Szyndzielnia zimą...

Dzisiejszy wpis dedykuję wszystkim, którym brakuje śniegu. Daleko szukać nie muszę, dwóch wielkich fanów saneczkarstwa mam tuż obok siebie i jak podejrzewam nie są oni osamotnieni w swojej tęsknocie za śniegiem. Zeszłej zimy mieliśmy śniegu pod dostatkiem i oczywiście także lepiliśmy śniegowe zające wielkanocne zgodnie z trendami na wiosnę 2013 obowiązującymi wtedy w całym kraju. W tym sezonie na rozpoczęcie prawdziwej zimy przyjdzie nam pewnie jeszcze długo poczekać, jeśli wierzyć prognozom to przynajmniej do 15 lutego. Na razie jedyne co mi pozostaje to zajrzeć do naszego archiwum i wyciągnąć z niego kilka zimowych zdjęć.


W lutym wybraliśmy się na wycieczkę do Bielska-Białej z zamiarem przenocowania w najstarszym schronisku w Beskidach znajdującym się pod szczytem Szyndzielni. Zimowe dni są krótkie, więc żeby w pełni je wykorzystać warto rozpocząć dzień będąc już na górze. 

Kolej linowa na Szyndzielnię

W miastach zima na tym etapie była już dość szara, a śnieg przybrudzony i podtopiony, więc liczyliśmy, że na wysokości tysiąca metrów nad poziomem morza będzie choć trochę przyjemniej i ujrzymy milszą stronę zimy, bo lutym jeszcze wciąż mieliśmy niedosyt.


Na górze było piękniej niż się spodziewałam - po prostu bajka... Kilka minut jazdy gondolą kolejki linowej wystarczyło żeby wokół nas zrobiło się tak cudnie zimowobiało. Byłam zaskoczona, zachwycona, nie chciałam wracać na dół i nie chciałam wiosny...

Droga do schroniska


Pierwszy raz spaliśmy w schronisku na Szyndzielni kiedy Franek skończył rok i zawsze bardzo miło to wspominaliśmy. W schronisku do wyboru są pokoje dwu, trzy, czteroosobowe lub większe. Wybierając się tu na nocleg z dziećmi warto poprosić o pokój bez piętrowych łóżek tylko z łóżkami pojedynczymi. Piętrowe łóżka bywają w większych pokojach, np. w "czwórkach" i nie są one specjalnie przystosowane dla dzieci - nie mają barierek. Łazienki są na korytarzu, ale jadąc i wspinając się tu z zamiarem pozostania na jedną czy dwie noce nie uważam tego za problem. Poza tym ciepło i sympatycznie, jedzenie smaczne, miła obsługa, a wieczorem w sali z kominkiem bardzo klimatycznie. Nocleg dla jednej osoby kosztuje od 23 do 32 zł w zależności od pokoju, dzieci do 4 lat nie korzystające z osobnego łóżka śpią gratis, a dzieci do lat 10 za połowę ceny.

Fot. Schronisko górskie PTTK na Szyndzielni

Fot. Schronisko górskie PTTK na Szyndzielni

A po przebudzeniu mamy za oknem takie widoki...



W tych okolicznościach przyrody stanęłam przed dylematem: śniadanie czy mały spacer? Wybór padł na to drugie, na szczęście chłopcy zostawili mi coś na talerzu...




 









Lubię Szyndzielnię ze względu na łatwość zdobycia jej dzięki kolejce linowej, bo dzięki niej dotrzeć pod szczyt może każdy. Do gondoli można zapakować rodzinę, sanki lub wózek, i jeszcze będzie miejsce na bagaże. W czasie jazdy widać panoramę Bielska i Beskidów (o ile mróz nie wymaluje nam zimowych kwiatów na szybach gondoli). Ze schroniska na Szyndzielni można i warto pójść dalej, najbliżej jest na Klimczok (ok. 30 min.). Propozycje dalszych tras wraz z mapą można znaleźć tutaj. A tutaj (dzięki kamerom internetowym) można monitorować co dzieje się w okolicach schroniska na Szyndzielni.

Szlak prowadzący na Klimczok

Z dolej stacji kolejki linowej blisko jest na całoroczny tor saneczkowy, który znajduje się na stoku Dębowca. Więcej o tych miejscach tu: Nowe i nienowe atrakcje Dębowca.






Mamy trzy możliwości aby dotrzeć do dolnej stacji kolejki linowej na Szyndzielnię. 

Pierwsza - zostawiamy samochód na bezpłatnym parkingu pod Dębowcem (Bielsko-Biała, ul. Karbowa 55 lub po sąsiedzku przy hali widowiskowo-sportowej), następnie wjeżdżamy na Dębowiec wyciągiem kanapowym lub wchodzimy pieszo. Od schroniska na Dębowcu do dolnej stacji kolejki prowadzi szlak zielony (idziemy nim ok. 15 min.). Bilet z kolejki linowej z Dębowca uprawnia do 10% zniżki na przejazd kolejką na Szyndzielnię.

Druga możliwość to zostawić samochód na płatnym parkingu zlokalizowanym na skrzyżowaniu ul. Karbowej i al. Armii Krajowej. Z parkingu idąc cały czas prosto al. Armii Krajowej po ok. 1200 m dochodzimy do dolnej stacji kolejki linowej, więc czeka nas dłuższy spacer. Przy korzystaniu z parkingu obowiązuje jednorazowa opłata za cały dzień, czynny jest w godzinach 8-20, a jeśli chce się zostawić tu samochód na noc warto to zgłosić.

Wybierając trzecią opcję podjeżdżamy autobusem MZK (linia nr 8) spod dworca PKS i centrum Bielska na ostatni przystanek, który znajduje się ok. 350 m od dolnej stacji kolejki linowej.



*
Informacje & adresy:
 
Kolej linowa czynna jest codziennie oprócz pierwszego dnia świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy oraz Wszystkich Świętych i z wyłączeniem okresów przewidzianych na konserwację.

Maj - sierpień
poniedziałek 10.00 - 19.30
wtorek - niedziela 9.00 – 19.30


Wrzesień - kwiecień
poniedziałek 10.00 - 17.30
wtorek - niedziela 9.00 – 17.30

W dniach o małym natężeniu ruchu odjazdy kolei odbywają się co 30 minut. Szczegółowy cennik znajduje się tutaj.



Kolej linowa Szyndzielnia
Bielsko-Biała, Al. Armii Krajowej 366
tel. 33 814 44 81 lub 33 814 25 96
e-mail: kolej@kolej-szyndzielnia.pl

strona internetowa: www.kolej-szyndzielnia.pl

Schronisko górskie PTTK Szyndzielnia
tel. 33 470 64 68 lub 33 814 40 47
e-mail: schronisko@szyndzielnia.com.pl
strona internetowa: www.szyndzielnia.com.pl 

2 komentarze:

  1. Super wpis i ujęcia.:)
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej zimy mamy wiosnę i zaczyna mi być szkoda, że nie ma śniegu, gdy oglądam tak bajkową zimę u Ciebie na zdjęciach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń