Rowerem... Nad Zalew Nakło-Chechło

Rok temu jesienią planowaliśmy dojechać z Piekar Śląskich przez Las Dioblina do parku w Świerklańcu, a stamtąd nad Zalew Nakło-Chechło. Na trasę wyruszyliśmy, ale kapryśna październikowa pogoda pokrzyżowała nam plany i naszą wycieczkę musieliśmy zakończyć już w parku w Świerklańcu - z nadzieją, że jeszcze wrócimy w te strony. Wróciliśmy po roku, znów jesienią, na początku listopada.


Tym razem punktem startu był parking w Piekarach Śląskich przy zaporze Jeziora Świerklaniec (zwanego także Zbiornikiem Kozłowa Góra) na ul. Brynickiej (za przystankiem autobusowym). Wjeżdżamy na wał jeziora, którym jedziemy aż do jego końca. Na razie nie zjeżdżamy do parku w Świerklańcu - zajrzymy do niego w drodze powrotnej.


Dalej trasa prowadzi cały czas leśnymi ścieżkami (najlepiej trzymać się niebieskiego szlaku), tylko w jednym miejscu musimy przeciąć dość ruchliwą drogę.
  • Tutaj przebieg trasy Piekary Śl. (ul. Brynicka) - Jezioro Świerklaniec - Zalew Nakło-Chechło - Park w Świerklańcu - Piekary Śl.

Cała trasa z objechaniem jeziora i powrotem na miejsce startu liczy ok. 18 km albo więcej jeśli postanowimy lepiej poznać Park w Świerklańcu - warto, bo park pełen jest uroczych zakamarków. W dłuższej opcji, jeśli startujemy nieco dalej - z Piekar (ul. Józefska, parking przy cmentarzu) i jedziemy dodatkowo przez Las Dioblina cała trasa liczy ok. 25 km. O tym odcinku pisaliśmy już tutaj: Rowerem... Z Piekar nad zalew Chechło-Nakło.


Zalew Nakło-Chechło nazwę swą zawdzięcza położonym nieco na południe od niego miejscowościom: Nakłu Śląskiemu i Nowemu Chechłu. Pod koniec lat sześćdziesiątych w miejscu obecnego jeziora trwało jeszcze wydobycie piasku wykorzystywanego w kopalniach węgla kamiennego do wypełniania tzw. pustek. W 1968 zakończono kopanie piasku, a po kilku latach wyrobisko zalano wodą. Zalew w 1973 przekształcony został w bezodpływowe jezioro i przystosowany do rekreacji i to rekreacja jest obecnie jego najważniejszą funkcją. W sezonie to bardzo popularne miejsce wypoczynku nad wodą, jest tu kilka piaszczystych i trawiastych plaż, wiele punktów gastronomicznych, wypożyczalni sprzętu pływającego i co ważne - czysta woda zasilana przez cztery podziemne źródła.


Nad zalew można dojechać nie tylko rowerem. Druga bardzo ciekawa opcja to wakacyjne przejazdy wąskotorówką, które organizuje Stowarzyszenie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych w Bytomiu. Urozmaicona trasa przejazdu wiedzie od Bytomia, przez Tarnowskie Góry (Zabytkowa Kopalnia Srebra) do Miasteczka Śląskiego - po drodze mamy zarówno tereny zielone, jak i postindustrialne. Warto wspomnieć, że bytomska wąskotorówka jest najstarszą czynną kolejką wąskotorową na świecie - działa nieprzerwanie od 1853 roku!

Jezioro można i warto objechać. Trasa, która biegnie wokół zalewu, jest bardzo przyjemna i w większej części biegnie szeroką asfaltową ścieżką, ale jest też leśny odcinek, który wije się wśród drzew. Po sezonie letnim jest tu już bardzo spokojnie.


Po objechaniu zalewu na miejsce startu wróciliśmy przez Park w Świerklańcu, o którym więcej było w naszym pierwszym wpisie Rowerem... Z Piekar nad zalew Nakło-Chechło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger