Szukaj na blogu

Wędrujemy... Żabnica Skałka - Hala Boracza zimą

Czy można za 5 zł kupić trochę szczęścia? Okazuje się, że można Właśnie tyle kosztuje pyszna jagodzianka w Schronisku PTTK na Hali Boraczej. Przepisu na dokładnie taką jagodziankę niestety nie mamy, za to mamy przepis na kolejny spacer z dużą ilością śniegu. Będą prawie same plusy, minusy tylko dwa, o nich na końcu.


Zaczniemy od PLUSÓW...
Nie trzeba wspinać się wysoko - Schronisko na Hali Boraczej znajduje się na wysokości 854 m n.p.m. i tyle wystarczy żeby doświadczyć bardzo ładnej w tym sezonie zimy i kawałka ładnej górskiej panoramy :)
 

Pętla, którą chcemy Wam zaproponować ma ok. 6 km - będzie dobra także dla młodszych dzieci. Punktem startu jest parking w Żabnicy Skałce | ul. ks. Śmiecha - przy sklepie i rozwidleniu dróg, tutaj to miejsce na mapie | link |.

Żabnica Skałka | Parking

Czarny szlak z parkingu na Halę Boraczą ma niecałe 3 km (z różnicą wzniesień 274 m). Jest wyjątkowy dzięki temu, że biegnie wzdłuż strumyków & potoku. Przez to urozmaicenie za szybko do celu nie dojdziemy... W końcu nawet jak nie widać kamyków na drodze to równie wielką frajdą jest wrzucanie do wody śniegu Dzieci będą zachwycone


Przez pierwsze 1,5 km czarny szlak biegnie razem z drogą (ul. Boracza), ale w pewnym momencie droga i szlak rozdzielają się, szlak biegnie prosto, a droga w prawo. Jeśli pójdziemy drogą (jest to niewiele dalej) to także dojdziemy do schroniska, ale od drugiej strony. Jeśli zimą chcecie pociągnąć dziecko na sankach to drogą można spokojnie dojść prawie pod samo schronisko. Jedynie ostatnie 300 metrów (to już biegnący tędy szlak niebieski) było mocno zasypane w porównaniu z wcześniejszym odcinkiem (stan na 9 luty 2020 ;)

Podobnie, kiedy już nie będzie śniegu, to można do schroniska dojechać dziecięcym wózkiem (ostatni odcinek to już nie asfalt tylko utwardzona droga, ale też da się przejechać).

Dzięki tym dwóm opcjom dojścia do schroniska przynajmniej częściowo nie musimy wracać tą samą drogą, chyba że chcemy



Spacer można przedłużyć i pójść z Hali Boraczej na bardzo widokową Halę Redykalną (2,4 km w jedną stronę).



W schronisku można płacić kartą. W jadalni jest kilka stołów i niewielki bufet (a tu standard - napoje i małe lub większe co nieco m.in. bigos, kwaśnica, żurek czy pomidorówka).

Obok parkingu w Żabnicy znajduje się przystanek autobusowy - dojeżdżają tu busy z Żywca i Węgierskiej Górki (ale jest tylko kilka połączeń w dni robocze i soboty). Tutaj | link | znajdziecie rozkład autobusów na przystanku w Żabnicy.


I obiecane MINUSY...
Minus nr 1 to parking w Żabnicy - nie jest zbyt pojemny, a chętnych na miejsce jest sporo, w  ładną zimową niedzielę przed godz. 8:30 był już prawie pełny, potem samochody stają wzdłuż drogi, jak daleko się da... No ale dobrze, że jest choć tyle ;)

Minus nr 2 - jak już pisaliśmy czarny szlak przez ok. 1,5 km prowadzi drogą - jest to droga dojazdowa do okolicznych domów - w ciągu tego dość krótkiego spaceru przejechało nią kilkanaście aut, a niektóre dość mocno rozpędzały się na zaśnieżonej drodze. Trzeba uważać...


Podsumowując... Ten szlak jest jednym z tych, którym chce się spacerować o każdej porze roku - zimą także go polecamy.

A więcej prostych TRAS NA PIERWSZE WYCIECZKI W GÓRY Z DZIEĆMI znajdziecie w naszym zestawieniu: Beskidy... 10 tras idealnych na pierwsze wycieczki w góry.

PS. ZDJĘCIA z wędrówki na Halę Boraczą pochodzą z 9 lutego 2020 :)

*
https://www.facebook.com/FrAntkiWedrowniczki/

3 komentarze:

  1. Właśnie jutro się tam wybieramy 1.10.2020. Jedziemy pierwszy raz i mam nadzieję że nie będzie niepotrzebnych nerwów przy parkowaniu auta... ;) chcemy wejść na Rysianke przez halę Boracza A powrót zielonym przez halę Pawlusa. Pogoda ma być super, mam nadzieję że synkowi się spodoba :) pozdrawiam i dziękuję za piękny opis i wskazówki.
    Max

    OdpowiedzUsuń
  2. Miało być 4.10.2020.
    1.10.2020 leje ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger