Przy ognisku u Franciszkanów w Tychach

O szopce u Franciszkanów w Tychach było już na blogu w zeszłym sezonie (link). Miejsce to przyciąga każdego roku, ponieważ jest inne niż pozostałe odwiedzane przez nas. U franciszkanów w Tychach szopka bożonarodzeniowa gości na terenie budującego się klasztoru i kościoła. W tym dość surowym otoczeniu mimo panującego mrozu znaleźliśmy ciepłą świąteczną atmosferę i dogrzewające ją ognisko :)





Jak co roku pod dachem budującego się kościoła powstało małe Betlejem, w jego centrum znalazła się Święta Rodzina, a wokół niej zamieszkały zwierzęta - osioł, kuce, kozy, owce, króliki, gołębie i nowość w zwierzyńcu... cielaczek.
 












Ognisko pali się codziennie od godz. 16. Wtedy działa także stoisko gastronomiczne, na którym tradycyjnie można kupić m.in. kiełbasę do samodzielnego upieczenia (z chlebem i ketchupem lub musztardą - 5 zł), można posilić się ciepła zupą (5 zł), zjeść chleb ze smalcem (1 zł) lub ciasto (2 zł), do tego kawa (3 zł) lub herbata (2 zł). Na deser wafle św. Klary w różnych smakach (10 zł). Poza tym jako pamiątki sprzedawane są płyty z kolędami lub większe i mniejsze figurki do szopki (bardzo ładne i wykonane własnoręcznie przez jednego z ojców). Cały dochód ze sprzedaży przeznaczony jest na budowę kościoła i klasztoru.


Żywą szopkę można odwiedzać tylko do 6 stycznia, dlatego warto zaplanować wizytę w najbliższych dniach. Przy okazji przypominamy także o ciepłym ubraniu i butach - w tym miejscu to podstawa. Każdego wieczoru franciszkanie zapraszają na wspólne kolędowanie - szczegółowy plan znajduje się na plakacie.
 

2 komentarze:

  1. Jak będzie ładna pogoda to planuje wybrać się w niedzielę. Bardzo fajne miejsce.

    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie - wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

      Usuń

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger