Restauracja PKP czyli Pyszne Kurcze Pyszne

Jest taka nowa restauracja na kulinarnej mapie Śląska, która wyjątkowo spodoba się dzieciom i do której szczególnie chętnie z dziećmi będą zaglądać tatusiowie. Co więcej dzieci z ochotą zamówią co nieco z menu, a oczekując na zamówienie cierpliwie posiedzą przy swoim stoliku. Przekonaliśmy się o tym odwiedzając nowo otwartą Restaurację PKP w Gliwicach. Przyznam, że jak tylko dowiedzieliśmy się o niej pojechaliśmy tam... ekspresem :)



Motyw z pociągami dowożącymi zamówienia do stolików jest już w świecie znany, ale jak na razie jest to prawdopodobnie jedyne miejsce Polsce gdzie działa taka kolej restauracyjna.


W lokalu położono 120 m torów, którymi do wszystkich stolików dowożone są napoje - to prawdziwa kolej w miniaturze z całą infrastrukturą - są tu dworce, tunele, rozjazdy i semafory.  


Koleją dostarczane są woda, soki, piwo i tym podobne zimne trunki plus cukierniczki dla zamawiających herbatę czy kawę.
 

Przy każdym stoliku jest stacja, na której pociąg zatrzymuje się, a wtedy sami rozładowujemy wagony czyli odbieramy zamówione napoje. Szklanki i butelki dojeżdżają do nas szybko, trafnie, bezpiecznie i co najważniejsze na kolei - bez opóźnień :)



Po skończonym posiłku zamawiamy pociąg powrotny i szklanki wracają tam skąd przyjechały. 



Lokal odwiedziliśmy w piątek późniejszym popołudniem - większość stolików była zajęta.  Wystrój restauracji jest prosty i ładny, sprawia przyjemne wrażenie, z założenia ma kojarzyć się z koleją i tak też jest. 



Na ścianach wiszą zdjęcia dworców dawnej trasy kolei wąskotorowej, która do początku lat dziewięćdziesiątych kursowała na trasie Gliwice - Racibórz, do tego zobaczymy tu sporo innych akcesoriów kolejowych. Lokomotywy, które kursują pomiędzy stolikami, to kopie lokomotyw wąskotorowych z wspomnianej historycznej trasy.









Nazwy serwowanych w restauracji potraw także budzą skojarzenia kolejowe. I tak możemy tu zjeść m.in. Śledzie kolejarza, Stację Trynek i Stację Rudy, Pociąg do jelenia, Semafory z kurczaka i Filet kaczki pośpiesznej, Szyny wołowe, Sakiewkę podróżnika i Pstrąga dworcowego.

Sałatka "Stacja Pilchowice"

Całe menu wraz z cenami można znaleźć na stronie internetowej Restauracji PKP (link).


Chłopcy wybrali coś dedykowanego dzieciom - Kurczaczka ze stacyjkowa czyli nuggetsy i literkowe frytki.

Kurczaczek ze stacyjkowa

Poza tym jest jeszcze Kuleczkowy pociąg czyli pulpeciki z fileta kurczaka z kluskami i sosem oraz Skarb kapitana czyli filet z łososia i fryteczkowe łódeczki.


Skarb kapitana

W lokalu wydzielono osobne pomieszczenie na bawialnię dla dzieci.


Na koniec dziecięca ciekawość bierze górę - podglądamy pomieszczenie zawiadowcy tej restauracyjnej kolejki czyli... nastawnię? :)


Jak można było się spodziewać zaraz kiedy zamknęliśmy za sobą drzwi restauracji padło pytanie ze strony Antka: Czy mógłbym tu jeść dwa razy dziennie? Dwa razy dziennie nie, ale na pewno wpadniemy tu jeszcze nie raz i nie dwa. 

Jak widać, ciężko się rozstać z miniaturowymi torami...


Restauracja PKP znajduje się w centrum Gliwic. Blisko stąd do Parku Chopina i Palmiarni (ok. 15 minut spacerem) lub niewielkiego, ale przyjemnego Parku Szwajcaria (ok. 5 minut samochodem). 

Są tylko dwa "ale", podobno dzieci otrzymują menu na tabletach, a do każdego zestawu dziecięcego do wyboru jest zabawka. Nie widzieliśmy ani jednego, ani drugiego, więc warto się upomnieć...

*

Restauracja PKP 
ul. Jasnogórska 14a, Gliwice

Godziny otwarcia: 11:00 - 22:00
od poniedziałku do niedzieli

Strona internetowa:
www.restauracjapkp.pl
Facebook: www.facebook.com/PyszneKurczePyszne

4 komentarze:

  1. bardzo miło, bardzo ciekawie.Polecam nie tylko dzieciom.
    Życzę nowym właścicielom, aby im się udało w tym miejscu i oby nie popełnili błędów poprzedniej właścicielki ( jej lokal jakikolwiek odradzam)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również polecam. Naprawdę bardzo sympatyczne miejsce, tu szczegółowo, rzetelnie i sensownie opisane. Blisko restauracji jest parking. Nie wiem, czy zawsze jest miejsce, ale nam się udało od razu. Zauważyłam, że nawet dorośli poważni klienci chętnie robili fotki telefonami komórkowymi. Jedynie u pań kelnerek widać czasem napięcie związane chyba z obawą o uszkodzenia kolejki, kiedy dzieci reagują zbyt żywiołowo ;-) ale trudno się dziwić, zarówno obsłudze, jak i małym odwiedzającym ten lokal. Natomiast reagowały ze zrozumieniem np. na prośby, aby każdemu dziecku osobny pociąg dowiózł napój. Pomysł naprawdę super. Jeśli ktoś wybiera się z dziećmi polecam stoliki nieco bliżej początkowej stacji, wtedy pociągów do obserwacji jest oczywiście więcej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej, chętnie bym się tam wybrała, będzie trzeba poszukać okazji i pojechać do Gliwic, super spawa. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia z tej restauracji, a jedzenie wygląda pyszne!
    Najlepsza Restauracja w Tel Awiwie

    OdpowiedzUsuń