Na Wysoką

Wysoka to był pierwszy zdobyty przez nas szczyt w Pieninach, a dokładnie w Małych Pieninach. Chociaż z daleka góra ta wydawała się nie-aż-tak-Wysoką to okazało się, że nazwa tego szczytu jest jak najbardziej odpowiednia, a szczyt jak wydawał nam się blisko, tak okazał się być daleko. 


Wysoką za cel wędrówki wybraliśmy dla pięknych widoków ze szczytu i z powodu mniejszej popularności w porównaniu z innymi widokowymi szczytami. Kto w sezonie wchodził na Trzy Korony lub Sokolicę wie o czym piszę. Na Wysokiej tłoku nie ma, a widoki także są piękne i rozległe.


W urzędowych i oficjalnych publikacjach Wysoka widnieje pod nazwą Wysokie Skałki. Szczyt zaliczany jest do Korony Gór Polski



Na Wysoką można dojść wędrując grzbietem Małych Pienin - tutaj nasza trasa od Palenicy do Schroniska pod Durbaszką, którą w dłuższym wariancie można przedłużyć właśnie o wejście na Wysoką. Jest to jedna z najciekawszych tras turystycznych w Małych Pieninach. Piękny widokowy szlak ze Szczawnicy do Jaworek przez Wysoką liczy prawie 15 km. 


Inna opcja to również kilkugodzinna pętla, która z Jaworek prowadzi przez malowniczy Wąwóz Biała Woda, przełęcz Rozdziela i Wierchliczkę na Wysoką, a do Jaworek wraca przez wóz Homole lub Durbaszkę.


Jednak najbardziej popularny szlak na Wysoką wiedzie z Jaworek przez Wąwóz Homole i Dubantowską Dolinę - wejście tą trasą zajmuje ok. dwóch godzin. Homole znamy już w całej rozciągłości, więc naszą wędrówkę zaczęliśmy korzystając z małego skrótu - wykorzystując pomocne krzesełka kolejki Arena Homole (link). Z kolei linowej Arena Homole korzystaliśmy już nie raz, nie tylko przy okazji tej wędrówki. 


Po zejściu z krzesełka na rozległej widokowej polanie znajdziecie Szałas Bukowinki. Warto się tu zatrzymać - poza urozmaiconą schroniskową kuchnią i tarasem widokowym jest i plac zabaw dla dzieci, a w sąsiedztwie prawdziwa góralska Bacówka gdzie można kupić oscypki i bundz.


Na początek droga lekka, łatwa i przyjemna prowadziła nas zielonym szlakiem w kierunku Polany pod Wysoką. Jednak kiedy minęliśmy bazę studencką "Pod Wysoką" rozpoczęło się już niezbyt strome, ale mozolne podejście.






Tego dnia upał dawał się we znaki, z towarzyszami naszej wędrówki spotykaliśmy się w cieniu przy kolejnych rozłożystych drzewach rosnących na szlaku, ale i tak warto było zatrzymywać się dla widoków które były już za nami.  











I tak powoli dotarliśmy do porośniętego lasem stożka Wysokiej. Od tego miejsca droga stała się stroma i kamienista - na tym odcinku nie obyło się bez małego wypadku z powodu zniszczonych poręczy, ich brak nie przeszkadzał przy wejściu, ale przy zejściu po śliskich kamieniach już bardzo.  





 







I czas na finał tej wspinaczki - w wejściu na szczyt "pomogły" metalowe schodki, a w utrzymaniu się na szczycie - barierki.




Szczyt Wysokiej jest zalesiony, ale jego wierzchołek wznosi się ponad koronami drzew. Z tego naturalnego tarasu roztacza się niesamowity widok na Pieniny, Tatry, Beskid Sądecki, Gorce, przy dobrej widoczności możemy z Wysokiej wypatrzeć nawet Babią Górę i Pilsko.



I jedna uwaga - jeśli na początku wakacji zdobędzie się najwyższy szczyt to potem może już być tylko łatwiej ;)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger