Pętla Czantorii | Ustroń

Po bardzo popularnej Pętli Cieńkowskiej (link), która jest idealna na wycieczkę z dziećmi w każdym wieku chcieliśmy pokazać Wam kolejną beskidzką pętlę idealną na spokojną jednodniową wycieczkę - jest to Pętla Czantorii. Co ją wyróżnia? Jest to trasa bardzo przyjemna z ładnymi widokami i pięknym (w październiku pięknie jesiennym) bukowym lasem. A po drodze dodatkowe "atrakcje", które ucieszą szczególnie tych młodszych turystów, jak tor saneczkowy, sokolarnia, wieża widokowa i coś co może bardziej ucieszy tych większych czyli czeskie schronisko z daniami kuchni czeskiej lub polska Koliba z polskim menu.


Pętlę Czantorii wyznacza Ścieżka Rycerska, na mapie oznaczona jest kolorem jasnoniebieskim. Oznaczenie tej ścieżki na trasie jest oczywiście rycerskie - idąc trzeba wypatrywać prostokątnych znaków gdzie na białym tle są elementy hełmu, chorągwi oraz tarczy.


Tutaj znajdziecie mapę w większej rozdzielczości. W wersji papierowej jest ona dostępna w kasie dolnej stacji kolei linowej na Czantorię. A skąd w tym miejscu tak rycerski szlak? Według legendy w głębiach pasma Czantorii znajduje się złota komnata, w której wnętrzu uśpieni rycerze czekają na sygnał. Kiedy zabrzmi trąbka zbudzą się by walczyć ze złem i niesprawiedliwością na świecie, a rozsiać miłość i sprawiedliwość.

Etap 1.
Ustroń - Górna stacja kolei linowej na Czantorię

Startujemy z parkingu przy dolnej stacji kolei linowej na Czantorię (Ustroń, ul. 3 Maja 130). Oczywiście parking jest płatny - jednorazowa opłata za samochód osobowy to 7 zł.


Do wyboru mamy dwie opcje - pierwsza to oczywiście wjazd kolejką na Czantorię lub druga - spacer w górę czerwonym szlakiem, który biegnie razem ze Ścieżką Rycerską. Spacer do górnej stacji kolejki zajmie Wam ok. 55 minut.


Tak bardzo spieszyło nam się do górskich widoków, że wybraliśmy pierwszą opcję, więc po zakupie biletów w kasie kolejki wyjeżdżamy w wysokość 851 m n.p.m. siedząc na wygodnych czteroosobowych kanapach. Bilety w jedną stronę to koszt 15 zł normalny i 13 zł ulgowy. Darmowy przejazd mają dzieci do lat 4, a z Kartą Dużej Rodziny możecie liczyć na 20% zniżki. Szczegółowy cennik znajdziecie tutaj.


Przy górnej stacji kolejki zaliczamy pierwszy przystanek - pierwszy powód to wspomniane już widoki, które z Czantorii są naprawdę rozległe i ławeczka, która zachęca do ich kontemplacji. Drugi - w tym miejscu kuszą ostre zakręty toru saneczkowego, który ma długość aż 710 m.


Cennik toru saneczkowego: 1 przejazd: 9 zł/os. za przejazd | od 2 do 9 przejazdów: 8 zł/os. za przejazd | od 10 przejazdów: 7 zł/os. za przejazd. Nasi chłopcy są w takim wieku że mogą już jeździć sami, ale jeśli z toru chce korzystać dziecko w wieku poniżej 8 lat to musi zjeżdżać z opiekunem, który także musi mieć swój bilet.


Kilka kroków poniżej górnej stacji kolei linowej znajdziecie sokolarnię, a w niej osiedle domków zamieszkiwanych przez różne gatunki sów, jastrzębi, sokołów i orłów - także orła bielika. Wstęp płatny i możliwy w godzinach otwarcia kolei linowej. Czas zwiedzania 30-40 min.


Cennik sokolarni: Bilet 6 zł normalny i 4 zł ulgowy, dzieci do lat 5 mają wstęp bezpłatny. Za 10 zł istnieje możliwość zrobienia sobie zdjęcia z ptakiem trzymanym na specjalnej rękawicy. Więcej informacji o sokolarni tutaj.

Etap 2.
Na szczyt Wielkiej Czantorii

Trzymając się czerwonego szlaku lub jeśli wolicie wspomnianej już wcześniej Ścieżki Rycerskiej w czasie ok. pół godziny wychodzimy na szczyt Wielkiej Czantorii (995 m n.p.m.). Działa tutaj polska lub czeska gastronomia (w październiku w środku tygodnia już tylko nasza polska :) a w niej piwo, oscypki, grochówka z prawdziwej kuchni polowej.


Kilka kroków dzieli nas od wysokiej na 29 metrów wieży widokowej. A 118 schodów dzieli nas od naprawdę świetnych widoków. Warto się tu zatrzymać i skorzystać z okazji aby podziwiać z tej wysokości bliższe i dalsze okolice - miasta i piękną panoramę Beskidów. Przy dobrej widoczności można stąd zobaczyć Tatry, słowacką Fatrę a nawet Sudety. Warto mieć coś coś cieplejszego do ubrania - na górze potrafi wiać naprawdę mocno.


Wejście na wieżę jest płatne - można płacić w złotówkach lub czeskich koronach. Dzieci do lat 12 za wejście płacą 2,5 zł, dorośli 6 zł, bilet rodzinny 2+1 kosztuje 12 zł, a 2+2 - 14 zł.

Etap 3.
Wielka Czantoria - Poniwiec Mała Czantoria

Wędrując dalej tym razem czarnym szlakiem lub naszą Ścieżką Rycerską po ok. 10 minutach dochodzimy do czeskiego schroniska, 50 m dalej jest nasza polska Koliba. Jeśli chcecie skosztować schroniskowych specjałów czeskiej kuchni to polecamy schronisko, gdzie można płacić w koronach i złotówkach. Możecie tu zjeść żurek lub kapuśniak (9-10 zł), placek (6 zł + ew. dodatki), gulasz z knedlikami (25 zł), knedle z owocami (20 zł), kiełbasę z grilla z pieczywem (10 zł). Jeśli macie ochotę na polski żurek (10 zł), pierogi (bacy z bryndzą lub z jagodami - 14 zł), bigos albo kitę lub krupniok w kapuście lub chcecie upiec kiełbasę na ognisku (10 zł) to musicie zajrzeć do naszej Koliby.


Z tego miejsca bardzo przyjemną trasą (czarny szlak lub Ścieżka Rycerska) schodzimy w dół do górnej stacji kolei linowej Poniwiec. Jeśli kolej działa (tutaj znajdziecie godziny otwarcia) można nieco skrócić sobie drogę, ale nie warto. Z tego miejsca do wyboru są dwie opcje - trzymając się dalej czarnego szlaku dojdziecie jeszcze dodatkowo na grzbiet Małej Czantorii (na szczyt z rozległymi widokami prowadzi nieoznaczona ścieżka), a Ścieżka Rycerska mijając dolną stację kolei Poniwiec sprowadzi Was z powrotem do Ustronia.

 


Etap 4.
Poniwiec Mała Czantoria - Ustroń

Od dolnej stacji kolei linowej Poniwiec idziemy już drogą asfaltową, którą dochodzimy do Ustronia i to jest ta część pętli, która najbardziej się dłuży. Ale jest to wciąż bardzo przyjemna trasa prowadząca wzdłuż płynącej równolegle do drogi rzeki.


Ścieżka Rycerska zaprowadzi Was do parkingu - jest to najbezpieczniejsza opcja, bo trzymamy się szlaku, ale jest to też opcja najdłuższa i z jeszcze jednym podejściem pod górkę. Można odbić ze Ścieżki Rycerskiej i trzymając się asfaltu zejść drogą prosto do miasta. Wycieczkę kończymy tam gdzie ją rozpoczęliśmy - na parkingu przy dolnej stacji kolei linowej na Czantorię.

1 komentarz:

  1. Chodzę tak samo, czasem na odwrót. Nigdy dość :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger