Szukaj na blogu

Śląskie... 10 miejsc idealnych na spacer z dziećmi (2)

Gdzie na spacer z dziećmi? Nie raz i nie dwa to pytanie już padało i próbowaliśmy na nie odpowiedzieć tutaj: Śląskie... 10 miejsc idealnych na spacer z dziećmi (1). Wybierając pierwszą dziesiątkę wiedzieliśmy, że na jednym TOP 10 się nie skończy, bo to niemożliwe jeśli ma się w pobliżu tak wiele parków, rezerwatów, ogrodów, ścieżek i szlaków... Śląskie i jego okolice (bo tym razem są też ciekawe propozycje z sąsiedniej Małopolski) to kopalnia z niewyczerpanymi zasobami miejsc dobrych na spacer. Z okazji wiosny kolejna dziesiątka, jak możecie się domyślić, nad trzecią też już pracujemy :)


Gdzie na spacer w śląskim? Już podpowiadamy :)

  1. Chałupki | GRANICZNE MEANDRY ODRY
  2. Chorzów | Kolejka linowa ELKA i spacer po PARKU ŚLĄSKIM
  3. Chudów | Spacer wokół ZAMKU
  4. Dąbrowa Górnicza | PARK ZIELONA & JEZIORO POGORIA III
  5. Katowice | Rezerwat przyrody LAS MURCKOWSKI & HAŁDA w Kostuchnie
  6. Klucze | PUSTYNIA BŁĘDOWSKA | plus bonus i jeszcze więcej piasku czyli PUSTYNIA SIEDLECKA
  7. Olkusz | Rezerwat przyrody PAZUREK (woj. małopolskie)
  8. Pławniowice | ZESPÓŁ PAŁACOWO-PARKOWY
  9. Rachowice | Ścieżka przyrodniczo-leśna RACHOWICE
  10. Zabrze | OGRÓD BOTANICZNY

*

Na południowym zachodzie województwa śląskiego znajduje się chroniony obszar GRANICZNYCH MEANDRÓW ODRY. Bieg rzeki ma tu charakter naturalny, a nieuregulowane jej wody fantazyjnie meandrują pomiędzy terenami gminy Krzyżanowice a czeskim Bohuminem. Najciekawszy odcinek rzeki ma 7 km i ciągnie się od mostów granicznych, łączących Chałupki i Bohumin do ujścia Olzy.

GRANICZNE MEANDRY ODRY PO STRONIE POLSKIEJ:

Startujemy z parkingu na dawnym przejściu granicznym w Chałupkach - kilka kroków stąd, naprzeciwko wejścia do parku, w którym pomiędzy drzewami można dostrzec bardzo ładny Zamek Chałupki, znajdziecie znaki kierujące Was na ścieżkę "Graniczne Meandry Odry". Na wyznaczonej ścieżce po polskiej stronie początkowo idziemy asfaltową drogą pomiędzy domami, a później szeroką wygodną betonową ścieżką, która jest wyłączona z ruchu samochodowego. Otaczają nas drzewa, pola i dość ciekawa przerastająca nas wysokością roślinność (byliśmy tu jesienią). Po ok. 3,5 km docieramy do prawie trzydziestometrowej wieży obserwacyjnej, z której rozpościerają się ładne widoki na okolicę i oczywiście na fragment rzeki Odry. Ścieżka od Chałupek do wieży i ewentualnie dalej - aż do Zabełkowa jest idealna także na spacer z wózkiem. Wstęp na wieżę jest bezpłatny.

Zauważyliśmy, że większość osób wybiera na spacer do wieży krótszy odcinek z parkingu w Zabełkowie, a my bardzo polecamy ten dłuższy odcinek z Chałupek, który jest o wiele ciekawszy - po drodze są ławki i miejsca skąd możemy zobaczyć wijącą się Odrę.  
  • Warto zajrzeć także na początkowy fragment ścieżki po stronie czeskiej (chociaż do miejsca oznaczonego cyfra 2 - tutaj na mapie). Wejścia na ścieżkę szukajcie po stronie czeskiej - zaraz za mostem granicznym w Chałupkach. Tu po drodze ciekawym miejscem do odpoczynku jest także brzeg Jeziora Wielki Kaliszok (to już także po stronie czeskiej), jest tu spora trawiasta przestrzeń, trochę piasku na brzegu jeziora i plac zabaw dla dzieci.
  • Więcej o tej trasie (po polskiej i czeskiej stronie) tutaj: Rowerem... spacerem... Graniczne Meandry Odry.



*

Kolejną ciekawą spacerową propozycją na krótszy lub dłuższy spacer jest PARK ŚLĄSKI, którego nie mogło zabraknąć w naszym zestawieniu. Szczególnie polecamy opcję 2 w 1 czyli przejazd ELKĄ - najdłuższą nizinną kolejką linową w Europie, połączony ze spacerem po parku.  

Co i jak widać z góry? Dzięki "Elce" można podziwiać park z innej strony i naprawdę warto go zobaczyć także z tej wyższej perspektywy. Z bliska można zobaczyć Stadion Śląski, z góry można przyjrzeć się Rosarium, promenadzie gen. Jerzego Ziętka czy Wesołemu Miasteczku.
 
Bilety kupujemy w biletomacie. Gondola po peronie przesuwa się bardzo wolno, spokojnie można wsiąść z dziećmi i wózkiem, w razie czego obsługa jeszcze spowalnia wagonik lub go zatrzymuje. Na peronie są dwa stanowiska - jedno dla jadących kanapą, drugie dla korzystających z gondoli. W regulaminie korzystania z kolejki jest punkt dotyczący przejazdu kanapą, obowiązuje tu kryterium wzrostu - granicą jest 125 cm. Na szybie znajduje się stosowna miarka gdyby ktoś miał wątpliwości. Dzieci o wzroście poniżej 125 cm mogą być przewożone tylko w gondolach i jest to tu przestrzegane.
 
Niektórym gondole w tym miejscu nie przypadły do gustu, ale jest to dobre rozwiązanie jeśli chodzi o przewóz osób niepełnosprawnych, mniejszych dzieci, wózków czy dziecinnych rowerków, wiele osób wsiadało do gondoli z wózkami lub niewielkimi rowerkami czy hulajnogami. Bilet na kolejkę można kupić tylko a w jedną stronę, a na stację początkową wrócić spacerem szeroką parkową alejką, to też bardzo, bardzo ciekawa opcja i taką Wam polecamy. Plus oczywiście zagłębić się także w inne ścieżki Parku Śląskiego, których wybór tu jest szeroki.

Cennik kolejki znajdziecie TUTAJ. Informacje o aktualnych godzinach otwarcia i wszelkie inne ciekawe i przydatne informacje można znaleźć na stronie internetowej: www.elka.parkslaski.pl.


*

Układając kolejne spacerowe zestawienie pomyśleliśmy, że dobrze by było gdyby w każdym znalazło się także miejsce z naszej najbliższej okolicy i tym razem będzie to CHUDÓW gdzie polecamy Wam spacer wokół zamku. Może na kimś kto nie bywał w tym miejscu wiele lat temu zamek nie zrobi wrażenia, ale ja pamiętam jak zapomniane i zniszczone było kiedyś to miejsce kiedy bywałam tu jako nastolatka. Tym bardziej cieszy mnie to, że zamek i jego okolica powoli odradza się i żyje dzięki ludziom, którzy tu przyjeżdżają i to często bardzo tłumnie. Zamek w Chudowie położony jest z dala od miejskiego hałasu. Jeśli szukacie dobrego miejsca na mały spacer to jest to dobry adres. Jak się może okazać "mały spacer" niekoniecznie znaczy krótki. W okolicy zamku można spędzić całkiem sporo czasu - my średnio spędzamy tu przynajmniej dwie godziny. 

Kilka kroków od zamku stoi topola, a w niej znajduje się znana Chatka słynnego Puchatka. Topola będąca mieszkaniem Puchatka to największa topola kanadyjska rosnąca na terenie Polski. Tekla (tak ma na imię) ma największy obwód ze wszystkich topoli kanadyjskich w Polsce, wynosi on 7,24 m. A sama dziupla znajdująca się w jej pniu jest także prawdopodobnie największą dziuplą w Polsce! 

Pod zamkiem nie można narzekać na brak przestrzeni, tutaj dzieci mają gdzie się wybiegać, latawce wylatać, piłki wyturlać, a samoloty poszybować. Bywa, że biegają tu także... konie :) Działa tu "Bar przy Tekli" z menu w sam raz na szybkie przepędzenie małego głoda, który lubi przyczepiać się do tych dłużej spacerujących. W barze znajdziemy ciepłe i zimne napoje, słodkie i słone przekąski, burgery, zapiekanki, smażony ser, frytki, pociski oraz łódki. Wszystko w przystępnych cenach. Z większym głodem za plecami możemy przejść kilka kroków dalej do Oberży "Czarny Koń". W okolicy zamku znaleźć możemy niejedno miejsce do odpoczynku, jest to też miejsce dobre na piknik (warto zabrać kocyk). Można znaleźć tu prosty, ale zajmujący naturalny plac zabaw czyli... leżące kłody drzew o zróżnicowanym poziomie trudności, które wymagają zastosowania różnych technik przejścia i zajmują dzieci na dłużej, a przy okazji można zrobić tu naprawdę fajne rodzinne zdjęcia. Z innych ciekawostek - przy zamku spoczął głaz narzutowy znaleziony w okolicach Taciszowa podczas budowy autostrady A4, jego waga to 18,4 tony. Chudów to także znane miejsce spotkań motocyklistów i rowerzystów, dlatego czasem, szczególnie w weekendy bywa tu tłoczno. Nie możemy zapomnieć, że zwiedzić można także sam zamek. Wszelkich aktualnych informacji dotyczących zwiedzania szukajcie tutaj: www.zamekchudow.pl/dzialamy.

Przy zamku znajduje się jeszcze dość oryginalny labirynt, w którym mieliśmy okazję nie raz błądzić. Niestety na razie jest nieczynny. W sezonie każdego roku odbywało się tu wiele ciekawych imprez plenerowych. Ten rok (czyli nasz wyjątkowy 2020) pewnie będzie inny niż wcześniejsze, ale aktualnych informacji dotyczących Zamku w Chudowie szukajcie zawsze na stronie internetowej tutaj: www.zamekchudow.pl lub profilu FB tutaj: www.facebook.com/zamekchudow.

Jeśli macie czas to niedaleko znajduje się jeszcze jedno bardzo ciekawe miejsce, które bardzo Wam polecamy - RYBOŁÓWKA - o której więcej pisaliśmy tu: Fish Park Rybołówka. Blisko stąd jest także do Bujakowa gdzie polecamy niewielki ale uroczy ogród botaniczny przy parafii, blisko jest także do Mokrego gdzie znajdują się kolejne ciekawe ogrody - Ogród Żółty i Czerwony Śląskiego Ogrodu Botanicznego oraz dość niezwykła i tajemnicza ścieżka pomiędzy nimi, która znalazła się w pierwszej części naszego zestawienia, tutaj: Śląskie... 10 miejsc idealnych na spacer z dziećmi (1).



*

To że zrewitalizowany PARK ZIELONA w Dąbrowie Górniczej znajdzie się na naszej liście miejsc dobrych na spacer, zabawę i odpoczynek wśród zieleni było pewnikiem. A co w tym parku? Równiutkie, szerokie i wygodne alejki, idealne np. na naukę jazdy na rowerze lub spacer z wózkiem, nowy i przestronny plac zabaw, fontanny, stawy, mostki, woda, wiekowe rozłożyste drzewa i świeżo nasadzona roślinność oraz ławeczki, toalety i kawiarnia z napojami czy lodami. Sieć ścieżek może zapewnić Wam nawet kilkukilometrowy spacer ;)



Parkingu szukajcie na ul. Letniej (przy parku) lub przy Jeziorze Pogoria III (Malinowe Górki).



Jak widzicie plaża Jeziora Pogoria to miejsce, które żyje także poza sezonem, więc i poza sezonem warto tu przyjechać jeśli tylko pozwala na to pogoda.



A my na Pogorię i do Parku Zielona zawsze dojeżdżamy rowerami spod zamku w Będzinie trasą wzdłuż rzeki Przemszy opisywaną kiedyś przez nas tutaj: Rowerem... Z Będzina na Pogorię III. Na tej trasie znajdziecie kolejne ciekawe miejsce do odpoczynku - PLAŻĘ MIEJSKĄ W BĘDZINIE na brzegiem Przemszy, z parkingiem, ławkami, mini siłownią i dużym placem zabaw, a w sezonie jeszcze barem i fontanną. Można tu podjechać samochodem, ale jadąc tu nie korzystajcie z Mapy Google bo niestety nie dojedziecie... Korzystajcie z mapy.cz tutaj.


*

Prawdziwy las niedaleko miasta, idealny na spokojny spacer? Znamy i polecamy: REZERWAT PRZYRODY LAS MURCKOWSKI czyli rezerwat przyrody w Murckach, południowej dzielnicy Katowic. Las Murckowski poprzecinany jest ścieżkami spacerowymi wśród wysokich drzew, które są bogactwem tego miejsca. Dzięki starym, pomnikowym bukom (niektóre mają ponad 150 lat) panuje tu niepowtarzalny klimat - jesienią spacerowaliśmy po grubym dywanie rudych bukowych liści, ale zachęcamy do odwiedzin tego miejsca o każdej porze roku.
  • Można dojechać tu autobusem (przystanek Murcki Lesników) lub samochodem (możemy zaparkować na ul. Lędzińskiej).
Jeśli lubicie rozległe widoki i macie więcej czasu to niedaleko znajdziecie ciekawy punkt widokowy, obok którego nie sposób przejść obojętnie. Mowa o HAŁDZIE w południowej dzielnicy Katowic - KOSTUCHNIE. Choć jest wysoka (w najwyższym punkcie ma 339 m) to nie jest najwyższym szczytem w Katowicach - w tej kategorii pierwsze miejsce należy do Wzgórza Wandy, które ma 357 m n.p.m.

Szczyt ten jest łatwy do zdobycia. W stosunku do podnóża różnica wzniesień wynosi tylko 59 m, bo teren otaczający hałdę znajduje się na wysokości 280 m n.p.m. Przez znawców tematu nie jest nazywana hałdą tylko zwałowiskiem. Usypywana była już od 1900 roku, początkowo na dziko, dopiero po ponad 90 latach doczekała się opracowania planu tego jak ma wyglądać. Kolejnym etapem była rekultywacja terenu czyli m.in. nasadzenia drzew na dole, a wyżej trawy i krzewów.

Aby dojechać jak najbliżej kierujemy się na ul. Chęcińskiego i zostawiamy samochód przy znajdujących się tu garażach. Znajdujemy tajemniczą furtkę, od której prosta droga prowadzi już równie prosto na szczyt. Wejście lub zejście można przedłużyć wybierając drogę która prowadzi łagodniej niż ta w linii prostej ale naokoło. UWAGA! Jeśli furtka jest zamknięta to przejście na ścieżkę prowadzącą na szczyt znajdziecie za garażem nr 97.



*

Jura to nie tylko skałki i ruiny zamków, ale także szerokie i głębokie pustynne piaski. PUSTYNIA BŁĘDOWSKA zwana Polską Saharą to wielka osobliwość przyrodnicza nie tylko w skali Polski z krajobrazem, którego trudno szukać gdzie indziej. I ciekawostka: na Pustyni Błędowskiej została zrealizowana ekranizacja "Faraona" Bolesława Prusa.

Długość Pustyni Błędowskiej to ok. 8-9 km, a szerokość ok. 3-4 km. Powierzchnia to ok. 20 km2 (dawniej ponad 30 km2). W XIII wieku na tym terenie rozpoczął się rozwój przemysłu: górnictwa srebra i ołowiu oraz hutnictwa. Potrzebny był materiał m.in. do wzmocnienia konstrukcji szybów i sztolni co spowodowało intensywną wycinkę drzew, a to z kolei odsłoniło znajdujące się tutaj pokłady piasków, które przewiewane przez wiatr utworzyły pustynię. Wtedy na Pustyni Błędowskiej panował specyficzny mikroklimat - można było obserwować zjawiska charakterystyczne dla naturalnych pustyń takie jak wydmy, fatamorgana czy burze piaskowe.

Pustynię możemy oglądać do dziś choć już w nieco innej formie niż kiedyś - ją także obsadzono po to aby piaski nie zasypywały okolicznych wiosek. Z czasem typowo pustynny krajobraz Pustyni Błędowskiej zmienił się i dziś coraz więcej w nim zieleni choć wciąż można spotkać tu wiele gatunków roślin o charakterze pustynnym i typowym dla nadmorskich wydm, także unikatowych i chronionych. W sumie występuje tutaj ok. 350 gatunków roślin. Pustynia jest także domem dla wielu ptaków i owadów.

Istnieją trzy punkty widokowe, z których możemy podziwiać pustynię. Pierwszy punkt to CHECHŁO -  a konkretnie wzgórze DĄBRÓWKA (355 m), z którego można zejść prosto na piasek pustyni. Drugi znajduje się w Kluczach na wzgórzu CZUBATKA (382 m), można tu dojechać samochodem (na miejscu duży parking). Co tu znajdziecie? Taras widokowy, altanę i panoramę pustyni aż po Dąbrowę Górniczą. Polecamy szczególnie wieczorne zachody słońca widziane z tego miejsca. Z Czubatki można zejść na pustynię żółtym szlakiem, który prowadzi do Błędowa. Trzecim ciekawym i nowym miejscem na Pustyni Błędowskiej jest RÓŻA WIATRÓW czyli dość oryginalna konstrukcja z zadaszonymi tarasami widokowymi. Jest tu spory parking. W tym miejscu często organizowane są imprezy - także edukacyjne.

Jeśli zabawa w złotych piaskach Was wciągnie to tego samego dnia możecie jeszcze inną jurajską pustynię - SIEDLECKĄ, która także jest atrakcyjna, jednak nieco mniej spokojna, bo często można tu spotkać m.in. quady. Więcej o niej tutaj: Spacerem... Jurajskie Pustynie.




*

Idealnym czasem na odwiedzenie jurajskich szlaków jest wiosna kiedy przyroda budzi się do życia w wyjątkowy sposób. Pierwsze budzą się przebiśniegi, a miejsc na Jurze gdzie możemy spotkać je wczesną wiosną nie brakuje. I w takim czasie warto wybrać się na poszukiwanie wiosny do Rezerwatu przyrody Pazurek niedaleko Olkusza (woj. małopolskie).

Samochód można zostawić na parkingu przy dworcu PKP w Jaroszowcu Olkuskim (tutaj) lub na leśnym parkingu oznaczonym na mapie jako Parking przy Rezerwacie Pazurek przy drodze wojewódzkiej 783 (tutaj). Z obu parkingów do rezerwatu prowadzi krótki niebieski szlak łącznikowy.

Rezerwat Pazurek pierwszy raz odwiedziliśmy właśnie wczesną wiosną i choć był to dopiero nieśmiały początek wiosny to wędrując po rezerwacie edukacyjną ścieżką przyrodniczo-leśną oznaczoną kolorem czerwonym przebiśniegów znaleźliśmy już całkiem sporo. Przyrodniczo Rezerwat Pazurek jest bardzo ciekawym miejscem - rośnie tu wiele roślin, w sumie ponad 300 gatunków, w tym przeszło dwadzieścia gatunków roślin chronionych.

Ścieżka edukacyjna w rezerwacie to nieco ponad pięciokilometrowa krótka, spokojna i dobrze oznakowana pętla, która prowadzi wśród drzew a także ostańców skalnego miasteczka Zubowych Skał - jest to najwyższe miejsce rezerwatu (440 m n.p.m.). Na trasie znajdziecie wiatę ze stolikami i ławkami dobrymi na odpoczynek lub piknik.

Jeśli macie siły i chęci na jeszcze dłuższy spacer to z Rezerwatu Pazurek zielonym szlakiem można podejść na JANUSZKOWĄ GÓRĘ (449 m n.p.m - tutaj), w okolicy jest także ZAMEK RABSZTYN (tutaj - ale w 2020 roku jeszcze jest w remoncie) lub RÓŻA WIATRÓW na Pustyni Błędowskiej (tutaj).



*

Pławniowice odwiedziliśmy wczesną wiosną. Dlaczego jest to idealna pora na wizytę w tym miejscu? Zauroczyła nas tu świeża wiosenna zieleń, ciepłe słońce, miłe dróżki i przepiękne magnolie...

Największą atrakcją Pławniowic jest Zespół Pałacowo-Parkowy, który pochodzi z końca XIX wieku. Jest on niewielki, ale bardzo zadbany i atrakcyjny. Nie ukrywam, że specjalnie wybraliśmy taki termin odwiedzin - w parku wiosną jest po prostu... ślicznie.

Wstęp na teren parku jest płatny, ale symbolicznie - 3 zł za osobę dorosłą i 1,5 zł za dziecko. Zwiedzanie pałacu (kaplicy i kilku pomieszczeń) możliwe jest wyłącznie z przewodnikiem, tutaj znajdziecie szczegóły dotyczące zwiedzania. Ponieważ dla turystów indywidualnych zwiedzanie możliwe jest tylko w określone godziny w niedziele od kwietnia do września bywa że grupa która się zbierze jest naprawdę duża. Warto śledzić profil pałacu na FB tutaj, bo w trakcie np. długich weekendów organizowane są dodatkowe wejścia.  

Warto przespacerować się po parku, a dzięki parkowym alejkom możemy podziwiać pałac z każdej strony. Po parku nie można poruszać się na rowerze (my akurat tak tu dojechaliśmy), ale możemy zostawić go przy wejściu lub po prostu prowadzić alejkami.

Kolejną atrakcją tej miejscowości jest Jezioro Pławniowice, a jeśli jesteśmy nad jeziorem to oczywiście i nad jego brzegiem warto się zatrzymać. Znajdziecie tu rozległy i szeroki teren do plażowania. Jest to bardzo popularne miejsce do wypoczynku nad wodą, kąpiel lub grillowanie. Działają tu punkty gastronomiczne lub restauracja, więc na mały głód coś się tutaj na pewno znajdzie. Korzystając ze ścieżek przy jeziorze można tu także spacerować, a w najdłuższym spacerowym wariancie jezioro można obejść - będzie to spacer liczący ok. 9 km, ale bardzo przyjemnymi ścieżkami prowadzącymi często przez prawdziwe tunele w zieleni. Jeśli chcecie wypocząć nieco spokojniej obchodząc jezioro na pewno znajdziecie spokojniejsze piknikowe miejsca nieco dalej od tych najbardziej popularnych na plaży, wystarczy przejść się wspomniana ścieżką wokół jeziora. Jeśli chcecie zobaczyć to miejsce bez tłumów to wiosna lub jesień będzie porą idealną.
  • Samochód można zostawić na jednym z parkingów tutaj lub tutaj. W sezonie na plażowanie warto być tu wcześniej, bo parkingi mają ograniczoną pojemność, a chętnych jest wielu.
  • Więcej informacji o tych okolicach tu: Rowerem... Wokół Jeziora Pławniowice



*

Krótka, ale bardzo ładna ścieżka przyrodniczo-leśna "RACHOWICE" w Nadleśnictwie Rudziniec to propozycja na niedługi, ale bardzo ciekawy spacer. Ponieważ jest stosunkowo krótka to można ją przejść i dwa, i trzy razy - warto ;) Ścieżka ma swój początek pomiędzy Sierakowicami a Rachowicami, dokładnie tutaj i tu znajdziecie leśny parking, na którym można zostawić samochód.

Na leśnej ścieżce nie było tłoku, minęliśmy się z kimś może dwa razy, największy "tłok" generowały leśne żuczki, więc warto patrzeć pod nogi żeby potem nie płakać ;) Na całej ok. 2 km trasie są i typowe leśne ścieżki, i pomosty drewniane, schody i poręcze zabezpieczające, a najciekawszy most-bujamost spotkacie na koniec. Całość uzupełniają tablice edukacyjne, świeża zieleń i ogromne stare drzewa. Szlak wyznaczony jest fragmentami dolinki potoku Sierakowickiego, a teren ten nosi nazwę „Szwajcarii Rachowickiej".

Jeśli macie jeszcze czas i siły to poza samą ścieżką można zagłębić się dalej w las, są tu szerokie leśne ścieżki, które na pewno gdzieś Was poprowadzą :) Blisko stąd, bo ok. 17 km czyli ok. 15 minut drogi, jest do kolejnego polecanego przed chwilą przez nas miejsca - Jeziora Pławniowice i Zespołu Pałacowo-Parkowego.




*

Miejski Ogród Botaniczny znajduje się w śródmieściu Zabrza i zajmuje obszar prawie 6,5 hektara. Główne wejście do ogrodu znajduje się przy ul. Piłsudskiego, blisko stadionu Górnika Zabrze. Po przejściu przez bramkę kupujemy bilety w kasie, opłaty od zawsze symboliczne - 2 zł za osobę dorosłą, 1 zł za dziecko powyżej 3 lat. W kasie możemy także kupić mniej lub bardziej obszerne przewodniki po ogrodzie, a także rośliny ozdobne - pomysł trafiony, co może być lepszą pamiątką z takiego miejsca?
 
Od kasy podążamy główną aleją w głąb ogrodu. Po obu stronach widzimy część botaniczną, której powierzchnia podzielona jest na uporządkowane regularne pola. Idąc ciągle prosto dochodzimy do środkowej części ogrodu, tu znajduje się obowiązkowy przystanek - plac zabaw. Dzieci mają do dyspozycji piaskownicę i kilka urządzeń zabawowych (zjeżdżalnię, huśtawki, bujaczki), są także ławki i oryginalne fotele z pni drzew. Z placu zabaw widać kolorowe parasole - kilka kroków dalej znajduje się sklepik gdzie można kupić m.in. kawę, ciastko czy lody. W upalny dzień znajdziecie też bardziej zacienioną część ogrodu, której styl jest już bardziej naturalny. Rośnie tu ok. 5000 okazów drzew i krzewów, jest piękny staw otoczony wierzbami - z założenia idealne miejsce dla romantyków, ale także dla małych poszukiwaczy wszelkich stworzeń ;) Spacerując po ogrodzie znajdziecie kolejne ciekawe miejsca - m.in. rosarium, alpinarium, ogród japoński, palmiarnię i kaktusiarnię. Na szczęście nie brakuje tu miejsc gdzie można przysiąść i odpocząć, nie brakuje też tajemniczych zakamarków. Spacer alejkami części botanicznej ogrodu to niekończąca się opowieść...

Ogród nie byłby prawdziwym ogrodem gdyby nie zamieszkiwały w nim także zwierzęta, w czasie naszego spaceru spotykaliśmy ptaki, owady i rodzinę wiewiórek, nad wodą kaczki i żaby, w wodzie pływało kilka bardzo licznych ławic ryb, a nawet zaskrońce. Podobno można tu także czasami spotkać jeże, łasice, łabędzie, traszki, a nawet i sowy.

Warto zarezerwować sobie nawet i ok. 3 godzin, my dokładnie tyle czasu spędziliśmy w Ogrodzie i nie powiem żebym miała przesyt, jak zwykle - wręcz przeciwnie :)

Nasze relacje: Lato w Miejskim Ogrodzie Botanicznym w Zabrzu & Ogród botaniczny w Zabrzu.


https://www.facebook.com/FrAntkiWedrowniczki/

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 FrAntki Wędrowniczki , Blogger