Sala zabaw Nibylandia w Murckach

Szkoda, że autorami tego wpisu nie mogą być FrAntki, w końcu sala zabaw to miejsce przede wszystkim dla dzieci i z poziomu dziecka powinno być ocenione. Ale ponieważ na razie jest to niemożliwe, więc spróbuję sama.  A jeśli nasze FrAntki miałyby napisać o bawialniach to pewnie i tak ograniczyły by się do jednej, bo ulubionej. A ta ulubiona to "Nibylandia".


Nibylandia znajduje się w jednej z dzielnic Katowic - Murckach. Dojazd tu jest dogodny od strony Katowic i Tychów. Przed salą jest dość pojemny parking.

Po wejściu do budynku trafiamy do recepcji gdzie opiekun otrzymuje kartę wstępu, a dziecko zegarek na rękę, który mierzy czas pobytu (płaci się przy wyjściu). Po przejściu przez bramki wybieramy szafkę na przechowanie swoich rzeczy. Opiekunom polecam zabrać skarpetki na zmianę (alternatywą są ochraniacze na buty, które dostaje się na miejscu), a dzieciom oczywiście potrzebne jest jak najbardziej wygodne ubranie. 

 

Z szatni można wejść do małej sali zabaw przeznaczonej dla najmłodszych.




Przez leśną bramę wchodzimy do sali zabaw i tu już robimy co tylko można i co się tylko da ;)



Nibylandia mimo swojej wielkości nie przytłacza, bywaliśmy także w Magicznej Lagunie na Giszowcu i tyskim Hop-Siup - tam było się po prostu w hali zabaw, w Nibylandii tego nie widać i nie czuć, wnętrze to prawdziwa kolorowa bajkowa kraina pod patronatem Piotrusia Pana, stąd wystrój (wyjątkowo dopracowany) i niektóre elementy nawiązują do bajki o Piotrusiu i jej bohaterów.
  



Dzieci bawią się tu na sześciopoziomowej konstrukcji pełnej przejść, wejść i zejść, mostków, zjazdów i kulek. Zacumował tu nawet wielki piracki statek z dmuchaną kajutą.








W Nibylandii wydzielono przystań maluchów, do której drogę wskazuje latarnia morska.




Loża opiekunów z barem to miejsce które doceniłam kiedy chłopcy stali się już na tyle odważni, że odkrywali kolorowe korytarze sami albo z kolegą Piotrusiem :) A ja + mama Piotrusia mogłyśmy na wyjątkowo długą chwilę usiąść... Z loży mamy widok na całą salę, dodatkowo na monitorze mamy podgląd trudniej dostępnych miejsc. W barze możemy wybierać pomiędzy kilkoma rodzajami kaw (5-10 zł), herbatą, czekoladą na gorąco, sokiem ze świeżych owoców lub koktajlem owocowym. Do kawy ciasta deserowe z katowickiej piekarni "Kłos", tego kilka rodzajów deserów lodowych dla dorosłych (11-12 zł) i dla dzieci (7-9 zł) plus oczywiście zimne napoje i słodycze. Na większy głód przewidziane są hamburgery, hot-dogi (także w wersji "kids"), zapiekanki, nugetsy czy frytki (3-5,5 zł).




Nibylandia to pomysł na każdą pogodę: tu można przetrwać niejedno zimne popołudnie, a w upalny letni dzień przyjemnie się schłodzić (sala jest klimatyzowana, ale nie odczuwa się tego szczególnie intensywnie), dodatkowo można wspomóc się dobrą mrożoną herbatą.




Z loży wchodzi się do groty pierwszej potrzeby czyli toalet przystosowanych dla małych dzieci, zdemontowałabym tylko znajdujące się tam wahadłowe drzwiczki, z którymi bliskie spotkanie zaliczyła niestety głowa Franka...

Nibylandia jest popularnym miejscem przyjęć urodzinowych, do dyspozycji solenizantów i ich gości jest kilka salek urodzinowych.



Nibylandia działa już ponad 3 lata (od lipca 2010). Mimo upływu czasu i intensywnej eksploatacji nie dość że trzyma poziom, to jeszcze się rozwija organizując m.in. warsztaty i spotkania dla rodziców. Tego akurat nie mogłabym napisać o tyskim Hop-siup, który zakończył już swoją działalność, co dla osób odwiedzających tyską bawialnię niestety nie było zaskoczeniem... 

Jedynym minusem jest popularność tego miejsca (w okolicy brak jest konkurencyjnej alternatywy) i popołudniowo-weekendowy szczyt zabawowy (bywa tu naprawdę tłoczno). Warto przed wizytą zadzwonić i zapytać o dostępność miejsc (równocześnie może bawić się tu 80 dzieci).
 




Patrząc na historię zabaw naszych chłopaków w tym miejscu to najlepiej bawili się od wieku 4 lat, wtedy już zupełnie swobodnie wspinali się na wszystkie poziomy. A ponieważ staramy się odwiedzać Nibylandię w godzinach kiedy jest tu "luźniej", więc pewnego spokojnego razu i ja pozwoliłam sobie na fitness na wszystkich poziomach, bo w godzinach mniejszego ruchu mogłam i... dałam radę ;) Tutaj można zobaczyć jak cała ta bajkowa konstrukcja wygląda:



Szczegółowe informacje dotyczące cennika znajdują się tutaj. Z kartą Funpass zabawa jest tańsza o 20%. Okresowo, np. od poniedziałku do piątku przez cały miesiąc sierpień tego roku obowiązywała promocja: do godziny 15 drugą godzinę zabawy mieliśmy gratis z czego chętnie korzystaliśmy.


*
Informacje & adresy:

Sala Zabaw dla Dzieci "NIBYLANDIA"ul. Pawła Kołodzieja 44
Katowice-Murcki
tel.: + 32 209 77 44

e-mail: info@salazabaw.katowice.pl

Strona internetowa: www.nibylandia.katowice.pl

1 komentarz:

  1. Chyba ten rodzic cały czas siedział w ubikacji to nie ma się co dziwić że nie dotarł do sali zabaw. Byłam kilka razy z synem i jest bardzo fajnie a dzieciaki mogą się wyżyć. Jak ktoś całe życie jest gburem i niezadowolony z życia to wiecznie ma pretensje to wszystkich i wszystkiego. Chyba, że był to ktoś z konkurencji i ma podobną rozrywkę dla dzieci. To nie polityka tylko rozrywka dla dzieciaków.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger