Kopalnia Cukierków "Hanys" w Katowicach

Od połowy listopada swoje drzwi dla wszystkich lubiących słodkie co nieco otwarła Kopalnia Cukierków "Hanys" w Katowicach. Zwabieni przyjemnym słodkim zapachem także i my mieliśmy już okazję do niej zajrzeć kiedy Kopalnia miała jeszcze swoje złoża na ul. Młyńskiej 11, bardzo blisko dworca kolejowego, Galerii Katowickiej czy Rynku. Od 3 lutego 2014 Kopalnia Cukierków przeprowadziła się do nowej siedziby na ul. Plebiscytowej 9.

Niestety do tej kopalni nie zjechaliśmy szolą, tylko wspięliśmy się po kilku schodkach. Za to już w środku znaleźliśmy kopalniany szyb, składnicę cukierków i jeżdżący kopalniany pociąg z wagonikami pełnymi słodyczy. Pociąg okazał się elementem najbardziej absorbującym naszych kilkulatków, ale dzięki temu mogłam spokojnie rozejrzeć się po innych kopalnianych zakamarkach.



Kopalnia Cukierków "Hanys" jest pierwszym na Śląsku miejscem gdzie można podpatrzeć jak wygląda proces powstawania oferowanych słodkości: gorącą masę karmelową kształtuje się i wyrabia jak ciasto na specjalnym ogrzewanym stole. Do tej masy wykwalifikowani "górnicy" dodają aromaty i barwniki by na koniec wydobyć z niej cukierki lub lizaki w różnych kształtach, wzorach i kolorach. Słodycze te, odpowiednio zapakowane, zajmują miejsca w małych kopalnianych "wagonikach". Jak wygląda takie wytwarzanie słodkości możecie zobaczyć otwierając ten link
Pokazy dla gości mają być organizowane o stałych porach: od poniedziałku do piątku o godz. 11, 13, 15 i 17, a w soboty o godz. 13. Czy tak faktycznie jest - nie wiem. Niestety nam na razie nie udało się załapać na prezentację, więc jeśli komuś szczególnie zależy aby zobaczyć produkcję na własne oczy to warto wcześniej upewnić się czy pokaz na pewno się odbędzie.


Aktualna oferta Kopalni to przede wszystkim lizaki i cukierki. Tradycyjne lizaki oferowane są w trzech rozmiarach (mały - 3,5 zł, średni - 6 zł i duży - 9 zł), choć obecnie w "promocji świątecznej" jest to odpowiednio 3, 5 i 7 zł.


W wagonikach i torebkach duży wybór smaków: cytrynowy, limonkowy, grejfrutowy, pomarańczowy, kokosowy, malinowy, truskawkowy, ananasowy, bananowy, mango, a nawet kiwi. Faktycznie jest w czym wybierać, ale skoro to "kopalnia" i do tego na Śląsku to brakuje mi tu także takich typowych śląskich smaków...



Zawsze będzie można tutaj liczyć na ofertę "sezonową". Aktualnie możemy spróbować świątecznych smaków zamkniętych w zimowo-świątecznych kształtach. 

Na początek rożki i słoiczki z małymi świątecznie ozdobionymi cukierkami o smaku marcepanu, cynamonu, wanilii i piernika czyli mix świąteczny - za 100 g rożek zapłacimy 7 zł, za 150 g słoiczek 18 zł, a za 400 g słoik 35 zł.


Fot. Kopalnia Cukierków "Hanys"

Z wystawy uśmiechają się do nas zachęcająco waniliowe lizaki bałwanki (5 zł).


Obok stoją świąteczne lizaki choinki (5 zł) o smaku jabłkowym, wanilii z truskawką, żurawiny, nugatu lub czekolady ze śmietaną.


I ostatni świąteczny akcent: laski świąteczne (5 zł) - na choinkę lub pod choinkę, do wyboru, do koloru i także w kilku smakach, m.in. cynamonowe, waniliowe, marcepanowe, truskawkowe czy jabłka z cynamonem.



Nowością w ofercie Kopalni są warsztaty, na których dziecko pracując przy tym specjalnym podgrzewanym stole może samodzielnie wykonać lizaka, którego potem dostaje, a do tego każdy uczestnik otrzymuje stugramowy "rożek" z dowolnie wybranymi przez siebie Hanysowymi cukierkami.


Koszt takiej twórczej zabawy to 15 zł (w czasie ferii 20 zł), optymalna ilość osób uczestniczących w warsztatach to 10-15. Mile widziane są grupy już zorganizowane - wystarczy zadzwonić i umówić się na termin. Choć oferta skierowana jest głównie do dzieci to nie ma ograniczeń wiekowych, a chętni do spróbowania swoich sił w tej słodkiej manufakturze dorośli w przypadku wolnego miejsca przy stole także mogą się dołączyć.

Kiedy chłopcy wreszcie oderwali się od pociągu to wybrali sobie po lizaku (przyznaję się, że szukaliśmy tylko wśród tych z naturalnymi aromatami i barwnikami - na szczęście i takie możemy tu znaleźć). A w drodze powrotnej w bliskim sąsiedztwie Kopalni znaleźliśmy kolejne, tym razem już dość konkretne cukierki...



*



Wpis ten niestety jest tylko wpisem archiwalnym. Kopalnia Cukierków Hanys jest już zamknięta na stałe.

1 komentarz:

  1. Fajnie, że otwarli taki sklep w Katowicach, do tej pory znałam tylko ten w Krakowie, gdzie miałam okazję być na pokazie wyrabianie cukierków. Jest to niesamowite jak wielkiej, bezkształtnej masy powstaje cukierek o wyglądzie miniaturowego plasterka cytryny.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger