Na Skrzyczne nie tylko kolejką

Choć na Skrzyczne można wjechać wygodną kanapą aż na sam szczyt w mniej więcej 30 minut i wielu turystów wybiera tę opcję zdobycia szczytu to my będziemy Wam to odradzać. I niech Was nie kuszą te urocze słoneczne daszki ;) Warto po pierwszym etapie, czyli kiedy wjedziemy na Jaworzynę, porzucić kanapę i resztę trasy przejść szlakiem. Szlak przewidziany jest na około godzinną wędrówkę i jest bardzo widokowy. Uważać trzeba jedynie na jadących w dół rowerzystów, choć i oni raczej uważają na turystów. 



Dojeżdżamy do Szczyrku i zostawiamy samochód przy głównej drodze, dość daleko od dolnej stacji kolejki, ale jest piękne i słoneczne niedzielne przedpołudnie, więc trzeba się cieszyć, że jak zwykle jedno ostatnie miejsce jeszcze się dla nas znalazło. Po kilku minutach docieramy pod dolną stację kolei linowej. I tu niespodzianki nie ma, kolejka chętnych do wjazdu kanapą jest długa. Kupujemy bilety i za chwilę mkniemy na krzesełkach w górę do stacji pośredniej kolejki na Hali Jaworzyna.


Kolej linowa na Skrzyczne składa się z dwóch odcinków: Szczyrk – Jaworzyna i Jaworzyna – Skrzyczne. Ceny biletów: 7 zł za pierwszy odcinek, 8 zł za drugi w jedną stronę i za jedną osobę. Podróż naszej czwórki tylko pierwszym odcinkiem kosztowała 56 zł. Gdybyśmy z Jaworzyny chcieli jechać jeszcze wyżej, a później wrócić, to musielibyśmy dołożyć kolejne 64 zł, bo tyle wynosi koszt przejazdu drugim odcinkiem dla czterech osób. Dzieci do lat 4 nie płacą za przejazd, biletów ulgowych lub rodzinnych brak.


Hala Jaworzyna - tutaj znajdujemy się już na wysokości 920 m.  
 


W budynku stacji działa bar, w którym można kupić dania obiadowe do wyboru m.in. kurczak z grilla | filet z kurczaka | szaszłyk z grilla z dodatkami lub nuggetsy z frytkami (12 zł), kiełbasa z grilla z dodatkami (7 zł), żurek w chlebie, domowe pierogi lub gołąbki w sosie pomidorowym (12 zł), a także placki ziemniaczane, frytki, zapiekanki, hot dogi lub hamburgery (od 6 do 8 zł).


Gdybyśmy chcieli zrezygnować z wjazdu kolejką i dojść na Halę Jaworzynę niebieskim szlakiem ze Szczyrku to zajęłoby nam to około półtorej godziny. Tego szlaku warto poszukać teraz - prowadzi od z Hali Jaworzyna dalej w górę na szczyt Skrzycznego.  


Nasz niebieski szlak prowadzi zboczem góry od strony Jeziora Żywieckiego. Trasa jest przyjemna i często towarzyszą nam rozległe widoki, a dzięki temu, że idziemy na własnych nogach możemy się nimi naprawdę nacieszyć. Na szczycie powinniśmy znaleźć się po około godzinnej wędrówce.

















Pod samym szczytem zaliczamy obowiązkową przerwę na podziwianie wysiłków i lotów paralotniarzy.



Wymyślona na szybko zabawa w... kolejka parzy ;)

 
Zaglądamy do schroniska - kolejka w bufecie bardzo długa, jak można się było spodziewać w wolny słoneczny dzień. Oczywiście im dłużej się czeka, tym bardziej smakuje i nam bardzo smakowało :) 



Na szczycie Skrzycznego znalazło się miejsce na platformę widokową, zaliczyliśmy... Jednak nam o wiele bardziej podobały się widoki na trasie odkrywane krok po kroku. Niby takie same, a jednak inne :)



 Można iść jeszcze dalej, ale to już następnym razem :)


Ze Skrzycznego wracamy do pośredniej stacji kolejki na Hali Jaworzyna skąd zjeżdżamy już do Szczyrku. Nie trzeba wracać tą samą drogą czyli niebieskim szlakiem - można zejść dość szeroką drogą, która prowadzi od schroniska. Niektórych kusi też zejście w linii prostej pod wyciągiem, ale nie polecamy go na zejście z dziećmi, miejscami jest bardzo stromo.







Kiedy jesteśmy w tej okolicy to zdobywamy jeszcze jedną "górkę". Sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski w Szczyrku na Górce.



*


Kolej linowa COS Szczyrk
ul. Myśliwska 45, Szczyrk
tel. 33 817 86 20 | 608 501 651
 

e-mail: kolej.skrzyczne@cos.pl 
strona internetowa: www.skrzyczne.cos.pl
facebook: www.facebook.com/szczyrk.cos

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz