Żywa szopka u Franciszkanów w Tychach

Każdego roku w okresie świątecznym staramy się odpowiedzieć na zaproszenie Franciszkanów w Tychach i odwiedzić żywą szopkę organizowaną w murach budującego się kościoła i klasztoru w tyskiej dzielnicy Paprocany. Ta coroczna wizyta pozwala nam także na zobaczenie postępu prac na tej chyba najbardziej znanej budowie w Tychach.

Widok kościoła od strony parkingu

W tym roku do żywej szopki franciszkanie zapraszają już po raz dwunasty, możemy ją oglądać od 25 grudnia już tylko do 6 stycznia.
 



W tym roku wokół Świętej Rodziny zamieszkały kuce, osioł, kozy, małe i duże owce, króliki oraz ptaki: gołębie, bażanty i gęsi czarne. Odwiedzających prosi się o nie karmienie zwierząt, ponieważ robią to ich opiekunowie o wyznaczonych porach. Ale jeśli mamy coś dobrego dla zwierząt to możemy zostawić to dla nich "na później".


Zwierzęta mieszkają pod dachem budującego się kościoła na specjalnie dla nich przygotowanych wybiegach, wszystko razem wygląda jak małe Betlejem, w centrum którego stoi szopka ze Świętą Rodziną - to pierwsze skojarzenie. Poszczególnie sąsiadujące ze sobą "parcele" gdzie przebywają zwierzęta może nie są duże, ale za to bardzo ładnie wykonane i utrzymywane w czystości.



Na początek, patrząc od lewej, poznaliśmy sympatycznie wyglądającego osiołka. Niestety osiołek lubił czasem skubnąć coś więcej niż powinien, warto tu bardziej uważać. Poza tym jest to stworzenie o donośnym głosie (albo raczej ryku).


Owieczki i baranek od czasu do czasu po sąsiedzku dyskutowały z osiołkiem.



Jedna z owieczek pozwalała się głaskać, a była tak puszysta i miękka, że można było ją głaskać w nieskończoność, ale jej to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie.




Seans głaskania królików...


A to już ptasia dzielnica, a w niej gęsi, gołębie i bażanty.

 


Pomiędzy ptakami i królikami rezydują konik i kucyk, ten mniejszy lokator potwierdził naszą regułę, że im mniejszy "konik" tym bardziej trzeba uważać... Za to drugi konik ucieszył się z ciepłej dłoni na szyi.



W godzinach popołudniowych (od godz. 16:00 do 20:00) na odwiedzających czeka stoisko gastronomiczne oraz ognisko.


 

Na stoisku gastronomicznym można kupić m.in. kiełbasę do samodzielnego upieczenia (z chlebem i ketchupem lub musztardą - 5 zł), można posilić się ciepła zupą (5 zł), zjeść chleb ze smalcem (1 zł) lub ciasto (4 zł), do tego kawa (3 zł), herbata (2 zł) lub grzaniec (5 zł). Na deser wafle św. Klary w różnych smakach (10 zł). Cały dochód ze sprzedaży przeznaczony jest na budowę kościoła i klasztoru.



Franciszkanie zapraszają także do wspólnego wieczornego kolędowania, a szczegółowy program znajduje się na stronie internetowej parafii.


Nasze odwiedziny w tym roku wypadły w porze południowej. Warto tu przyjechać także po zmroku. Stajenka, a wokół niej zwierzęta, do tego kolędy, a na zewnątrz nastrojowe, rozgrzewające ognisko... To na pewno sprawia, że jest tu inaczej niż w innych szopkach. 

Mała uwaga - we wnętrzach jest chłodno, więc warto cieplej się ubrać, a szczególnie warto mieć ciepłe buty. Z drugiej strony trzeba uważać żeby nie przegrzać się przy ognisku czyli uwaga na różnicę temperatur.


Polecamy także drugi wpis o Tyskiej Żywej Szopce: Przy ognisku u Franciszkanów w Tychach

*
Kiedy znajdziemy się w Tychach wieczorową porą warto jeszcze "po drodze" przespacerować się od Placu Baczyńskiego w stronę kościoła św. Marii Magdaleny, szczególnie jeśli lubicie świąteczne światełka i fontanny w zimowej odsłonie. 




 



 
 





Informacje & adresy:

Parafia św. Franciszka i św. Klary w Tychach Paprocanach
ul. Paprocańska 90
tel. 32 217 84 29 lub 32 328 48 75 

e-mail: parafia@tychyofm.pl 
strona internetowa: http://tychyofm.pl
 

1 komentarz:

  1. Pięknie Tychy wyglądają wieczorową porą. Myślałam, żeby pojechać do tego kościoła, ale musiałam oddać samochód do mechanika i teraz muszę sprawę wizyty w tyskiej szopce odłożyć na za rok. Cieszę się, że przynajmniej tu mogę zobaczyć jak tam wygląda.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń