową (link). Korzystając z pięknej wakacyjnej pogody pierwszego dnia pojechaliśmy jeszcze odkryć urok ścieżki przyrodniczej "Stawy Krośnickie". I dziś o niej będzie więcej, bo to było naprawdę piękne odkrycie...


Ścieżka wokół Stawów Krośnickich to pętla licząca ponad 9 km. Jej urok docenią szczególnie miłośnicy zieleni i wody, ciszy i spokoju. Podczas naszej rowerowej wyprawy tą trasą jedyną żywą istotą którą spotkaliśmy na ścieżce był... młody dzik. Poza tym wspomniana zieleń i woda, cisza i spokój, a do tego jeszcze śpiew ptaków i inne ptasie dźwięki, które w Dolinie Baryczy towarzyszyły nam każdego dnia i prawie na każdym kroku. 



Z centrum Krośnic nad Stawy Krośnickie prowadzi niebieski szlak rowerowy. Znaleźliśmy go w krośnickim parku przy stacji kolejki wąskotorowej. 


Rozległy i zadbany park w Krośnicach to kolejne miejsce, w którym warto zatrzymać się nie tylko na chwilę. Po parku od początku maja aż do października kursuje Krośnicka Kolej Wąskotorowa (tutaj znajdziecie rozkład jazdy kolejki). 

Eko Park w Dechę

Eko Park w Dechę

Eko Park w Dechę w Bielsku-Białej to jedno z tych miejsc skąd ciężko wyciągnąć dzieci z powrotem do realnego świata. Z zewnątrz niepozorny, a mimo tego spędziliśmy tu ponad 4 godziny. Zabawa wciągnęła nas tak, ze nawet nie przeszkadzał nam straszący co godzinę deszcz, na szczęście w przerwach pomiędzy kolejnymi opadami suszyło nas słońce. Jest to miejsce dość oryginalne, z tytułową "dechą" jako podstawowym budulcem. Czy zabawa też była "w dechę"? Tak, bo w Eko Parku można nie tylko patrzeć z boku jak świetnie bawią się dzieci - można bawić się razem z nimi :)


Park jest podzielony na dwie części - pierwsza to "strefa ruchu" z dwoma dużymi zjeżdżalniami, małym parkiem linowym, krecimi tunelami, szczudlanym jeżem, bawialnią, wielką dmuchaną poduchą, interaktywną piaskownicą, torem wodnym z małymi wyścigowymi łódeczkami i ponad dwudziestometrowym krokodylem którego wnętrze kryje wiele niespodzianek - skrzyń, szaf i lin... Ciasno... ale dane mi było poznać je wszystkie ;) A paszcza krokodyla świetnie sprawdziła się jako schron przeciwdeszczowy :)




"Szklany Świat" w Krośnicach

"Szklany Świat" w Krośnicach

Spółdzielnia Socjalna "Szklany Świat" Bombki w Krośnicach to wyjątkowe miejsce, które mieliśmy okazję odwiedzić w czasie naszego pobytu w Dolinie Baryczy. Oczywiście niektórzy z uśmiechem komentowali naszą wyprawę do tego zakątka pełnego bombek w terminie dalekim od świąt Bożego Narodzenia, bo był to akurat początek letnich wakacji. Nie zraziliśmy się tymi uwagami i telefonicznie umówiliśmy się na konkretny dzień i godzinę na "zwiedzanie". Któż nie chciałby mieć świąt przez cały rok? ;)



Na miejscu okazało się że nasza grupa będzie liczyła dokładnie 3 osoby czyli... tylko nas. Pierwsze miłe zaskoczenie - tak indywidualne podejście do odwiedzających to raczej rzadkość. Potem były kolejne zaskoczenia - żeby stworzyć bombkę trzeba być prawdziwym artystą, a do tego trzeba bardzo, bardzo dużo ćwiczyć. I kolejne... bombki mogą być naprawdę piękne i można o nich opowiadać z taką pasją i cierpliwością.


Tworzący spółdzielnię ludzie mają za sobą wiele lat pracy w nieistniejącej już fabryce bombek w Miliczu. To właśnie po jej zamknięciu siedem dotychczas pracujących tam osób postanowiło, że spróbują same kontynuować to dzieło, korzystając ze swojego już wtedy dużego doświadczenia i aby podtrzymać tradycję branży, która już od lat była wizytówką tego regionu znaną już niemal na całym świecie.


Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger