Szukaj na blogu

Pięć dni na Roztoczu | Roztocze po raz pierwszy

W czasie ostatnich letnich wakacji mając kilka dni do dyspozycji zapragnęliśmy pojechać gdzieś gdzie jeszcze do tej pory razem nie byliśmy. Zapakowaliśmy rowery i pojechaliśmy odkrywać ścieżki rowerowe ROZTOCZA ŚRODKOWEGO & ZACHODNIEGO oraz LASÓW JANOWSKICH. W ciągu pięciu dniu zobaczyliśmy tylko ułamek tego co oferują te piękne okolice, ale i tak jesteśmy zachwyceni i zachęceni do powrotu. Wrócimy tu na pewno i to dlatego w tytule znalazły się słowa "Roztocze po raz pierwszy" - liczymy na kolejne razy :)


Nie było łatwo zaplanować pobyt w tak atrakcyjnym rejonie jeśli ma się tylko pięć dni. Skupiliśmy się na najbliższej okolicy i tak powstał nasz plan pobytu na Roztoczu i w Lasach Janowskich: 
  • DZIEŃ 1: LASY JANOWSKIE: Rowerem... Leśna Trasa Rowerowa - Zalew w Janowie Lubelskim 
  • DZIEŃ 2: ROZTOCZE: Zwierzyniec | Stawy Echo | Rowerem... Przez Floriankę do Górecka Starego
  • DZIEŃ 3: ROZTOCZE: Kajakiem... Obrocz - Zwierzyniec | Spacerem... Rezerwat Szumy nad Tanwią & Rezerwat przyrody Czartowe Pole
  • DZIEŃ 4: ROZTOCZE: Rowerem... Górecko Kościelne - Zalew w Józefowie - Puszcza Solska
  • DZIEŃ 5: Radecznica | LASY JANOWSKIE: Rowerem...  Szlak Glinianych Garnków 



Pierwszego dnia wybraliśmy się na LEŚNĄ TRASĘ ROWEROWĄ JANÓW - KRUCZEK - SZKLARNIA, która liczy ok. 26 km. Na tej Leśnej Trasie trasie znalazło się m.in. LEŚNE ARBORETUM oraz ZALEW W JANOWIE, który dzięki Parkowi rekreacji ZOOM NATURY oferuje wiele atrakcji szczególnie dla dzieci. Dodatkowo zwiedziliśmy kilka ciekawych zakamarków poza szlakami - chłopcy zabawili się w przewodników, ponieważ bardzo chcieli nam pokazać co takiego robili w tych lasach kiedy byli tu nieco wcześniej na letnim obozie, a wiemy że działo się sporo )

PARK KRAJOBRAZOWY LASY JANOWSKIE jest terenem bardzo przyjaznym dla rowerzystów. Można tu spędzić kilka dni korzystając z licznych utwardzonych dróg leśnych i około 300 km sieci szlaków rowerowych. Nie ma tu znaczących różnic wysokości, więc jazda rowerem nie wymaga dużego wysiłku, a szlaki są dobrze oznaczone. Poza szlakami rowerowymi są tu także ciekawe szlaki piesze - w takim miejscu na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.
 



    Drugiego dnia odwiedziliśmy ZWIERZYNIEC i wybraliśmy się nad STAWY ECHO oraz na leśną ścieżkę prowadzącą do FLORIANKI gdzie znajduje się ośrodek hodowli konika polskiego. Trasa ze Zwierzyńca do Florianki i dalej aż do miejsca gdzie zaczyna się Górecko Stare to jest rowerowa leśna ścieżka marzeń: szeroka, idealnie utwardzona i prowadząca przez piękny las, więc żeby jeszcze raz się nią nacieszyć do Zwierzyńca wróciliśmy tą samą drogą porzucając myśl o asfaltowej alternatywie w ten bardzo upalny dzień.






    • Stawy Echo
    Stawy Echo to kompleks utworzony przez cztery płytkie zbiorniki. Największy z nich stanowił do niedawna popularne kąpielisko. W sezonie letnim (lipiec 2019) woda jeszcze tu była, więc kąpiele w tym miejscu były możliwe choć było bardzo płytko. Jednak w niektórych miejscach można było już spacerować po dnie tego zbiornika. W przyszłości jeśli wciąż będzie utrzymywała się na tym terenie susza to istnienie tych stawów jest zagrożone.


      • Kościół św. Jana Nepomucena
      Kościół św. Jana Nepomucena potocznie zwany kaplicą “na wyspie” lub “na wodzie” to jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków nie tylko Zwierzyńca, ale i całego Roztocza. Ten malowniczo położony obiekt, który znajduje się w centrum miasta jest chyba najczęściej fotografowanym obiektem regionu. 


      • Stary Browar
      Zwierzyniecki browar należy do jednych z najstarszych w naszym kraju – nad wejściem widnieje data 1806. Tradycja warzenia piwa ma tu już ponad 200 lat. Jeśli lubicie lokalne produkty lub szukacie ciekawej "pamiątki" to warto kupić ten złoty trunek przygotowany tu według staropolskiej receptury. Od maja do września browar można zwiedzić z przewodnikiem. Więcej informacji: zwierzyniec.pl.




      Trzeciego dnia wybraliśmy się na kajakowy szlak rzeki Wieprz trasą z OBROCZY do ZALEWU RUDKA w Zwierzyńcu. Trasa jest łatwa, idealna dla rodzin z dziećmi, a do tego bardzo ładna - brzegi rzeki o tej porze roku (był to lipiec) pełne były żółtych kwiatów. Osiem kilometrów pokonaliśmy w niecałe 2 godziny. Na trasie są miejsca gdzie można zatrzymać się aby odpocząć i coś zjeść, są bary, a nawet park linowy nad brzegiem rzeki. Na tym wodnym szlaku często mijały nas kacze rodzinki.

      Początkowo planowaliśmy dłuższy spływ, do miejscowości Bagno - to kolejne 5 kilometrów wodnego szlaku (ok. 1-1,5 godz. dłużej), w dużej części płynie się przez Zwierzyniec. Ale kiedy doszły do nas wiadomości o niskim stanie rzeki postanowiliśmy, że przepłynięcie odcinka z Obroczy do Zwierzyńca na razie nam wystarczy, a po spływie wybierzemy się jeszcze na spacer.


      I tak po zakończonym spływie wybraliśmy się do dwóch rezerwatów. Najpierw odwiedziliśmy REZERWAT PRZYRODY NAD TANWIĄ - chyba najbardziej popularne miejsce w tej okolicy.

      Żałowaliśmy że nie zapuścili się nieco dalej niż tylko na tę najkrótszą ok. 3 km ścieżkę przyrodniczo-dydaktyczną, bo jakiś niedosyt pozostał, następnym razem na pewno tam wrócimy





      Kolejnym odwiedzonym przez nas tego dnia miejscem był REZERWAT CZARTOWE POLE - na trasie poprowadzonej doliną rzeki Sopot były schody, pomosty, poręcze i oczywiście rzeka... Nieco dziko, ale naprawdę zaskakująco i uroczo - polecamy!



      A po drodze... Susiec - wieża widokowa na Górze Grabowickiej




      Czwartego dnia odwiedziliśmy JÓZEFÓW (zalew & kamieniołom) i GÓRECKO KOŚCIELNE, ale większość dnia spędziliśmy na ścieżkach rowerowych PUSZCZY SOLSKIEJ. Mimo bardzo pogodnego sobotniego dnia na ścieżkach tej bardzo rozległej, pięknej i tajemniczej puszczy nie spotkaliśmy nikogo (naprawdę NIKOGO) poza lisem i sarną...

      • Zalew w Józefowie
      Chłodne wody zalewu to idealne miejsce na ciepły letni dzień. Zalew położony jest w malowniczej kotlince na skraju lasu, a wokół niego prowadzi ścieżka rowerowo-spacerowa. Znajdziecie tu dużą, piaszczystą plażę i czystą wodę. Nad bezpieczeństwem wypoczywających czuwają ratownicy. Przy plaży działa gastronomia, więc można zatrzymać się tu na dłuższy odpoczynek.


      • Górecko Kościelne
      W Górecku Kościelnym zachwyciła nas Aleja Dębów, wiekowych i monumentalnych. Jest to podobno jedno z piękniejszych miejsc Roztocza. Najstarszy z dębów ma ponad 500 lat, a jego obwód wynosi około 7 metrów. Jak wiele osób potrzeba aby go objąć? W tym miejscu możemy także zobaczyć drewniane rzeźbione stacje drogi krzyżowej.


      Aleja Dębów prowadzi nas w stronę doliny potoku Szum. Można nią dojść do modrzewiowych kapliczek upamiętniających miejsca XVII-wiecznych objawień św. Stanisława Biskupa. Kapliczki są dwie: Pod Dębami i Na Wodzie.


      Kaplica Na Wodzie stoi na palach ponad wodami rzeki Szum. Wypływają spod niej źródła - mówi się, że ich wody mają uzdrawiającą moc. A kładka nad Szumem doprowadzi Was do jeszcze jednego źródełka, które nazywa się Boża Łezka.
       
      Tama na rzece Szum

      • Puszcza Solska
      Puszcza Solska okazała się być bardzo rozległa i niesamowicie cicha, spokojna i pusta z szerokimi wygodnymi ścieżkami. Czyli tak jak lubimy najbardziej :)


      •  Kamieniołom w Józefowie
      Kamieniołom w Józefowie to kolejne miejsce, które warto odwiedzić, nie dość, że można pospacerować ścieżkami wijącymi się pomiędzy stromymi wapiennymi ścianami i przy odrobinie szczęścia znaleźć nawet jakiś mały czy większy skarb, to jeszcze można na całość spojrzeć z góry - z wysokości 15 metrów, bo na takim poziomie jest taras widokowy wieży udostępnionej bezpłatne odwiedzającym.




      W niedzielę czyli już niestety ostatniego - piątego dnia naszego pobytu w tych okolicach odwiedziliśmy piękne SANKTUARIUM ŚW. ANTONIEGO w Radecznicy i wróciliśmy do LASÓW JANOWSKICH na ścieżkę rowerową zwaną SZLAKIEM GLINIANYCH GARNKÓW, która biegnie od Janowa do Łążka Garncarskiego (ok. 15 km w jedną stronę). Kiedy wjechaliśmy do lasu pierwsze kilometry tej trasy okazały się być bardzo piaszczyste, później było tylko lepiej, a czasem po prostu idealnie - gładko i równo. Ok. 4 km przez Łążkiem Garncarskim skręciliśmy na czerwony szlak pieszy i pojechaliśmy jeszcze wygodną asfaltową drogą do wyjątkowego miejsca jakim jest REZERWAT IMIELTY ŁUG.

      Radecznica | Sanktuarium św. Antoniego

      Lasy Janowskie | Szlak Glinianych Garnków & Rezerwat Imielty Ług


      https://www.facebook.com/FrAntkiWedrowniczki/


      Tych kilka lipcowych dni spędziliśmy w bardzo gościnnym Gospodarstwie agroturystycznym Marka w Dylach, niewielkiej miejscowości w powiecie biłgorajskim. Marek i Asia, którzy są gospodarzami tego miejsca, to bardzo gościnni, pomocni i życzliwi ludzie. Agroturystykę w Dylach bardzo polecamy na rodzinny wypoczynek szczególnie jeśli kochacie ciszę, spokój i konie. Jest to miejsce do którego chce się wracać, o ile uda się Wam stąd w ogóle wyjechać, bo naszym dzieciom trudno było rozstać się z Dylami i są one na ich liście życzeń na kolejny rok ;)

      Marek to bardzo cierpliwy nauczyciel jazdy konnej, jego konie są równie cierpliwe jak on, więc jest to idealne miejsce do rozpoczęcia nauki - Antoś bardzo chciał spróbować i wyjechał stąd ze wspomnieniami leśnych spacerów z gospodarzem i zachęcony do dalszych prób.


      Spacerem po lesie... Nie znajdziecie w tej części kraju tak przyjemnej metody nauki jazdy konnej :)


      Jeśli już potraficie nieco więcej to za płotem gospodarstwa otwierają się dla Was jeszcze większe możliwości - spokojne tereny po leśnych ścieżkach. Byłam i ja na takim leśnym spacerze po kilkunastu latach przerwy...  I to jest właśnie powód dla którego do Dyl kiedyś też na pewno jeszcze wrócę (Antek też ;)).

      Leśne ścieżki tuż za płotem gospodarstwa idealne są także na piesze spacery. A na terenie ogrodu dorośli znajdą kilka spokojnych miejsc do odpoczynku (nad wodą albo przy ognisku), a dzieci znajdą kilka ciekawych atrakcji. Poza żywymi zwierzętami - wspomnianymi końmi, ale i kozami, owcami, kurami, kaczką i spokojnymi psami jest ciekawy lino-park, huśtawki, dwie świetne tyrolki i sporo miejsca do pobiegania. Gospodarze mają kilka rowerów do dyspozycji gości - są także mniejsze rozmiary dla dzieci. Na niepogodę jest duża sala ze stołem do ping-ponga, piłkarzyki lub klimatyczna jadalnia i kilka planszówek.

      Do Dyl trafiliśmy z polecenia naszej znajomej z dreptanki.pl :)




      GOSPODARSTWO AGROTURYSTYCZNE MARKA W DYLACH

      www.agroturystyka-dyle.pl
      FB: Gospodarstwo agroturystyczne Marka


      Brak komentarzy:

      Prześlij komentarz

      Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger