Wędrujemy... Na Błatnią z Brennej

Aby nacieszyć się przyjemnymi górskimi widokami korzystając z pięknej pogody wybraliśmy się do BRENNEJ. Brenna to zawsze dobry pomysł i najlepszy jeśli nie lubicie stać w korkach, do tej pory zawsze mieliśmy tu "bezkorkowy" dojazd, wiosną, latem, jesienią i zimą, nawet w wolny pogodny dzień. Nigdy też nie mieliśmy problemu ze znalezieniem miejsca na parkingu, bo tych jest w Brennej sporo. Pozostał tylko wybór trasy, ale nad tym długo nie myśleliśmy, bo okazało się, że chociaż Błatnią już dobrze znamy to jeszcze nigdy nie wchodziliśmy na nią z Brennej. 

Parking: Przy budynku Gminnej Biblioteki Publicznej (ul. Wyzwolenia 77), miejsca parkingowe znajdują się także za budynkiem.

Jest to trasa niedługa, liczy tylko 4,5 km w jedną stronę, miejscami dość kamienista, mało też na niej widoków, za to na pięknej rozległej szczytowej polanie mamy jak zawsze wspaniały panoramiczny widok.


 

Po drodze mamy dwa miejsca gdzie możemy odpocząć i coś zjeść: Schronisko PTTK na Błatniej oraz Ranczo Błatnia. Bojąc się kolejek w schronisku tym razem zatrzymaliśmy się na Rancho Błatnia gdzie było dość spokojnie. Wybór dań jest tu całkiem spory - m.in. zestawy kotlet + frytki + surówki (27 zł), placki (15 zł), pierogi ruskie, z mięsem lub jagodami (17 zł), zupa pomidorowa (8 zł), barszcz z krokietem (15 zł). Czas oczekiwania na zamówienie - ok. 10 minut. Płatność gotówką.

Ze szczytu Błatniej piękne widoki, jak zawsze przy takiej pogodzie i oczywiście ten szczyt wart jest każdej drogi.


Na Błatnią prowadzą także inne szlaki, można wejść z naszej ulubionej strony od Jaworza: 

Polecamy też dłuższą wędrówkę z Szyndzielni przez Klimczok, tę opcję też bardzo lubimy:

Obie wycieczki możecie zobaczyć u nas w wersji jesiennej, więc może warto zaplanować coś na najbliższą oby Złotą Polską Jesień :)

Komentarze