Wycieczki i wczasy jednodniowe z Katowic (1)

Jakiś czas temu wpadła mi w ręce broszura z biblioteczki mojego Taty - Wycieczki i wczasy jednodniowe z Katowic. Ta niewielka książeczka wydana w lipcu 1951 roku liczy 16 stron pełnych propozycji spacerów albo wycieczek całodziennych w okolice Katowic. Do tego garść porad jak zorganizować wyjazd aby miał gwarancję powodzenia i dobrego wypoczynku, a także co należy ze sobą zabrać, a czego nie. Opisy niektórych miejsc sprzed kilkudziesięciu lat mogą wywołać uśmiech na twarzy, dlatego dziś przygotowałam dla Was skrót tego niezwykłego przewodnika.


Co można osiągnąć przez udanie się na jednodniową wycieczkę? Przede wszystkim wypoczynek w otoczeniu przyrody, regenerację sił fizycznych. Krótkie nawet wycieczki zapoznają nas z okolicą, w której mieszkamy, pozwalają na stopniowe poznawanie naszego kraju. Jest to konieczne, nie wolno nam znać jedynie drogi z domu do miejsca pracy.  


Powinniśmy poznawać nasz kraj, miasta i osiedla wiejskie, zabytki przeszłości i dorobek socjalistycznej przebudowy. Podkreślić należy, że zarówno władze Polski Ludowej jak i instytucje i organizacje, których praca związana jest z turystyką i krajoznawstwem (Związki Zawodowe, PTTK, "Orbis") czynią wszystko, aby ułatwić i uprzyjemnić ludziom pracy zasłużony odpoczynek.

REJON KATOWIC 

Katowice leżą na Wyżynie Śląskiej, na tzw. Śląsku Czarnym. Od północy przytyka do tego obszaru teren Śląska Białego (powiaty: Tarnowskie Góry, Lubliniec, Zawiercie), który swoją nazwę otrzymał od występujących tu skał wapiennych białego koloru. Znajduje się tu kilkanaście miejscowości nadających się na wczasy świąteczne. Na południe od Katowic leży Śląsk Zielony (powiaty: Pszczyna i Rybnik), który otrzymał nazwę od występujących tu na znacznych przestrzeniach lasów.


Cały teren Beskidu Śląskiego, gdzie kierują się tysiące turystów, obfituje w liczne gospody; nie ma więc kłopotów aprowizacyjnych. Na terenach nizinnych, nie zagospodarowanych jeszcze dostatecznie pod względem turystycznym, można spotkać się z trudnościami, żywność lepiej więc zabrać.

Część Beskidu Śląskiego (Ustroń, Wisła, Istebna, Zwardoń) leży w strefie nadgranicznej, gdzie obowiązują ograniczenia ruchu. Do miejscowości położonych w tej strefie urządzać można wycieczki bez specjalnego zezwolenia jedynie w dni świąteczne. Natomiast wycieczki zbiorowe w dowolnym czasie urządzać mogą Związki Zawodowe, ZMP, Zrzeszenia Sportowe i inne organizacje, wreszcie szkoły. W tym wypadku uczestnicy winni być wpisani na listę, z podaniem imienia, nazwiska, wieku i adresu każdego z uczestników, zatwierdzoną przez związek lub szkołę organizującą wycieczkę. Lista taka winna być przedłożona we właściwej strażnicy WOP.




WYCIECZKI
Najbliższe okolice Katowic

Jakie miejsca były popularnym celem wycieczek w latach pięćdziesiątych? Przewodnik wymienia m.in. Kąpieliska na "Buglowiźnie", Park Miejski im. Kościuszki, Muchowiec, Panewniki, Giszowiec, Murcki, Szwajcarię Bujakowską i Dolinę Szwajcarską.

 Kąpieliska na "Buglowiźnie" - nowoczesne kąpielisko na otwartej przestrzeni


*
Park Miejski im. Kościuszki - największy na Śląski park miejski


*
Muchowiec - cel krótkich wycieczek i przechadzek mieszkańców


*
Ośrodek Wczasów Świątecznych PTTK w Panewnikach


*
Giszowiec - znany teren wycieczek i wypoczynku mieszkańców Katowic


*
Murcki - cel licznych wycieczek


*
Piękny krajobrazowo teren Szwajcarii Bujakowskiej


*
Dolina Szwajcarska ze stawami, w których można się kąpać,
a także uprawiać sport kajakowy


 * * *
Wycieczki całodzienne w okolice Katowic

Co znalazło się na tej liście? Na pierwszym miejscu Świerklaniec, a później Pogoria, wycieczki po Kanale Gliwickim, Paprocany, Jastrzębie Zdrój, Pszczyna, Goczałkowice, Góra Anny, Jezioro w Turawie, Bukowno, Pustynia Błędowska, Ogrodzieniec i Ojców.

Świerklaniec - park, lasy, zbiornik wodny, pałace...


*
Pogoria - jezioro na terenie piaskowni


*
Wycieczki barpo Kanale Gliwickim 


*
Wieś Paprocany z drugim co do wielkości jeziorem w woj. katowickim


W kolejnym wpisie znajdą się pozostałe miejsca dobre na całodzienną wycieczkę i wczasy świąteczne, a potem wyruszymy na beskidzkie szlaki.

*
Być może ten wpis obudził w Was jakieś wspomnienia. Może są to wspomnienia z podróży w czasach "kłopotów aprowizacyjnych", a może jeszcze pamiętacie te miejsca tak jak zostały opisane w przewodniku albo znacie kogoś kto jeszcze to pamięta? Jeśli tak to zapraszam do podzielenia się tym co ożyło w pamięci...

2 komentarze:

  1. Wiele ciekawych informacji. Nawet nie wiedziałem, że mamy Śląsk Czarny, Zielony, czy Biały. Ciekawe! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń