Pętla Cieńkowska

Pętla Cieńkowska to ścieżka spacerowa łącząca kolej linową Cieńków w Wiśle Malince ze Skocznią narciarską im. Adama Małysza. Trasa ta to idealna odpowiedź na pytanie "Gdzie pojechać w góry z dzieckiem?" Ma optymalną długość i jest łatwa do przejścia, a do tego znajduje się na niej kilka pewników, które bez wątpienia spodobają się małym turystom.



Etap 1.

Zostawiamy samochód na bezpłatnym parkingu pod Stacją Narciarską Cieńków (adres: Wisła, Malinka 8) i kierujemy się do kasy przy dolnej stacji kolei linowej. W kasie kupujemy bilety na "Pętlę Cieńkowską" - 10 zł od osoby (normalny i ulgowy, nie płacą dzieci do lat 4). Bilety na pętlę sprzedawane są do godz. 17. 


Kiedy jechałam do Wisły niepokoiła mnie myśl czy aby nie trafimy na jakieś zawody na skoczni i byłam blisko... W tym dniu nie było zawodów, tylko kwalifikacje do konkursu, który miał odbyć się następnego dnia. W związku z tym pani w kasie uprzedziła nas, że ze skoczni musimy zjechać kolejką do godziny 14 co oznaczało, że na wszystko mamy "tylko" 2 godziny. 

Teoretycznie jest to dużo czasu jak na tak krótką trasę, ale wędrówka z dziećmi może zająć więcej niż zakłada przewodnik, bo dzieci na szlaku zawsze znajdą coś ciekawego co zatrzyma ich na dłużej.


 Etap 2.

Wjeżdżamy koleją linową na Cieńków Niżni. Z wysokości kolejkowej kanapy mamy już pierwsze cieszące oczy widoki, także na skocznię, do której wkrótce dojdziemy.
 











Etap 3.

Z peronu górnej stacji kolei szlak prowadzi w prawo, jednak najpierw warto iść w lewo. Po krótkim spacerze znajdziecie się przed bardzo malowniczo położoną restauracją Rancho Cieńków (link). Nieco dalej znajduje się pierwszy punkt widokowy na okoliczne wzgórza.







Rancho Cieńków jest jednym z dwóch punktów gastronomicznych na tej trasie położonych blisko górnej stacji kolejki.




Etap 4. 

Wracamy na szlak oznaczony jako "Pętla Cieńkowska". Tablica informacyjna mówi nam, że do przejścia mamy 1300 m. Trasa jest łatwa, naprawdę trudno byłoby się nią zmęczyć. 



Przed wyjazdem do Wisły czytałam, że można pętlę pokonać "w drugą stronę" czyli startując spod skoczni, ale trasa w tej opcji jest trudniejsza, ponieważ mamy do pokonania kilka podejść. Druga sprawa - parking pod skocznią jest płatny, więc lepiej zacząć wycieczkę od wjazdu na Cieńków, a nie na skocznię.


Wygodna trasa prowadzi nas spokojnie grzbietem Cieńkowa z obowiązkowymi przerwami nie tylko na motylki :)


 





 










 

Po drodze są miejsca gdzie można odpocząć i nacieszyć się kolejnymi widokami. Następnie szlak prowadzi przez las, który pewnie najbardziej urokliwy będzie dopiero jesienią. 





Kiedy zaczęliśmy już zastanawiać się "Czy daleko jeszcze?" nagle z prawej strony zaskakuje nas widok wieży startowej skoczni narciarskiej. To już :)









Etap 5.

Aby wejść na teren skoczni potrzebne są bilety zakupione wcześniej w kasie kolei linowej Cieńków czyli na początku naszej wyprawy. 


W wieży startowej znajduje się Kawiarnia K-120, w której w czasie zawodów skoczkowie oczekują na start, a ponad nią taras widokowy, na który wchodzi się schodami. Zdobycie tego punktu to była najbardziej wyczerpująca wspinaczka tego dnia ;) Wstęp na taras jest dodatkowo płatny - 2 zł od osoby. 


Z tarasu rozciąga się widok na rozbieg i zeskok skoczni. Stojąc tam możemy poczuć się prawie jak skoczkowie przed startem.




 


Czas na etap 5. Spod wieży skoczni zjeżdżamy kolejką w dół. Zdążyliśmy przed godz. 14 :)




Na dole trwają już przygotowania do zawodów, pod skocznią robi się coraz ciaśniej...


Był przejazd kolejką, owieczki, motyle, kamienie i skocznia... Do pełni zadowolenia (nie mojego! ;) brakowało już tylko wizytacji kramików z pamiątkami, na które w takim miejscu niezawodnie można liczyć.



Etap 6.

Z parkingu przy skoczni kierujemy się w prawo. Po obejściu zabudowań skoczni wchodzimy na ścieżkę pieszo-rowerową, która biegnie równolegle do potoku Malinka. Woda ma wielką siłę przyciągania, więc nie raz zatrzymywaliśmy się na krótką kontemplację kolejnych kaskad. Po przejściu ok. 1000 m dochodzimy do parkingu przy dolnej stacji kolei linowej Cieńków, skąd rozpoczynaliśmy naszą wędrówkę.






Podsumowując, zaliczenie tej krótkiej, bo mniej więcej 2,5 km trasy, zajęło nam ok. 3 godzin i to w sytuacji kiedy musieliśmy trochę się pospieszyć... Ale te widełki czasowe, którym musieliśmy się w tym dniu poddać, spowodowały, że Pętlę Cieńkowską zakończyliśmy w tak dobrym czasie, że udało nam się pojechać jeszcze dalej i zaliczyć kolejne piękne punkty widokowe, tym razem już bez limitu czasu :)

*

Stacja Narciarska CIEŃKÓW
Wisła Malinka, ul. Malinka 8,
43-460 Wisła
tel. 801 00 60 01
e-mail: cienkow@nat.pl


strona internetowa: www.cienkownarty.pl
facebook: www.facebook.com/Cienkow 

1 komentarz:

  1. Wspaniały wyjazd dla rodzin z dziećmi, ale też dla starszych osób, które już nie mają kondycji na wspinaczkę, a kochają góry.

    OdpowiedzUsuń