Kajakiem... Piaśnicą do morza!

Nasze pierwsze spotkanie z Piaśnicą miało miejsce w 2013 roku w czasie wakacji, które spędzaliśmy w Dębkach, uroczej nadmorskiej miejscowości w województwie pomorskim. To była miłość od pierwszego wejrzenia, rzeka wijąca się po plaży i uchodząca prosto do morza stanowi nie lada atrakcję, w tym zakątku Dębek jest naprawdę ślicznie. Nie ukrywam, że polubiłam ją także dlatego, że potrafiła naprawdę na długo zająć nasze dzieci. Zresztą nie tylko nasze, bo amatorów zabaw w wodzie w pogodny dzień zawsze jest tu sporo. A do tego przy ujściu Piaśnicy można znaleźć trochę cienia i wodę cieplejszą niż w Bałtyku.
 
Często plażowaliśmy przy ujściu Piaśnicy i mieliśmy okazję widywać na rzece kajakarzy płynących z nurtem w kierunku morza. Ponieważ nie raz widziałam w kajakach dzieci w różnym wieku, także dość małe, pomyślałam że może warto zainteresować się tym tematem bliżej. 
 

Piaśnica to jedna z trzydziestu spławnych rzek w województwie pomorskim. swój bieg zaczyna w Puszczy Darżlubskiej, a kończy wpadając Morza Bałtyckiego. Po drodze przepływa przez Jezioro Żarnowieckie i rezerwat przyrody Piaśnickie Łąki. Cechuje ją krystalicznie czysta woda i spokojny, wręcz leniwy nurt. Różnica poziomów pomiędzy Jeziorem Żarnowieckim a Bałtykiem wynosi tylko jeden metr, ta rzeka naprawdę nie ma jak się rozpędzić, ale dzięki temu jest idealna na spokojny i rekreacyjny spływ dla każdego :)

 

 

Spacerując po Dębkach bez trudu można znaleźć ogłoszenia o organizowanych na Piaśnicy spływach kajakowych i pod koniec naszego pobytu wybrałam się z kapitanem Frankiem (lat wtedy 6) na pierwszy w jego życiu "rejs", ja zostałam jednostką napędowo-kierującą. Przyznam się, że ten spływ to był pierwszy raz kiedy płynęłam kajakiem rzeką, wcześniej okazjonalnie uprawiałam tylko kajakową rekreację na jeziorach. Przeżyliśmy ;) i przy okazji kolejnych wizyt w Dębkach na Piaśnicę wróciliśmy jeszcze dwa razy.

  • Miejscem spotkania uczestników spływu była tama Jeziora Żarnowieckiego, tam jest też parking. Miejsce spotkania może być także inne w zależności od firmy (może to być Przystań Piaśnica) - o to zapytajcie organizatora Waszego spływu. 
  • Zapytajcie organizatora także o to czy po zakończonym spływie na miejsce startu zawiezie tylko kierowców (to najczęstsza praktyka) czy wszystkich. Jeśli tylko kierowców to będzie on musiał po resztę Waszej ekipy wrócić do Dębek, a przejazd przez centrum tego miasteczka deptakiem w okolice Piaśnicy w sezonie może Wam zająć naprawdę dużo czasu, alternatywą jest przejazd dość dziurawą ul. Zakonną. Jest jeszcze inna opcja - pozostawienie samochodu w Dębkach i przejazd na miejsce spływu... ciuchcią, o tym przeczytacie tutaj.
  • Koszt wypożyczenia kajaka na spływ w roku 2022 to 40-50 zł od osoby za miejsce w kajaku dwuosobowym lub 60 zł za kajak jednoosobowy. Jako ciekawostkę napiszę Wam, że w 2013 roku spływ w kajaku dwuosobowym kosztował 25 zł za osobę (przed sezonem), w sezonie początkowo 20 zł, a w środku sezonu cena spadła do 15 zł! Fajne czasy ;)
  • Z ciekawych ofert "niestandardowych" warto wspomnieć ofertę spływu Piaśnicą przeźroczystym kajakiem | tutaj | lub nocnego spływu | tutaj |. 
  • Na spływ można zabrać psa. 
  • Ze względu na leniwy nurt rzeki można ten szlak przepłynąć w obie strony.

Trasa którą płynęliśmy reklamowana jest jako przyjazna dla rodzin z dziećmi i jako szlak pozbawiony utrudnień, przyjemny, bezpieczny, idealny na pierwszy kontakt z kajakiem. Tak, to prawda, rzeka jest idealna dla początkujących - niewątpliwie można się sporo nauczyć ;) 

 


Utrudnieniem dla osób początkujących może być fakt, że Piaśnica jest rzeką bardzo, bardzo krętą, ma sporo zakrętów, a niektóre dość ostre. Początkowo rzeka jest zachęcająco prosta i szeroka, niestety ten stan rzeki nie trwa długo - szybko zaczyna zwężać się i wić i wije się już praktycznie do samego końca... A do tego im późniejsze lato tym ma bardziej zarośnięte brzegi, przez co miejscami płyniemy dość wąskimi przesmykami mając po bokach bardzo wysokie trzciny. Jeśli będziecie ścinać zakręty to liczcie się że do kajaka wpadną Wam niechciani autostopowicze - pająki ;) Płynąc Piaśnicą możemy spotkać łabędzie albo ścigać się z rybkami, doskonale je widać w bardzo czystej wodzie. Po drodze zdarzają się czasem wystające z wody pnie drzew i zwisające nisko gałęzie.

Pamiętam że kiedy płynęliśmy w dwóch miejscach zastanawialiśmy się czy płynąć w prawo czy lewo, na szczęście obraliśmy dobry kierunek. Dodatkowo chyba w najwęższym miejscu tej rzeki spotkaliśmy wielodzietną łabędzią rodzinę z nieprzyjaźnie nastawionymi rodzicami-opiekunami, którzy fuczeli mi do ucha towarzysząc naszemu kajakowi przez ok. 30 metrów, więc przygotujcie się na to, że nigdy nie wiadomo na kogo traficie ;) Większość trasy nie jest zacieniona, bo rzeka wije się między polami i łąkami, więc przez ponad godzinę płynęliśmy w słońcu. Bliżej morza rzeka płynie już przez sosnowy las, tu w słoneczny dzień mamy sporo cienia.

Spływ kończymy przy ujściu rzeki do morza i możliwość dopłynięcia aż do morza jest wyjątkową atrakcją tego spływu. Ale uwaga! W sezonie najlepiej wybrać się na spływ rano lub ewentualnie późniejszym popołudniem, bo rzeka przy ujściu w pogodny dzień pełna jest kąpiących się dzieci i dorosłych, przez co może być trudno przebić się w kierunku morza...

Siedmiokilometrową trasę pokonaliśmy w półtorej godziny, byłam zaskoczona widząc znajomy mostek nad rzeką niedaleko ujścia, który zwiastował nam koniec przygody. Organizator zakłada przepłynięcie trasy tempem rekreacyjnym w 1,5 - 2 godziny, ale oczywiście nie trzeba i nie warto się spieszyć :)

 

Jeśli tylko możecie po spływie zostańcie przy ujściu Piaśnicy na dłużej. To bardzo urokliwe miejsce, szczególnie o zachodzie słońca... 
 
*
 *
 
 Na naszym blogu nie ma reklam, chcemy żeby jak najlepiej się go czytało i żebyście nie musieli szukać tego co najważniejsze w gąszczu reklamowych okienek. Jeśli lubisz naszą rodzinną twórczość i chciałbyś odwdzięczyć się za naszą pracę to możesz postawić nam kawę ;) Za każdą formę wsparcia DZIĘKUJEMY i obiecujemy pracować z jeszcze większym zaangażowaniem :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Komentarze

  1. fajny mały spływik z dzieciaczkiem ja swoja córke od dziś zaczełem uczyć samodzielnego wiosłowania we własnym kajaku masakra gdy pływała ze mna wszystko było ok ale dziś okazało się że umiejętności mojej córeczki są zerowe więc ciężka praca prze de mną .pozdrowienia dla was i dzieciaczka z anglii

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz