Droga Pienińska

Droga Pienińska, jeden z najpiękniejszych szlaków w Pieninach, biegnie ze Szczawnicy prawym brzegiem Dunajca do Czerwonego Klasztoru na Słowacji. Ta długa i w większości płaska trasa znaczona czerwonym szlakiem jest idealna na spacer, także z wózkiem, lub wycieczkę rowerową. W wersji spacerowej testowaliśmy ją przy okazji wędrówki z Palenicy przez słowacką Leśnicę do Szczawnicy (link). Teraz czas na rower!


Nawet jeśli nie macie rowerów ze sobą to nic straconego. W Szczawnicy są dobrze wyposażone wypożyczalnie rowerów, gdzie znajdziecie rowery i dla dzieci, i dla siebie, a także przyczepki lub foteliki rowerowe. Niektóre z wypożyczalni oferują możliwość pozostawienia wypożyczonych rowerów np. w Sromowcach, wtedy całą ok. 12 kilometrową trasę pokonujemy tylko w jedną stronę. Plusem takiego rozwiązania jest możliwość powrotu ze Sromowców do Szczawnicy już w inny sposób, nawet na tratwie flisackiej z przystani w Sromowcach.


Ceny za wypożyczenie są podobne, koszt wypożyczenia roweru na cały dzień to średnio 20-25 zł (za godzinę 4-5 zł), roweru z przyczepką lub fotelikiem od 25 do 30 zł (5-6 zł za godzinę). My korzystaliśmy z wypożyczalni Pod Kolejką w Szczawnicy (link). Zapamiętajcie ten adres jeśli będziecie musieli szukać serwisu rowerowego, w wypadku jakiejkolwiek awarii tutaj na pewno Wam pomogą.


Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy w Szczawnicy przy dolnej stacji kolei linowej na Palenicę, skąd dalej prowadzi deptak z częścią wydzieloną dla rowerzystów. Droga Pienińska zaczyna się nieco dalej (po ok. 1,5 km) przy ujściu rzeki Grajcarek do Dunajca, przy owianej legendą skale Kotuńka gdzie kończą spływ tratwy flisackie.





Duża część Drogi Pienińskiej jest przyjemnie zacieniona i dobra na wycieczkę nawet w bardziej słoneczny dzień. Trasa ta jest wyjątkowo malownicza i wiele na niej miejsc widokowych dobrych na mały przystanek na trasie.



Krótko po wejściu na Drogę Pienińską dochodzimy do drogi, która krótkim i stromym podejściem podchodzi do Schroniska Orlica. Dla tych, którzy chcieliby bardziej zregenerować swoje siły link do obszernego schroniskowego menu (tutaj).


Nieco dalej na naszej drodze napotykamy pawilon Pienińskiego Parku Narodowego z ciekawą ekspozycją. I tu warto się zatrzymać.


Po drodze mijamy także miejsce przeprawy przez Dunajec do lub ze szlaku na Sokolicę

 
Po ok. 3 km dochodzimy do granicy ze Słowacją - tutaj można odpocząć na szerokiej kamienistej plaży. Jest to miejsce gdzie spływ przełomem Dunajca kończą Słowacy. 


 





 







Droga Pienińska kończy się w miejscowości Czerwony Klasztor. Najważniejszym obiektem jest tu oczywiście kompleks klasztorny - Czerwony Klasztor, który jest udostępniony do zwiedzania. Poza tym znajdziecie tutaj stoiska gastronomiczne i sporo miejsca na odpoczynek, ale warto pojechać jeszcze dalej w kierunku Sromowców.





Z kładki nad Dunajcem łączącej Sromowce Niżne po polskiej stronie i Czerwony Klasztor po Słowackiej mamy najlepszy widok na Trzy Korony. To przejście dostępne jest tylko dla pieszych i rowerzystów.



Jeśli przeszliście Drogę Pienińską pieszo lub rozważacie pozostawienie wypożyczonych rowerów w Sromowcach to macie kilka opcji drogi powrotnej. Możecie wrócić tą samą trasą, ale tym razem nie drogą, ale Dunajcem na tratwie flisackiej, pontonie lub po prostu busem ze Sromowców. Przy okazji polecamy nasz wpis o spływie przełomem Dunajca (link). Z Czerwonego Klasztoru można wracać niebieskim szlakiem trasą wiodącą przez góry przez Leśnicę do Szczawnicy (ok. 11 km).



Mimo sezonu wakacyjnego i pięknej pogody nie narzekaliśmy na specjalnie wzmożony ruch na tej trasie. Miałam wrażenie, że na Dunajcu za chwilę będą większe korki ;)


I finał naszej wyprawy w ten bardzo słoneczny dzień - ochłoda w przyjemnych wodach Grajcarka :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger