Szukaj na blogu

Rowerem... Żelazny Szlak Rowerowy

ŻELAZNY SZLAK ROWEROWY to wynik współpracy pięciu polskich i czeskich gmin – Zebrzydowic, Godowa, Jastrzębia-Zdroju, Karviny i Petrovic u Karviné. Wykorzystuje on m.in. stare i nieużywane już linie kolejowe, ale nie tylko. Otwarty oficjalnie we wrześniu 2020 roku - można już z niego korzystać do czego bardzo zachęcamy.

W trakcie wycieczki, po przejechaniu granicy z Czechami, lekko zmodyfikowaliśmy naszą trasę i nie biegła ona w 100% Żelaznym Szlakiem Rowerowym, tak jak pokazuje oficjalna mapa szlaku. W dużej części jechaliśmy ścieżkami poza ruchem ulicznym, więc naszą trasę możemy polecić Wam na spokojne rodzinne rowerowanie.


Zacznijmy od PLUSÓW:
  • Dużym plusem tego szlaku jest to że jest to PĘTLA (o długości ok. 40 km).
  • Przy szlaku utworzono INFRASTRUKTURĘ dla rowerzystów - są miejsca do odpoczynku - ławki, stoliki i wiaty. Są mapy informacyjne z przebiegiem trasy (ale brakuje na nich np. zaznaczenia miejsca gdzie aktualnie się znajdujemy).
  • Przy okazji jednej wycieczki przejeżdżamy przez dwa kraje :)
  • Jako miejsce startu wybraliśmy GODÓW i parking przy urzędzie miasta. Przy parkingu znajduje się niewielki park z placem zabaw, a nieco dalej sklep spożywczy - można uzupełnić zapasy na drogę :)
  • Na odcinku polskim szlak w dużej części biegnie nową, wygodną i bezpieczną ścieżką. Po przekroczeniu granicy z Czechami aż do rynku w Karwinie poruszaliśmy się głównie ścieżką wydzieloną dla rowerzystów z chodnika. Sporo było więc na całej trasie odcinków bezpiecznych.
  • Od granicy polsko-czeskiej do rynku w Karwinie wybraliśmy najkrótszą drogę, bo jak się okazało szlak biegnie inaczej, choć właściwie okazało się że są jakby... dwa szlaki (pod tekstem znajdziecie naszą "czeską" trasę - link do mapy).
  • Uroczy RYNEK W KARWINIE warty jest odwiedzenia, tak jak i bardzo ładny PARK Boženy Němcovéj, który znajduje się zaraz obok. W parku, poza ładnymi ścieżkami, znajdziecie mini zoo i dość duży i bardzo ładny plac zabaw. Jest staw, po którym można pływać wypożyczoną na miejscu łódką. Zarówno na rynku jak i w parku zjecie dobre lody lub coś więcej :)
  • W okolicach rynku zmodyfikowaliśmy trochę naszą trasę i porzuciliśmy Żelazny Szlak Rowerowy, który dalej prowadziłby ulicą, i po pokręceniu się jeszcze na parkowych alejkach wskoczyliśmy już na wały rzeki Olzy. Jest to przyjemna asfaltowa ścieżka z widokiem na rzekę. Kiedy ścieżka wałem się skończyła (po ok. 8,5 km) to przez spokojne miasteczko Zavada wróciliśmy z powrotem do Godowa na miejsce startu (odcinek od Zavady to był znów Żelazny Szlak Rowerowy, ale prowadził już tylko ulicą przez 5,5 km).
  • Przebieg szlaku został już naniesiona na nasze ulubione mapy.cz :)

Nasza trasa od granicy z Czechami do Godowa przez wały rzeki Olzy (19 km):
A teraz MINUSY:
  • W Godowie oraz w Karwinie szlak prowadzi dość ruchliwą drogą. Ale udało nam się to częściowo obejść... a właściwie objechać, korzystając ze ścieżki wałami Olzy, o czym pisaliśmy wyżej ;)
  • Oznaczenia szlaku w Czechach... Tu jest trochę trudniej, a do tego tabliczka z oznaczeniem szlaku po czeskiej stronie wygląda trochę inaczej. Ale korzystaliśmy z aplikacji mapy.cz dzięki czemu bez problemów przejechaliśmy przez Czechy choć niezupełnie trzymaliśmy się szlaku o czym pisaliśmy wyżej.
Jeśli nie zgubicie się na czeskich ścieżkach (podobno oznaczenie ma zostać poprawione) i w niektórych miejscach zaakceptujecie konieczność przejazdu drogą to minusy praktycznie znikną ;) Polecamy... My na pewno tu wrócimy :)

A teraz... Jak to wygląda?

Żelazny Szlak Rowerowy po stronie polskiej...


















Dojeżdżamy do granicy z Czechami...



Od granicy w Czechach do rynku w Karwinie dojechaliśmy ścieżkami poza ruchem ulicznym, obok chodnika lub wydzielonymi z chodnika. Po drodze kilka skrzyżowań, czasem nieco dziurawa nawierzchnia, ale raczej bezpiecznie.



Tabliczka z oznaczeniem szlaku po czeskiej stronie



Rynek w Karwinie




Park Boženy Němcovéj w Karwinie - świetne miejsce na odpoczynek z dziećmi!





Bardzo przyjemna ścieżka wałami rzeki Olzy





I wracamy do Godowa...


5 komentarzy:

  1. Super wycieczka i w przyjemnym otoczeniu :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że przejechałam i gdyby nie GPS to w Czechach nie byłabym w stanie odszyfrować znaków szlaku. Poza tym największym minusem, mnie się podobało i narecie pierwszy raz od stycznia ruszyłam się na chwilkę za granicę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie, ciekawe kiedy będzie już zupełnie skończona. Dużo podjazdów/zjazdów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiele, to spokojna trasa jeśli chodzi o różnice wysokości :)

      Usuń
  4. Bardzo chcemy tam pojechać, a Twój opis tylko nas w tym jeszcze utwierdził!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger