Rowerem... Nad Balaton w Trzebini

Kiedy latem przemierzaliśmy na rowerach długie i szerokie ścieżki Puszczy Dulowskiej postanowiliśmy, że wrócimy na nie złotą polską jesienią. Po naszej pierwszej wycieczce powstał wpis: Rowerem... Puszcza Dulowska & Zamek Tenczyn. Wtedy od zamku w Rudnie pojechaliśmy przez Puszczę Dulowską nad Zalew Chechło. Tym razem spod kopuł Alvernia Planet ścieżkami puszczy pojechaliśmy nad Zalew Balaton w Trzebini. I zaraz pokażemy Wam jaka piękna była tam jesień... I korzystając z okazji pokażemy jak ciekawe nad Balatonem było także lato :)


Startujemy z leśnego parkingu w Nieporazie. Aby na niego trafić jedziemy ul. Ferdynanda Wspaniałego, przed samymi kopułami Alvernia Planet skręcamy w prawo i po ok. 350 m dojeżdżamy do miejsca, gdzie możemy zostawić samochód. Miejsce to zaznaczone jest na naszej mapie:
Trasa którą wybraliśmy przez 8 km biegnie bezpiecznymi szerokimi ścieżkami puszczy, kolejne 3 km to już kręcenie po mieście, jednak w dzień wolny na szczęście nie było większego ruchu na drogach Trzebini. Jesień w puszczy nas nie zawiodła, była piękna. Tak uroczymi jesiennymi ścieżkami dojechaliśmy nad bardzo kolorowy o tej porze roku Zalew Balaton. Na miejsce startu do Nieporazu wróciliśmy tą samą drogą już po zachodzie słońca. Październikowe dni są piękne, ale zdecydowanie za krótkie :)


Zalew Balaton - niezwykłe miejsce w dawnym kamieniołomie - to jedno z naszych najładniejszych tegorocznych odkryć w dość bliskiej okolicy. Miejsce to odwiedziliśmy już wcześniej, podczas ostatnich wakacji, kiedy czynne było kąpielisko i wodny tor przeszkód. W pogodne ciepłe dni Balaton staje się popularnym kąpieliskiem - można się tu kąpać w chłodnej wodzie o wyjątkowym kolorze i co ważne - pierwszej klasie czystości - zapewniają to skały wapienne i podziemne źródła zasilające zalew.

Jesienią warto było przyjechać tu dla wyjątkowych kolorów, już nie tylko wody, ale pięknie jesiennych drzew. Kierując się w stronę oznaczonego dojścia do tyrolki traficie na górną ścieżkę, którą można obejść zalew dookoła. Warto odbyć ten spacer - widoki są rozległe, a zalew widziany z góry naprawdę ma wiele uroku. Zbiornik otoczony stromymi skałkami i wianuszkiem kolorowych drzew wyglądał cudnie. Zobaczcie...


Jeśli chcecie dojechać nad Balaton samochodem to tutaj znajdziecie informacje o parkingach, jest ich kilka. W sezonie letnim najbliższe parkingi są oczywiście płatne - 10 zł bez limitu czasu. W okresie letnich wakacji - od końca czerwca do końca sierpnia wstęp na teren zalewu także jest płatny. Przykładowo bilet rodzinny to koszt 15 zł. Za przyjazdem tu przemawia na pewno łatwy i szybki dojazd - z Katowic to tylko nieco ponad pół godziny drogi autostradą A4.

Nowością w tym miejscu są pomosty, piaszczysta plaża, leżaki i trzy podwieszane baseny, jeden mniejszy o głębokości 80 cm i dwa większe o głębokości 2,5 m dla umiejących pływać. W sezonie nad osobami kąpiącymi się czuwają ratownicy.


Nowością tegorocznych wakacji był wodny tor przeszkód. Akurat trafiliśmy na pierwszy dzień kiedy tor działał, więc mogliśmy go przetestować. Na pewno z brzegu zabawa na torze wyglądała na łatwiejszą niż okazała się w rzeczywistości. Nie zliczę ile razy trafiłam pod wodę, ja - niechcący, chłopcy wpadali najpierw też "niechcący", później już raczej bardziej "chcący". Na koniec największą frajdę sprawiały im skoki na dość głęboką wodę. Podobno średnia głębokość tego zbiornika to 6 m, a w najgłębszych miejscach - prawie 10 m. Zabawa na torze jest płatna - koszt to 25 zł od osoby za godzinę. Choć jesteśmy bezpieczniejsi dzięki obowiązkowym kamizelkom asekuracyjnym to warunkiem wejścia na tor jest umiejętność pływania. Dzieci do 12 roku życia mogły na tor wejść tylko z opiekunem, starsze mogły korzystać z toru same, ale opiekun musiał znajdować się w pobliżu.


Drugą atrakcją dostarczającą także mocniejszych wrażeń, tym razem już nad wodą, jest tyrolka dzięki której Zalew Balaton możemy podziwiać jadąc na linie w uprzęży na wysokości mniej więcej jedenastego piętra (wysoko :) Koszt jednego zjazdu to 35 zł dla jednej osoby niezależnie od wieku. Wodny tor przeszkód i tyrolka to atrakcje sezonowe. Tutaj link znajdziecie informacje czy te atrakcje są aktualnie dostępne.


Tak jak wspominaliśmy do dyspozycji odwiedzających są trzy baseny - jeden mniejszy o głębokości 80 cm ze stabilnym dnem i dwa większe o głębokości 2,5 m gdzie głębokość ogranicza siatka. Przy samym brzegu wydzielona została strefa dla mniejszych dzieci i osób nieumiejących pływać.


Odpoczywać można na piaszczystej plaży lub leżakach. Warto zabrać koc, bo do odpoczynku można wykorzystać także miejsca w cieniu rosnących tu brzóz i miękką trawę.


Na terenie tego obiektu działa także Park linowy Balapark z ciekawą trasą w sam raz dla dzieci - warto i tu zajrzeć. Koszt zabawy w parku to 15 zł od osoby. Tutaj link znajdziecie więcej informacji o parku linowym.


Poza tym na terenie ośrodka działa kilka punktów małej gastronomii (czynne są sezonowo) a w nich kawa, lody, napoje, zapiekanki, kebab i tym podobne standardowe przekąski.


Co jeszcze polecamy w tej okolicy?

2 komentarze:

  1. Byłam tam latem, ale widzę że jesień jest o wiele piękniejsza:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Byliśmy zaskoczeni że jest tak pięknie :) Ale lato też ma swoje plusy... Pozdrawiamy :)

      Usuń

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger