Wędrujemy... Wisła Jawornik - Soszów Wielki

Listopad w górach to dobry wybór i bardzo dobry czas na górskie wędrówki - nie ma już tak wielu turystów, a jeszcze nie ma narciarzy. I w listopadowych górach jest pięknie, bo przecież w górach zawsze jest pięknie.

Dziś mamy dla Was sporo zdjęć pełnych słońca, bo taka piękna była nasza jesień w ostatnim czasie, więc żeby nacieszyć się całą paletą jesiennych kolorów i słońcem wybraliśmy się z WISŁY JAWORNIKA na SOSZÓW WIELKI.

 

 
Jest to trasa krótka, ma tylko 8,5 km, ale z możliwością przedłużenia o kolejne szczyty - m.in. Czantorię Wielką lub Stożek.



Na drogach Wisły wciąż są utrudnienia (remonty, przebudowa...), więc jeśli wybieracie się tu w dzień wolny to warto wyjechać wcześniej żeby uniknąć stania w korkach. Ale jak pocieszająco napisało nam miasto Wisła, podobno remont drogi wkrótce się zakończy i na święta Bożego Narodzenia czy ferie zimowe już powinno się dojeżdżać tu bez problemów - czekamy na ten moment z utęsknieniem.

Niebieski szlak na Soszów rozpoczyna się na stacji Wisła Uzdrowisko i początkowo prowadzi głównie ulicami, ale jeśli uda się Wam zaparkować na tym parkingu, który tu polecamy lub w bliskiej okolicy, to do przejścia drogą zostanie Wam już niewielki odcinek. Po wyruszeniu z parkingu po ok. 400 metrach skręcamy ostro w lewo i wspinamy do góry, mijamy kilka zabudowań i wchodzimy już do lasu. Idziemy dalej... Odcinki leśne przeplatają się z widokowymi, a dorodne buki sypią nam pod nogi swoje rude liście, takie szlaki lubimy najbardziej. 

  • Jeśli szlak zaczyna się na stacji kolejowej to warto pomyśleć o wybraniu się na wycieczkę pociągiem. Ze stacji Wisła Uzdrowisko możemy pójść na Soszów, ale nie musimy wracać na tę samą stację. Z Soszowa warto pójść dalej - na STOŻEK, a do pociągu powrotnego wsiąść na stacji Wisła Głębce.

Niebieski szlak na Soszów jest dość widokowy i nie jest długi, co jest jego zaletą - jest idealny na krótki jesienny dzień, a także na wędrówkę z dziećmi. Jeśli szukacie dość prostego szlaku, który spokojnie i systematycznie wznosi się w górę to jest to bardzo dobry wybór.

Po przejściu ok. 3 kilometrów i pokonaniu różnicy wysokości nieco ponad 300 metrów dochodzimy do SCHRONISKA SOSZÓW. Atutem tego miejsca jest przemiła obsługa i świetne menu (jesienne menu znajdziecie tutaj). Warto się tu zatrzymać, w środku i na zewnątrz jest sporo miejsc gdzie można usiąść i odpocząć.

SZCZYT SOSZOWA WIELKIEGO znajduje się jeszcze wyżej - czeka Was ok. 700 metrowa wspinaczka, teoretycznie po 15 minutach powinniśmy szczęśliwie stanąć na szczycie czyli na wysokości 886 m n.p.m. Na widokowej polanie znajdują się dwa stoły z ławkami i sporo miejsca na trawie, warto mieć jakiś kocyk. Z tego miejsca możemy zobaczyć inne popularne szczyty - Klimczok, Szyndzielnię, Błatnią, Skrzyczne, szczyty Beskidu Żywieckiego, a czasem przy dobrej widoczności także Tatry.

Na drogę powrotną wybieramy najpierw szlak czerwony, który z Soszowa biegnie w stronę Czantorii, po ok. 2 kilometrach odbijamy w prawo na szlak zielony, który sprowadza nas na nasz parking czyli do miejsca gdzie rozpoczynaliśmy wędrówkę.

W czasie kiedy działa wyciąg Soszów - Stacja Narciarska w Wiśle można zaplanować wycieczkę ze małym wspomaganiem czyli pomocą kolejki. Aktualnie kolej nie kursuje, trwa przerwa techniczna przed sezonem zimowym. Informacji kiedy znów ruszy kolejka szukajcie bezpośrednio na stronie www.soszow.pl. Ciekawa jestem czy planujecie jeszcze jakieś górskie wycieczki tej jesieni? 

 


Komentarze