Pumptrack na bielskich Błoniach

Przy okazji ostatniego wpisu o zimowej Koziej Górze przypomniał mi się pewien jesienny dzień spędzony na bielskich Błoniach. O Błoniach i ich atrakcjach już kiedyś wspominałam tutaj, a tym razem na dłużej zatrzymamy się przy torze do jazdy na rowerze, którym w tym miejscu już kilku lat cieszą się miłośnicy dwóch kółek.


Mówiąc najprościej tor pumptrack to bezpieczny rowerowy plac zabaw. Składa się z usypanych, ubitych i odpowiednio wyprofilowanych garbów oraz zakrętów. Dzięki odpowiedniej budowie jazda na nim możliwa jest praktycznie bez pedałowania i nie wymaga specjalistycznego sprzętu i umiejętności. Jazda na tym zapętlonym torze rozwija koordynację ruchową, zmysł równowagi i angażuje wszystkie grupy mięśniowe. Jego zaletą jest to że jest dla wszystkich - korzystać z takiego toru mogą młodsi na mniejszych rowerkach i starsi na większych. Nabyte na torze umiejętności przydają się nawet podczas zwykłej jazdy na rowerze po mieście. 


Tor w Bielsku ma 115 m długości i znajduje się między polem do minigolfa a skateparkiem. Jest on dostępny przez cały rok od godz. 7:00 do 22:00.





Takich torów powstaje w Polsce coraz więcej. Samorządy chętnie inwestują w tego typu infrastrukturę, bo jest to mało skomplikowana inwestycja nie pociągająca za sobą wielkich kosztów utrzymania czy częstej konserwacji.

Polecamy! Mapa torów na terenie województwa śląskiego tutaj.


O innych torach które już odwiedziliśmy przeczytacie tutaj (Ruda Śląska Bielszowice) i tutaj (Leśniów/Żarki). Jako mikołowianie jesteśmy ZA budową takiego toru i u nas, jednak na razie ta świetna inicjatywa zostaje tylko na papierze tutaj, ale wierzymy, że nasze dzieci (oby nie dopiero wnuki...) jeszcze będą jeździć na pumptracku w Mikołowie.


O tym jak przyjazne stało się Bielsko dla miłośników dwóch kółek niech świadczy jeszcze ta świetna inicjatywa: Enduro Trails czyli Górskie Ścieżki Rowerowe (link). Napiszemy o nich więcej wiosną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz