Przepis na udane rodzinne wakacje... 10 dni w Pieninach

Pieniny... Pierwsze skojarzenia? Szczawnica, spływ Dunajcem, reliktowa sosna na Sokolicy i Trzy Korony. Dziś rozszerzymy tę listę (i to jak!) o kolejne miejsca. Pieniny to kopalnia pomysłów na udane wakacje. A do tego Pieniny to jedno z NAJ!bardziej malowniczych miejsc w Polsce, a to czyni wypoczynek w tych okolicach jeszcze bardziej atrakcyjnym. Te niewysokie, niezwykle malownicze góry są pełne szlaków turystycznych o różnej długości i zróżnicowanym stopniu trudności. Są tu zarówno szlaki prowadzące na widokowe górskie szczyty, jak i ścieżki wijące się wśród wąwozów i rezerwatów przyrody. Poza konkretnymi szlakami znajdziecie w tym wpisie także inne atrakcje - wiedza o nich przyda się Wam szczególnie jeśli planujecie wakacje w Pieninach z dziećmi. Przed Wami gotowy plan na 10 wspaniałych dni :)



Oczywiście na początek musimy znaleźć wakacyjną bazę - dla nas bazą idealną okazały się Jaworki, leżące ok. 7 km za Szczawnicą, które położeniem, atrakcjami, a przede wszystkim spokojem wygrały u nas z innymi miejscowościami w tej okolicy. Dalej niż Jaworki są już tylko góry i o to chodzi. Jeśli szukacie ciszy i spokoju to tu je znajdziecie. Jeśli szukacie atrakcji one też tu są albo stosunkowo blisko są kolejne ciekawe miejscowości. Wiele osób jako bazę pobytu w Pieninach wybiera Szczawnicę, Krościenko nad Dunajcem lub Czorsztyn - możliwości jest wiele. Szczawnica jako miasto uzdrowiskowe oferuje więcej atrakcji, Krościenko jest dobrą bazą wypadową w góry, a w okolicach Czorsztyna znajdziecie jezioro z plażą i ciekawe punkty widokowe.



JAWORKI - REZERWAT PRZYRODY BIAŁA WODA - PRZEŁĘCZ ROZDZIELA
ZACHÓD SŁOŃCA NAD JAWORKAMI

Pierwszego i drugiego dnia proponujemy poznanie najbliższej okolicy - na początek idealny na spokojny rozruch będzie spacer w Rezerwacie przyrody Biała Woda.


Malowniczy Rezerwat przyrody Biała Woda powstał w dolinie potoku o tej samej nazwie. Można tu dotrzeć pieszo (z centrum Jaworek to ok. 1,5 km) lub podjechać samochodem (w odległości 400 m od wejścia do rezerwatu znajduje się płatny parking). Podczas spaceru towarzyszy nam szum potoku i bardzo ciekawe formacje skalne. Najciekawsze miejsca rezerwatu oznaczone są tabliczkami informacyjnymi. Idąc z dziećmi trzeba liczyć się z wieloma przystankami na trasie szczególnie kiedy pogoda pozwala na bliższe zaznajomienie się z potokiem - nie raz przecinamy go na naszej drodze. Jednak jest tu tak uroczo, że nikt nie będziecie chciał się spieszyć... Biała Woda jest dobrym miejscem na spacer z wózkiem (raczej z dużymi kołami), droga jest prosta i szeroka, więc bez trudu można przejechać rezerwat na rowerze. Na trasie znajdują się miejsca gdzie można odpocząć (ławki i stoły), w sezonie działa tu niewielka gastronomia z napojami, lodami czy kiełbaskami.


Po przejściu ok. 1,5 km od wejścia do rezerwatu dochodzimy do skrzyżowania szlaków, idąc dalej żółtym szlakiem w górę dojdziemy do Przełęczy Rozdziela gdzie stoi góralska bacówka i skąd rozciągają się piękne widoki na okolicę. Do Jaworek wracamy tą samą drogą.


  • Z Przełęczy Rozdziela można pójść jeszcze dalej - na Wysoką czyli najwyższy szczyt Pienin, do Bacówki na Obidzy lub do słowackiej miejscowości Litmanowa. 
  • Przez Jaworki przejeżdża Ciuchcia, która kursuje z Placu Dietla w Szczawnicy do Rezerwatu przyrody Biała Woda (link).
 
W Jaworkach mamy takie "nasze" ulubione miejsce, z którego najczęściej podziwiamy piękne zachody słońca. Na wysokości mniej więcej końca skweru, który znajduje się w centrum miejscowości, pomiędzy domami, widoczna jest kamienista droga w górę - kilka kroków (no może trochę więcej ;) i już możemy cieszyć się spokojnym wieczorem w górach.


Jeśli kiedykolwiek będziecie w Pieninach zimą warto wiedzieć, że zimową Białą Wodę można podziwiać jadąc saniami - polecamy to miejsce na śnieżny kulig. Więcej informacji tutaj: Kulig w rezerwacie Białej Wody. 


Poza górskimi szlakami i malowniczymi rezerwatami z innych atrakcji Jaworek warto wymienić zadbany skwer, kościół św. Jana Chrzciciela - piękną dawną cerkiew grekokatolicką i Restaurację Bacówka. Działa tu także kolej linowa Arena Homole oraz znana nie tylko w muzycznym świecie Muzyczna Owczarnia. Przy Restauracji Bacówka znajduje się przystanek autobusowy skąd kursują busy w kierunku Szczawnicy. Dla dzieci powstał nowy plac zabaw z siłownią, do dyspozycji mamy także trawiaste boisko. W Jaworkach jest stadnina koni Bukowinki oraz dwa sklepy spożywcze.




JAWORKI - REZERWAT PRZYRODY WĄWÓZ HOMOLE - WYSOKA
SZAŁAS BUKOWINKI

Drugiego dnia pozostajemy jeszcze w Jaworkach. Poznajemy kolejny piękny rezerwat - Wąwóz Homole i wędrujemy na najwyższy szczyt Pienin - Wysoką (1050 m n.p.m.).


Uważany za jeden z najpiękniejszych wąwozów w Polsce - Wąwóz Homole - to wizytówka Jaworek. Jego dnem płynie potok Kamionka, który odegrał dużą rolę w rzeźbieniu koryta wąwozu. Potok tworzy liczne kaskady, a w jego korycie znajdują się ogromne głazy. Płynie nim krystalicznie czysta woda. Turystyczna ścieżka przekracza kilkakrotnie potok. Dawniej pokonywano go przeskakując po dużych kamieniach na jego dnie, obecnie dla wygody turystów wykonano metalowe mostki. Szlak dociera na Dubantowską Dolinę gdzie można odpocząć na rozległej polanie. Stąd dalej zielonym szlakiem można pójść na Wysoką.


Wysoka to najwyższy szczyt w Pieninach. Zaliczana do Korony Gór Polski ma wysokość 1050 m n.p.m. Nazwa adekwatna do wspinaczki jaką musimy podjąć aby ją zdobyć, ale warto podjąć ten trud, bo nawet w sezonie nie ma tu takich tłumów, jak na innych bardziej popularnych szczytach - Trzech Koronach czy Sokolicy, a rozległe widoki z Wysokiej także cieszą oczy. Najbardziej popularny zielony szlak na Wysoką wiedzie z Jaworek właśnie przez Wąwóz Homole i Dubantowską Dolinę - wejście tą trasą zajmuje ok. dwóch godzin. Relacja z naszej wyprawy tutaj: Wędrujemy... Na Wysoką.


Wracając z Wysokiej zaglądamy do Szałasu Bukowinki. I niech Was nie zmyli nazwa, bo w rzeczywistości to całkiem solidny budynek gdzie można całkiem dobrze się posilić. Przy Szałasie Bukowinki warto się zatrzymać - zbudowano tu plac zabaw dla dzieci, obok znajduje się także tradycyjna pasterska bacówka ze zwierzętami, a nieco wyżej powstał specjalny punkt widokowy. Przez cały rok działa kolej linowa, którą w ciągu kilku minut możecie zjechać z powrotem do Jaworek.


Jedną z letnich atrakcji Jaworek są monsterrollery - duże terenowe hulajnogi z pneumatycznymi oponami wyposażone w hamulce. Na potrzeby tych nietypowych pojazdów wytyczono trasę zjazdową. Zjeżdżamy wyposażeni w kaski i ochraniacze. Dzieci do lat 10 mogą korzystać z tej atrakcji pod opieką dorosłych. Więcej informacji tutaj.

Jeśli nie planujecie zdobywać szczytu Wysokiej to po wyjściu z Wąwozu Homole i opuszczeniu Dubantowskiej Doliny można pójść od razu w kierunku Szałasu Bukowinki.
  • Parking pod koleją linową to jedyny bezpłatny parking w Jaworkach. Wszystkie parkingi położone bliżej wejścia do Wąwozu Homole są płatne (2-3 zł/godz.).  
  • W Wąwozie Homole po opadach deszczu na części szlaku położonej wyżej (gdy kończą się metalowe schody) bywa błoto i jest ślisko. 
  • Poza Rezerwatami przyrody Biała Woda i Wąwóz Homole w Jaworkach znajdują się jeszcze dwa kolejne: Czarna Woda i Zaskalskie-Bodnarówka. 
 

W sezonie narciarskim Arena Narciarska Jaworki-Homole (link) jest bardzo chętnie odwiedzana przez narciarzy, zarówno zaawansowanych, jak i początkujących - za zboczu Bukowinek znajduje się łatwy stok do nauki i działa szkółka narciarska.


SZCZAWNICA - DROGA PIENIŃSKA - SPŁYW TRATWĄ - RAFTING
PIKNIK NAD GRAJCARKIEM

Po wczorajszej wspinaczce na Wysoką górę trzeci dzień proponujemy spędzić spokojniej - polecamy spacer lub wycieczkę rowerową Drogą Pienińską i cudnym Przełomem Dunajca. Warto także wybrać się na spływ Dunajcem - tratwą lub pontonem.


Przełom Dunajca to jedno z najbardziej urokliwych miejsc w Polsce. Dunajec płynie tu w krętym, głębokim, wyżłobionym przez siebie skalnym wąwozie o długości ok. 8 km. Rzeka na tym odcinku tworzy wiele zakoli, a wysokość wapiennych ścian sięga nawet do 300 metrów ponad lustro wody. Ciekawostką jest, że przez pewien moment rzeka zawraca i płynie w przeciwną stronę od morza. Takie zjawiska w górach znaleziono tylko dwa na świecie - drugim miejscem jest Kanion rzeki Kolorado w Stanach Zjednoczonych.


Droga Pienińska wiedzie przez Przełom Dunajca i jest jednym z naj... naj... najpiękniejszych szlaków w Pieninach, biegnie ze Szczawnicy prawym brzegiem Dunajca do Czerwonego Klasztoru na Słowacji. Ta długa i z wyjątkiem kilku podjazdów raczej płaska trasa znaczona czerwonym szlakiem jest idealna na spacer, także z wózkiem, lub wycieczkę rowerową. Nawet jeśli nie macie rowerów ze sobą to nic straconego. W Szczawnicy są dobrze wyposażone wypożyczalnie rowerów, gdzie znajdziecie rowery i dla dzieci, i dla siebie, a także przyczepki lub foteliki rowerowe. Niektóre z wypożyczalni oferują możliwość pozostawienia wypożyczonych rowerów np. w Sromowcach, wtedy całą ok. 12 kilometrową trasę pokonujemy tylko w jedną stronę. Plusem takiego rozwiązania jest możliwość powrotu ze Sromowiec do Szczawnicy już w inny sposób, nawet na tratwie flisackiej lub pontonie z przystani w Sromowcach. Więcej o tej trasie tutaj: Rowerem lub pieszo Przełomem Dunajca... Droga Pienińska.


    Przełom Dunajca jest tak uroczy, że warto spróbować każdej możliwości przemierzenia tej okolicy. Poza możliwością odbycia długiego spaceru lub wycieczki rowerowej najbardziej znaną i popularną opcją podziwiania uroku Przełomu Dunajca jest spływ tratwą z flisakami. Jest to atrakcja na skalę europejską, a sezon flisacki trwa od 1 kwietnia do 31 października. Długi, bo ponad dwugodzinny spokojny rejs daje nieograniczoną możliwość podziwiania pięknych widoków na trasie. Spływ rozpoczynamy w Sromowcach Niżnych i kończymy w Szczawnicy (w sumie trasa liczy 15 km). Jeśli planujecie spływ w sezonie warto wcześniej zarezerwować bilety - można to zrobić poprzez stronę internetową Polskiego Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich (tutaj) lub korzystając z pośrednictwa lokalnych biur wycieczkowych. Więcej widoków z flisackiej tratwy i informacje praktyczne w naszym wpisie: Spływ przełomem Dunajca.
    • Spływ organizują także flisacy słowaccy. Jest on tańszy, ale krótszy, kończy się bowiem u ujścia Leśnickiego Potoku.

    Alternatywą dla tradycyjnego spływu tratwami jest rafting czyli spływ pontonami. Spływ pontonami rozpoczynamy także w Sromowcach Niżnych i kończymy w Szczawnicy. Każdy uczestnik spływu wyposażony jest w kamizelkę asekuracyjną i kask, a nad bezpieczeństwem załogi czuwa instruktor-sternik. Malownicze krajobrazy w połączeniu z szumem górskiej rzeki z pewnością na długo pozostaną w Waszej pamięci. Więcej o raftingu na Dunajcu tutaj: Spływ Przełomem Dunajca | Rafting.


    Pytanie co wybrać - spływ na tratwie z flisakami czy spływ na pontonie? To jest trudne pytanie, bo i jedna, i druga opcja jest ciekawa i ma swoje plusy - warto wypróbować obie. Dla dzieci ciekawszy jest rafting gdzie nie tylko się siedzi, ale także trzeba trochę popracować i współpracować z resztą pontonowej ekipy. Na tratwie... zrobiłam lepsze zdjęcia ;) Ale jeśli chodzi o wspólną rodzinną zabawę to ponton z tratwą zdecydowanie wygrywa.
    • Z opisanych tu możliwości zobaczenia Przełomu Dunajca dla rodzin polecamy szczególnie opcję wycieczki rowerowej łączonej ze spływem pontonem. Nie brakuje firm, które mają w swojej ofercie w dość atrakcyjnej cenie takie 2 w 1 czyli rowerem na spływ. 

    Kiedy wrócimy już do Szczawnicy warto przespacerować się Promenadą czyli zadbanym deptakiem biegnącym przy brzegu rzeki Grajcarek. Jest to teren idealny i na spacer, i na rodzinny piknik nad brzegiem rzeki. W upalny dzień chłodne wody Grajcarka zapewniają ochłodę z czego wiele osób chętnie korzysta.

    • Ciekawym miejscem do zwiedzenia jest Muzeum Czerwony Klasztor na Słowacji (link). Warto zatrzymać się także przy Pawilonie Pienińskiego Parku Narodowego i zobaczyć ciekawą ekspozycję dotyczącą przyrody Pienin.
    • Jeśli planujecie zakup pamiątek (jeśli... ;) to w Szczawnicy jest największy wybór.




    JAWORKI - SCHRONISKO POD DURBASZKĄ - GRZBIETEM MAŁYCH PIENIN
    PALENICA - SZCZAWNICA

    Po spokojniejszym dniu w kolejnym proponujemy znowu wyjście na szlak - tym razem z Jaworek dojdziemy do Palenicy. Trasa ta liczy ok. 10 km.



    Tę niezwykle piękną i widokową trasę, która biegnie grzbietem Małych Pienin, można rozpocząć w Jaworkach od podejścia do Schroniska pod Durbaszką skąd wędrujemy na Palenicę, a kończymy zejściem lub zjazdem koleją linową do Szczawnicy. Po drodze warto wejść na szczyt Wysokiego Wierchu dla jeszcze piękniejszych widoków.


    Trasę tę można także przejść w drugą stronę - rozpocząć w Szczawnicy od wjazdu kolejką linową na Palenicę skąd wędrujemy do Schroniska pod Durbaszką, a kończymy zejściem do Jaworek. Ale ten wariant ma mniej zwolenników, ponieważ w opcji wędrówki z Jaworek w kierunku Palenicy mamy przed oczami lepsze widoki niż w drugą stronę. Więcej o naszej wędrówce tutaj: Grzbietem Małych Pienin.

    Dla dzieci nagrodą za dłuższą wędrówkę może być przejażdżka serpentynową trasą zjeżdżalni grawitacyjnej na Palenicy. Zjeżdżalnia ta działa od końca kwietnia do końca listopada. Koszt przejazdu to 8 zł za jeden zjazd lub 30 zł za pięć lub 45 zł za dziesięć przejazdów. Samodzielnie wózkiem może jechać dziecko powyżej 8 lat, młodsze tylko z opiekunem, które także płaci za przejazd. Dzieci do lat 4 jeżdżą gratis.

    Szczyt Palenicy to prawdziwy plac zabaw, jest tu także długa żmijowa zjeżdżalnia, na którą trzeba wspiąć się wysoko po drabinkach, dmuchańce, mała karuzela, zakątek łuczników, ścianka wspinaczkowa, trampoliny. Poza pierwszym placem zabaw przy górnej stacji kolei reszta "atrakcji" jest oczywiście płatna. Nowością jest ścieżka edukacyjna z ogromnymi figurami zwierząt i grzybów. Więcej informacji o ścieżce edukacyjnej tutaj: Mali zdobywcy gór na szlaku przygody.


    • Wędrówkę grzbietem Małych Pienin można jeszcze bardziej przedłużyć. W opcji wędrówki z Palenicy nie schodzimy do Jaworek przez Schronisko pod Durbaszką tylko idziemy przez Durbaszkę na Wysoką, a z Wysokiej schodzimy do Jaworek przez malowniczy Wąwóz Homole lub oczywiście odwrotnie - w opcji wędrówki z Jaworek idziemy najpierw na Wysoką przez Wąwóz Homole a stamtąd przez Durbaszkę w kierunku Palenicy.
    • Z Palenicy można zejść do słowackiej Leśnicy, a stamtąd wrócić do Szczawnicy malowniczą Drogą Pienińską. Jest to bardzo przyjemna spacerowa pętla, która ma ok. 7,5 km i jest mało wymagająca - najpierw z Palenicy schodzimy łagodnie w dół do słowackiej Leśnicy, dalej wędrujemy przełomem Leśnickiego Potoku przez uroczy skalny wąwóz, na koniec czeka nas spacer Drogą Pienińską czyli trasą biegnącą malowniczym Przełomem Dunajca, ostatnia prosta to spacer Promenadą wzdłuż rzeki Grajcarek. Więcej o tej trasie tutaj: Wędrujemy... Palenica - Leśnica - Szczawnica
     


    HALA MAJERZ - ZAMEK CZORSZTYN - REJS PO JEZIORZE CZORSZTYŃSKIM 
    ZAMEK W NIEDZICY

    Czy można znaleźć plażę w górach? Oczywiście! Kolejnego dnia zabieramy Was nad Jezioro Czorsztyńskie i górujące nad jeziorem zamki.


    Wizytę w Czorsztynie rozpoczęliśmy od spaceru pięknymi i rozległymi łąkami Hali Majerz. Ta widokowa hala znajdująca się na grzbiecie i stokach Majerza (689 m n.p.m.) jest idealna na krótki spacer, nawet z wózkiem. Niektórzy turyści wybierają tę trasę jako początek wyprawy na Trzy Korony. Jest to na pewno jedno z najpiękniejszych miejsc na tym szlaku. A do tego trasa jest naprawdę prosta i przyjemna. Więcej pięknych widoków tutaj: Spacer na Halę Majerz.


    Później udajemy się nad Jezioro Czorsztyńskie, które powstało podczas budowy zapory wodnej na Dunajcu w Niedzicy. Na jeziorem górują sylwetki dwóch średniowiecznych zamków - w Czorsztynie i w Niedzicy, które możemy podziwiać m.in. płynąc statkiem po jeziorze. Ofert takich wodnych "spacerów" nie brakuje - do wyboru jest dłuższa lub krótsza trasa, rejs statkiem lub gondolą. Krótsza trasa rejsu łączy ruiny zamku w Czorsztynie i zamek w Niedzicy, dzięki czemu możliwe jest zwiedzenie obu zamków. Druga trasa - dłuższa - to pętla po Jeziorze Czorsztyńskim (rejsy odbywają się tylko z przystani w Niedzicy).


    Brzeg jeziora w Czorsztynie to spokojniejsze miejsce do wypoczynku nad wodą niż plaża w Niedzicy - niestety nie można się tu kąpać, ale jest tu niewielka przystań z placem zabaw dla dzieci, działa mała gastronomia, a w cieniu między drzewami wiszą hamaki w których można odpoczywać. Działa wypożyczalnia kajaków, rowerków wodnych i łódek dla wędkarzy.


    Nad jeziorem w Niedzicy jest wydzielone miejsce na piaszczystą plażę i kąpielisko, które w pogodny dzień jest bardzo licznie odwiedzane. Działa mała gastronomia i wypożyczalnia sprzętu wodnego.


    Zamek w Niedzicy czyli bardzo pięknie położoną średniowieczną warownię z XIV wieku można zwiedzać z przewodnikiem przez cały rok - taki spacer przez kilka muzealnych sal trwa niecałą godzinę. Zwiedzanie jest płatne - koszt to 19 zł za bilet normalny i 14 zł za bilet ulgowy. Poza niektórymi pomieszczeniami zamku do zwiedzania dostępna jest także wozownia (w cenie biletu) i spichlerz (dodatkowo płatny - 5 zł od osoby, czynny od początku maja do końca września). Z tarasu widokowego rozciąga się widok na okoliczne pasma górskie, zaporę i Jezioro Czorsztyńskie. Na zamku w Niedzicy realizowane były zdjęcia do filmu "Wakacje z duchami" czy serialu "Janosik". W sezonie bywa tu bardzo tłoczno. Więcej informacji, także o ciekawej historii tego zamku, znajdziecie na stronie www.zamek-w-niedzicy.pl.


    Równie malowniczo położony jak zamek w Niedzicy jest kolejny obiekt - ruiny zamku w Czorsztynie leżące na szczytowej partii Zamkowej Góry (588 m n.p.m.) 50 metrów ponad taflą Jeziora Czorsztyńskiego. W zachowanych i częściowo utrwalonych ruinach zamku znajdziecie ciekawe ekspozycje. Z jego murów rozciągają się piękne widoki na jezioro, zamek i zaporę w Niedzicy oraz Spisz, Tatry, Gorce i Pieniny. Zwiedzanie (samodzielne - bez przewodnika) jest płatne, bilet normalny kosztuje 6 zł, a ulgowy 3 zł.


    • Rodzinny Park rozrywki "Spiska Kraina" w Niedzicy to typowy park rozrywki czynny sezonowo z atrakcjami takimi jak dwa parki miniatur Orawy, Spisza i Podhala oraz Śladami objawień Matki Bożej, częścią zabawową, w której znajdują się sala zabaw, dmuchańce, park linowy, tor pontonowy, kino 9D, paintball laserowy, ścianka wspinaczkowa i planetarium 3D. Więcej informacji na stronie spiskakraina.pl.


    SROMOWCE NIŻNE - SCHRONISKO PTTK TRZY KORONY
    WĄWÓZ SZOPCZAŃSKI - TRZY KORONY - KROŚCIENKO N. DUNAJCEM

    Wracamy na pienińskie szlaki - cel na dziś - Trzy Korony! Tej góry przedstawiać nie trzeba choć w szczycie sezonu turystycznego z uwagi na dużą popularność na szlaku bywa tłoczno. Zdarza się, że aby dostać się na niewielki taras widokowy na szczycie Okrąglicy, czyli najwyższej turni tworzącej szczyt Trzech Koron, trzeba odstać nawet półtorej godziny. Z tego powodu naszą wyprawę na Trzy Korony (w szczycie letniego sezonu) rozpoczęliśmy dopiero wczesnym popołudniem chcąc uniknąć stania w długiej kolejce, kolejki nie uniknęliśmy, ale podobno była ona o wiele krótsza niż we wcześniejszych godzinach.


    Na Trzy Korony wchodziliśmy szlakiem żółtym i niebieskim. Żółtym ze Sromowiec Niżnych - przez Schronisko PTTK Trzy Korony i piękny Wąwóz Szopczański, później od Przełęczy Szopka na Trzy Korony prowadził nas szlak niebieski.


    Schodziliśmy szlakiem niebieskim przez Zamek Pieniński (niestety jest zamknięty z powodu zawalenia się stropu) aż do skrzyżowania ze szlakiem żółtym, który sprowadził nas do Krościenka. Można wybrać także niebieski szlak z Przełęczy Osice lub z Czorsztyna przez piękną, widokową Halę Majerz lub zielony, który prowadzi z Krościenka.


    • Tym razem aby dostać się do Sromowiec Niżnych zostawiliśmy samochód w Krościenku (bezpłatny parking przy alei Wędkarzy). Na Rynku w Krościenku znajduje się dworzec autobusowy skąd w sezonie bardzo często odjeżdżają busy w kierunku Sromowiec. I tak busem podjechaliśmy do Sromowiec dzięki czemu z Trzech Koron mogliśmy spokojnie wrócić do Krościenka czyli miejsca gdzie zostawiliśmy samochód. 
    • W Krościenku możecie spróbować znanych lodów "U Marysi" - jeśli nie zdążycie w Krościenku to nic straconego, te same lody znajdziecie także na ul. Trzech Koron w Sromowcach - na szlaku na Trzy Korony. 
    • Jeśli jesteście w Pieninach w sezonie to z uwagi na naprawdę wielką popularność niektórych miejsc warto zaplanować odwiedzenie tych szczególnie lubianych szczytów (Trzech Koron i Sokolicy), a także zaplanowanie spływu Dunajcem tratwami poza dniami wolnymi (soboty, niedziele i święta).  


    KLUSZKOWCE - GÓRA WDŻAR - WĄWÓZ PAPIESKI
    PARK LINOWY W KROŚCIENKU N. DUNAJCEM

    Dzisiejszy dzień przyniesie Wam wędrówkę w dawnym kamieniołomie i piękne widoki, dzieci z pewnością ucieszą się ze zjazdów górskim alpine coasterem i wizyty w parku linowym.

    Góra Wdżar w Kluszkowcach (767 m n.p.m.) jest łatwo dostępna dzięki wyciągowi krzesełkowemu (link). Ciekawostką jest, że góra ta widnieje zarówno w przewodnikach turystycznych o Pieninach, jak i Gorcach. Ze szczytu góry Wdżar roztacza się piękny rozległy widok, który obejmuje obszar aż czterech parków narodowych: Tatrzańskiego, Pieńskiego, Gorczańskiego i Babiogórskiego oraz Jezioro Czorsztyńskie z zamkami w Czorsztynie i Niedzicy.
     

    Pieszo można wejść na Wdżar (lub zejść z góry) niedługą, ale dość ciekawą ścieżką przyrodniczą, która została wytyczona w nieczynnym już kamieniołomie, jest to tzw. Wąwóz Papieski. Ścieżka wije się wśród skał, czasem trzeba korzystać z pomocy łańcuchów. W dole wąwozu znajduje się obelisk z krzyżem i kamienny ołtarz. W tym miejscu w 1978 roku odprawił mszę św. kard. Karol Wojtyła.

    Poza rozległymi widokami atrakcją tego miejsca jest zjeżdżalnia grawitacyjna alpine coaster. Długość trasy tej zakręconej zjeżdżalni to 1000 m z różnicą poziomów 84 m. Kolejka czynna jest tylko w sezonie letnim. Koszt tej zabawy to 5 zł za jeden przejazd (przy 20 przejazdach dostajemy 10% zniżki). Dzieci do lat 8 muszą jeździć z opiekunem.


    Na zboczach góry zostały wytyczone ścieżki Bike Parku Joy Ride dla tych którzy uprawiają rowerowy downhill. Jest to świetne miejsce dla rowerzystów poszukujących mocniejszych wrażeń. Oferuje trasy o różnym poziomie trudności, w tym także trasę dla początkujących oraz szkolenia z nauki jazdy ekstremalnej. Na miejscu wypożyczalnia rowerów zjazdowych i górskich. Więcej o Bike parku i jego trasach przeczytacie tutaj.
    • Zimą na stokach góry Wdżar królują narciarze korzystający z Ośrodka narciarskiego Czorsztyn-Ski Kluszkowce. Ale i w takim czasie warto odwiedzić szczyt dla pięknych, tym razem zimowych widoków, tutaj znajdziecie ich więcej: Widokowa góra Wdżar zimą.

    W drodze powrotnej warto zatrzymać się w Krościenku nad Dunajcem. Jeśli chcecie powspinać się nie tylko po górskich szlakach to w Krościenku czekają na Was dwa parki linowe:
    W ABlandii do wyboru są cztery trasy linowe: żółta (dla dzieci powyżej 110 cm wzrostu i w wieku powyżej 6 lat) oraz czerwona, niebieska i zjazdowa dla osób powyżej 130 cm wzrostu i powyżej 8 lat. Jest też Strefa Juniora czyli linowy plac zabaw dla dzieci od 3 do 12 lat, trzydziestometrowy zjazd tyrolski, poduszka jumping pillow i łódeczki na wodzie. W parku znalazło się jeszcze miejsce na Wieżę Mocy, pole do minigolfa, kule wodne, retro kręgle i gastronomię.


    W tym parku linowym do wyboru są trzy trasy: czerwona (najbardziej wymagająca i dwupoziomowa), niebieska i trasa dla dzieci. Dodatkową atrakcją jest możliwość przejazdu tyrolką nad Dunajcem.



    KROŚCIENKO N. DUNAJCEM - SOKOLICA - MUZEUM PIENIŃSKIE W SZLACHTOWEJ

    Po Trzech Koronach Sokolica to drugi szczyt, którego przedstawiać nie trzeba. Wycieczkę na Sokolicę można rozpocząć w Szczawnicy lub Krościenku. My wybraliśmy pętlę którą wyznacza szlak zielony z Krościenka. Idąc na Sokolicę nie uniknie się wspinaczki jednak zielony szlak jest bardzo przyjemny. Początkowo biegnie od równolegle do Dunajca by później aż do końca systematycznie i spokojnie wznosić się do Przełęczy Sosnów. Z Przełęczy Sosnów na Sokolicę mamy już tylko 15 minut drogi, tym razem już dość kamienistej i bardziej stromej. Ostrożność trzeba zachować także na szczycie, skalne ściany Sokolicy opadają prawie pionowo, uskokami w trzystumetrową przepaść do Przełomu Dunajca. Najwyższy uskok pod szczytem Sokolicy to prawie stumetrowa pionowa ściana. Z Sokolicy schodziliśmy niebieskim szlakiem, po drodze czekała nas jeszcze wspinaczka na Czertezik, później wybraliśmy szlak zielony, którym spokojnie zeszliśmy z powrotem do Krościenka.


    Inne możliwe warianty zdobycia Sokolicy:
    • Ze Szczawnicy szlak niebieski z przeprawą tratwą przez Dunajec. Jest to najkrótszy szlak, ale też najbardziej stromy.
    Sokolicę można zdobyć jednego dnia razem z Trzeba Koronami:
    • Z Trzech Koron schodzimy szlakiem niebieskim do Przełęczy Szopka, stamtąd szlakiem żółtym dochodzimy na Bajków Groń skąd szlakiem niebieskim wędrujemy na Sokolicę.
    • Z Trzech Koron idziemy szlakiem niebieskim przez Zamek Pieniński i Bajków Groń, dalej szlak prowadzi już na Czerteż i Sokolicę.

    "Po drodze" warto zatrzymać się w niewielkim, ale ciekawym regionalnym Muzeum Pienińskim w Szlachtowej (link). Ekspozycja prowadzi zwiedzających szlakiem przeszłości regionu pienińskiego. Poznajemy tych, którzy tu od wieków mieszkali, zanim powstało uzdrowisko w Szczawnicy.



    SZCZAWNICA - PARK ZDROJOWY - PIJALNIA WÓD MINERALNYCH - BRYJARKA
    BEREŚNIK - WODOSPAD ZASKALNIK

    Czas na bliższe poznanie Szczawnicy. Szczawnica to miasto uzdrowiskowe, a jeśli uzdrowisko to także duży i ładny Park Zdrojowy gdzie rozpoczynamy naszą wycieczkę. Z Parku Zdrojowego idziemy spacerem w kierunku Placu Dietla. Tam w stylowym "Domu nad Zdrojami" znajduje się Pijalnia Wód Mineralnych. Po drodze na pewno miniecie jeszcze fontanny, które wieczorami oświetlone są kolorowym światłem.


    Warto wybrać się jeszcze na dwa szczyty górujące nad Szczawnicą - czyli na Bryjarkę i Bereśnik. Górska pętla, którą mamy do pokonania, wiedzie właśnie od Placu Dietla przez Bryjarkę i Bacówkę pod Bereśnikiem, następnie schodzi do Wodospadu Zaskalnik, a stamtąd z powrotem do Szczawnicy. Ze szczytu Bryjarki rozciąga się bardzo ładny widok na Szczawnicę, Pieniny, Małe Pieniny i Tatry, ale to nie jedyne piękne widoki na tej trasie. Po drodze warto zatrzymać się na dłużej w klimatycznej Bacówce pod Bereśnikiem i koniecznie zjeść pyszną szarlotkę.


    Na koniec wycieczki zatrzymujemy się przy Wodospadzie Zaskalnik, znajdziecie go pod koniec trasy schodząc z Bacówki pod Bereśnikiem do Szczawnicy. Liczący 5 metrów Wodospad Zaskalnik to dobre miejsce jeśli szukacie cienia i ochłody w upalny dzień.


    • Do wodospadu można także dotrzeć "na skróty" ze Szczawnicy - pieszo lub podjeżdżając rowerem czy samochodem (ul. Partyzantów, blisko Zajazdu Czarda). Można także skorzystać z ciuchci, która kursuje z Placu Dietla do wodospadu (link).


    PLATFORMA WIDOKOWA W WOLI KROGULECKIEJ - STARY SĄCZ - OŁTARZ PAPIESKI
    NOWY SĄCZ - MIASTECZKO GALICYJSKIE - SKANSEN

    Ostatniego dnia żegnamy się z Pieninami i szukamy ciekawego miejsca na przystanek w drodze do domu. Zakładając, że jedziecie w stronę Krakowa lub Katowic to na tej trasie warto podjechać do Bochni i zwiedzić Kopalnię Soli i Muzeum Motyli. Blisko jest już także do Kopalni Soli w Wieliczce. Z Jaworek można wracać przez Rabkę-Zdrój i odwiedzić Park rozrywki Rabkoland lub Skansen Taboru Kolejowego w Chabówce. Można spędzić dzień na przejażdżce w pociągu retro (link) albo nad niedawno utworzonym nowym Zalewem Świnna Poręba. Można także wejść na najwyższy szczyt Gorców - Turbacz. Ewentualnie pojechać w stronę Zakopanego i spędzić dzień w jednym z basenów termalnych lub przespacerować się Ścieżką w koronach drzew Bachledka w słowackich Tatrach (link). Możliwości jest wiele, a wcześniejszy wyjazd warto rozważyć szczególnie jeśli przypada on na zakończenie weekendu. Często zdarza się, że w takie dni pomiędzy Szczawnicą a Krościenkiem samochody stoją w naprawdę długim korku.
     

    Polecamy także wyjazd w kierunku Nowego Sącza. Na tej trasie znajdziecie dwa ciekawe punkty: Platformę widokową w Woli Kroguleckiej (link) oraz Ołtarz Papieski i niewielkie muzeum z pamiątkami po św. Janie Pawle II w Starym Sączu. Zaś w Nowym Sączu polecamy Wam Sądecki Park Etnograficzny i Miasteczko Galicyjskie.


    Spacer po Sądeckim Parku Etnograficznym w Nowym Sączu to wędrówka wśród historii i zieleni. Tutaj na 20 hektarach odzwierciedlono jak najwierniej krajobraz dawnej wsi sądeckiej. Będąc tu trzeba obowiązkowo zajrzeć do Kafechatki i koniecznie spróbować domowych pyszności tam podawanych. Więcej informacji znajdziecie w naszym wpisie: Sądecki Park Etnograficzny w Nowym Sączu.


    Miasteczko Galicyjskie w Nowym Sączu to filia Sądeckiego Parku Etnograficznego i kolejne miejsce w którym czas się zatrzymał. Wizyta w tym miejscu przenosi nas o dziesiątki lat wstecz na rynek i uliczki, które oddają charakter małomiasteczkowej zabudowy dziewiętnastowiecznej Galicji. Tworzące je obiekty odtworzono wiernie na podstawie starych planów, rycin i zachowanych rynków małopolskich miasteczek, m.in.: Starego Sącza, Czchowa, Lanckorony, Ciężkowic czy Krościenka i wyposażono zgodnie z historycznymi przekazami. Ciekawa rekonstrukcja pozwala bezpiecznie przenieść się w czasie. Miasteczko składa się z zespołu budynków które można zwiedzić, a co ciekawsze poszczególne obiekty mają swoich przewodników którzy wiele Wam opowiedzą i wiele chętnie pokażą.


    • Jeśli nie mieliście okazji płynąć tratwą albo pontonem na Dunajcu (lub dla porównania) możecie wybrać się na podobny spływ rzeką Poprad.

    Jeśli planujecie spędzić w Pieninach nieco mniej czasu, przykładowo tydzień, to w tej tygodniowej opcji można spędzić czas nieco bardziej intensywnie - Trzy Korony można zdobyć jednego dnia razem z Sokolicą, zwiedzanie Czorsztyna czy Niedzicy połączyć z wycieczką na górę Wdżar i wszystkie dni od początku do końca spędzić w Pieninach bez szukania atrakcji dalej i po drodze.



    Nasze wakacje we wspomnieniach Antka
    Sokolica - jest sosenka! Z prawej Trzy Korony ale na rysunku widać tylko jedną "koronę" jak mi wyjaśnił autor. Plus baca z owieczkami z Jaworek, no i oczywiście ja ;)

      4 komentarze:

      1. Jesteście WSPANIALI!!!! Pięknie opisane moje ukochane Pieniny!!! Fajnie, że dzielicie się swymi wakacyjnymi (i nie tylko) przygodami z innymi zachęcając ich tym samym do zwiedzania naszej pięknej Polski. Też jestem ze Śląska, więc jako krajanka:) tym bardziej serdecznie Was pozdrawiam i życzę dalszych wspaniałych wypadów!!!

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. Dziękujemy za ciepłe słowa w ten zimny dzień :) I może do zobaczenia gdzieś kiedyś... w naszym pięknym śląskim, Pieninach albo... kto wie ;) Pozdrawiamy cieplutko :)

          Usuń
      2. Witam. Za Waszym wpisem znowu odwiedziłem Pieniny. Byliśmy tam już kilka razy. Za każdym udajemy się gdzie indziej ale i tak wrócimy jeśli tylko będzie ku temu okazja.

        ps. ciekawi mnie w jakich miejscach nocowaliście?

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. Prawie zawsze nocujemy tutaj: www.rodzinnaoaza.jaworki.info

          Usuń

      Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger