Spływ Przełomem Dunajca | Rafting

Piękny Przełom Dunajca podziwialiśmy już spacerując Drogą Pienińską, a później z wysokości rowerowego siodełka jadąc tą wyjątkowo urokliwą ścieżką rowerową, która prowadzi ze Szczawnicy do Czerwonego Klasztoru. Podczas naszej wcześniejszej wizyty w Pieninach zaliczyliśmy podstawowy środek transportu na Dunajcu czyli spływ z flisakami, ale obiecaliśmy sobie, że spróbujemy kolejnej możliwości, bo przecież nie sposób mieć przesyt jeśli chodzi o Przełom Dunajca, więc wybraliśmy się jeszcze na rafting czyli spływ pontonowy.


Jako godzinę spływu wybraliśmy 15:00, choć taka popołudniowa pora w górach obarczona była ryzykiem deszczu i burzy. Na szczęście chmury się rozeszły, nie było tak gorąco jak wcześniej, a ruch na rzece był już minimalny, więc... popołudnie okazało się być porą idealną, cała rzeka była dla nas jak i wszystkie fale.


Ofert spływu pontonami w tej okolicy nie brakuje, wiele jest firm, które tym się zajmują. Kierując się opiniami, które były naprawdę bardzo dobre, wybraliśmy firmę Retendo (link) i tę możemy polecić choć spływ wyszedł nas nieco drożej niż u konkurencji. Koszt spływu dla 4 osób to 280 zł. Jednak tak się złożyło, że nasz rejs był wyjątkowy, bo mieliśmy ponton, jak i naszego dzielnego opiekuna-sternika tylko dla siebie. Niektóre firmy oferują większe pontony, mieszczące nawet do 12 osób, jednak nam zależało na mniejszym, a takie właśnie ma w ofercie wybrana przez nas firma.

Miejscem zbiórki dla nas były Sromowce Niżne (ul. Trzy Korony). Większość firm jako miejsce zbiórki ma przystań w Sromowcach (ul. Pienińska 2, ok. 2,5 km od centrum Sromowców Niżnych). Do centrum Sromowców można dojechać busem (przykładowo z Krościenka to koszt 10 zł za osobę dorosłą i 7 zł za dziecko do 10 lat). Jednak najczęściej dowóz na spływ (np. ze Szczawnicy) lub odwóz po spływie mają w ofercie firmy, które spływy organizują. Na parking przy przystani można dojechać także własnym samochodem i po zakończonym spływie wrócić z organizatorem na miejsce startu.

Jest też inna opcja, którą polecamy szczególnie, czyli przejazd rowerami Drogą Pienińską ze Szczawnicy przez Czerwony Klasztor aż do Sromowców Niżnych. Jest to ok. 12 km piękna i nie licząc nielicznych podjazdów dość łatwa trasa prowadząca brzegiem Dunajca. Przejechanie tej trasy z przystankami, bo czasem nie sposób się nie zatrzymać, zajmuje ok. 1,5 godziny. Więcej o tej trasie tutaj: Rowerem... Droga Pienińska.


Jeśli nie macie swoich rowerów można je wypożyczyć w jednej z wypożyczalni. W Szczawnicy nie brakuje takich, które oferują możliwość oddania rowerów właśnie w Sromowcach - w tej opcji jest to koszt 20 zł za wypożyczenie jednego roweru. Niektóre firmy ogranizujące spływy oferują także w pakiecie spływ z wypożyczeniem roweru - wtedy oddajecie rower na przystani w miejscu zbiórki. Koszt wypożyczenia roweru razem ze spływem pontonem to 85 zł za osobę. Jeśli chodzi o sam spływ to trzeba liczyć się z kosztem 70 zł za osobę. Jednak w przypadku rodzin z dziećmi często można spotkać się z 20% zniżką. Jeśli macie swoje rowery i także płyniecie z Retendo możecie na czas spływu zostawić je w Sromowcach i wrócić po nie po zakończonym spływie.




Co zabrać na spływ? Najlepiej jak najmniej rzeczy - wystarczy coś do picia i aparat, najlepiej wodoodporny. Jeśli chcecie zabrać ze sobą dokumenty czy inne "ważne" rzeczy możecie zamknąć je w specjalnej plastikowej beczce. Oddzielnie warto także zapakować ręcznik, komplet ubrań na przebranie, szczególnie spodnie, ewentualnie buty czy koszulkę. Ubrania i wszelkie inne rzeczy zbędne, które mieliśmy ze sobą, na czas spływu zostawiliśmy w firmowym busie. Ponieważ nogi w czasie spływu trzymamy w specjalnych uchwytach, warto mieć do tego odpowiednie trzymające się stopy buty.


Po dotarciu na przystań i przygotowaniu sprzętu przechodzimy małe szkolenie, poznajemy zasady bezpieczeństwa, szczególnie te dotyczące zachowania w wodzie w razie wypadnięcia z pontonu. Zabieramy kask, kamizelkę i wiosło i po wyznaczeniu każdemu z nas miejsca w pontonie możemy ruszać na wodę.






Sam spływ jest bezpieczny, tak stabilny i szeroki ponton naprawdę trudno jest wywrócić. Po ok. 1,5 godziny od wypłynięcia z przystani w Sromowcach dopłynęliśmy do mety w Szczawnicy. Byliśmy mokrzy, ale na własne życzenie, zresztą dzień wciąż był upalny, więc można było chlapać się do woli. Po drodze jest czas i na wiosłowanie, i na podziwianie pięknych widoków, od których w tym miejscu nie można uciec. Zresztą, kto by chciał? :)




Pytanie co wybrać - spływ na tratwie z flisakami czy spływ na pontonie? To jest trudne pytanie, bo i jedna, i druga opcja jest ciekawa i ma swoje plusy - warto wypróbować obie. Dla dzieci ciekawszy jest rafting gdzie nie tylko się siedzi, ale także trzeba trochę popracować i współpracować z resztą pontonowej ekipy. Na tratwie... zrobiłam lepsze zdjęcia ;) Ale jeśli chodzi o wspólną rodzinną zabawę to ponton z tratwą zdecydowanie wygrywa.



Polecamy nasze wpisy, w których także wędrujemy Przełomem Dunajca:

Jeśli chcecie spróbować swoich sił na kajaku na tej trasie - także polecamy spływ Dunajcem z Retendo, ponieważ płynie się pod czujnym okiem instruktora, co akurat w przypadku tej rzeki ma znaczenie. Więcej informacji tutaj.

*
Retendo - Szkoła Kajakarstwa Górskiego i Raftingu
www.retendo.com.pl
FB: www.facebook.com/raftingretendo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger