10 tras idealnych na pierwsze wycieczki w góry (2)

Z najbliższych nam gór czyli Beskidu Śląskiego, Żywieckiego i Małego wybraliśmy dla Was 10 tras idealnych na pierwsze wycieczki z dziećmi. Wybierając je kierowaliśmy się przede wszystkim długością trasy, brakiem długich i trudniejszych podejść, czy na trasie znajdziecie schronisko lub inny punkt gdzie można zatrzymać się aby coś zjeść i odpocząć, a także dodaliśmy informacje o atrakcjach dla dzieci na jakie możecie liczyć po drodze lub w najbliższej okolicy.
 
 
A jakie trasy znajdziecie w drugiej części zestawienia?
  • Hala Jaworowa, Kotarz i Grabowa z Brennej 
  • Hrobacza Łąka z Kóz  
  • Krawców Wierch z Glinki 
  • Leskowiec z Rzyk
  • Magurka Wilkowicka z Przełęczy Przegibek  
  • Malinowska Skała z Przełęczy Salmopolskiej
  • Ochodzita z Koniakowa
  • Potrójna z Przełęczy Kocierskiej
  • Soszów Wielki z Wisły Jawornika
  • Wielka Racza z Rycerki Górnej Kolonii
 


Zawsze z radością wracamy do Brennej. To dla nas wciąż niekończąca się opowieść jeśli chodzi o górskie szlaki i możliwości spędzania czasu. Na potrzeby tego zestawienia z sieci szlaków tej okolicy wykroiliśmy bardzo przyjemną pętlę prowadzącą z Brennej Hołcyny przez Halę Jaworową, Kotarz i Grabową z przystankiem w Chacie Grabowej z powrotem do Brennej.

Samochód można zaparkować na rozwidleniu szlaków - niebieskiego i Bajkowego Szlaku Utopca - jednym szliśmy w górę, drugim planowaliśmy wracać, więc była to lokalizacja idealna | tutaj to miejsce na mapie.


Trasa liczy 11,5 km z czego nieco ponad 6 km idziemy drogą asfaltową, mniej więcej po 3 km na początek i koniec. Na początku jest to fragment niebieskiego szlaku na Halę Jaworową i Kotarz (ulica, ale ruch był znikomy) oraz na końcu - fragment Bajkowego Szlaku Utopca (droga zamknięta dla samochodów). Jest to cenne, jeśli wybieracie się na wycieczkę w krótki jesienny lub zimowy dzień - gdyby zaskoczył Was szybszy jesienny lub zimowy zachód słońca i kiedy zrobi się ciemniej to przyjemniej i bez niespodzianek będzie schodziło się taką właśnie w miarę równą drogą.
 
Co mamy na trasie?
  • Na trasie prawdziwa perełka czyli Hala Jaworowa - piękna widokowa hala, trafimy na nią trzymając się niebieskiego szlaku. Można tu zaplanować odpoczynek - jest stół i ławki. Uroku temu miejscu dodają malownicze samotne drzewa. Hala Jaworowa jest dobrym miejscem na podziwianie zachodów słońca, może kiedyś przekonacie się jak bardzo?
  • Z Hali Jaworowej idziemy jeszcze kawałeczek dalej (i wyżej :)) - na szczyt Kotarza. Na Kotarzu (965 m n.p.m.) znajdziecie dużą solidną wiatę, w środku jest stół i ławki. Jest Piknik Bar (nie zawsze czynny), ale przy nim także są miejsca gdzie można usiąść, odpocząć i nacieszyć się widokami. Z polanki szczytowej ładnie widać m.in. Skrzyczne, Halę Skrzyczeńską i Przełęcz Salmopolską.
  • Dalej, idąc przez szczyt Grabowej, docieramy do Chaty Grabowej z ciekawie zagospodarowanym i zadbanym otoczeniem - jest tu ogród bajek z drewnianymi rzeźbami, ławeczkami i niewielkim placem zabaw dla dzieci. Można tu zamówić ciepły posiłek, który zjemy mając przed oczami bardzo ładne widoki.
  • Na miejsce startu wracamy Bajkowym Szlak Utopca przez Dolinę Hołcyny. 

Dystans: 11,5 km
Suma przewyższeń: 554 m
 
 
 
Podsumowując: trasa jest dość przyjemna, urozmaicona, bo są i łatwiejsze asfaltowe odcinki i typowo górskie ścieżki, do tego piękne widoki, strumyki oraz punkt gdzie można zaplanować odpoczynek i posiłek.  
  • Na Halę Jaworową można też dojść m.in. spokojnym czerwonym szlakiem z Przełęczy Salmopolskiej (jest to ok. 3,5 km w jedną stronę).
*

 
Przenosimy się na Hrobaczą Łąkę, szczyt w Beskidzie Małym. Wyprawę na Hrobaczą Łąkę rozpoczynamy na parkingu w Kozach na ul. Beskidzkiej | tutaj to miejsce na mapie |, parking w tym miejscu jest mały i w pogodne dni wolne może być trudno o miejsce. Drugi, nieco większy parking, znajduje się bliżej kamieniołomu w Kozach, niedaleko kapliczki Matki Bożej, przy ul. Panienki | tutaj to miejsce na mapie |.
 
 

Na Hrobaczą Łąkę idziemy żółtym szlakiem przez Przełęcz Panienki. Ta dość przyjemna i prosta trasa prowadzi częściowo szeroką szutrową drogą, a częściowo typowo górską kamienistą, ale bez większych trudności. 
  • Jeśli korzystacie z mapy.cz to zauważycie, że jest także opcja wejścia na Hrobaczą tylko i wyłącznie taką szeroką, szutrową drogą, nieco dłuższa niż żółty szlak, z którego w pewnym momencie odbijamy, ale ścieżki wygodniejszej na górski spacer niż ta naprawdę nie znajdziecie w tej okolicy.
 
Dystans: 7 km
Suma przewyższeń: 383 m
TRASA NA MAPIE


 
Przy stojącym na szczycie Hrobaczej Łąki dużym metalowym krzyżu znajduje się niewielka platforma widokowa. Pod szczytem - schronisko, niestety nie zawsze bywa czynne, szczególnie poza sezonem letnim i nie zawsze można wejść do środka. Jeśli chcecie znać odpowiedź na pytanie czy danego dnia coś tu zjecie to warto o to zapytać dzwoniąc do schroniska (tel. 604 628 643). 
 
Kilka kroków od schroniska, podążając w kierunku wyznaczonym przez znak z napisem "punkt widokowy", traficie na polanę z widokiem na Jezioro Międzybrodzkie, górę Żar, Skrzyczne, Klimczok, Babią Górę, a czasem nawet i Tatry. W tym miejscu jest także miejsce na ognisko, altana, ławeczki... Bardzo przyjemny zakątek na odpoczynek.
 
Jeśli jesteście w tej okolicy to warto zajrzeć do Kamieniołomu Kozy, najkrócej można dostać się tu schodząc z Hrobaczej Łąki szlakiem papieskim (na mapy.cz szlak papieski oznaczony jest także kolorem żółtym, a w terenie szukajcie żółtego krzyża na drzewach, niestety czasem brakuje oznaczeń). Ale nie polecamy! szlaku papieskiego na zejście jeśli idziecie z dziećmi. Jest to szlak krótki, co jest jego plusem, ale stromy i kamienisty, a jesienią pełno na nim mokrych i śliskich liści. Na pewno lepiej nim wchodzić niż schodzić. 
 
Druga opcja: schodząc z powrotem na parking żółtym szlakiem (tym, którym wchodziliśmy) tuż przed końcem odbijamy w prawo na szutrową drogę, która także zaprowadzi nas do kamieniołomu.
 
Trzecia opcja - zaplanować kolejną wycieczkę właśnie w tym miejscu ;) Bliżej kamieniołomu znajduje się parking na ul. Panienki.
 

 
Czy warto odwiedzić Kamieniołom w Kozach?  
Warto przyjechać tu dla fantastycznych i rozległych widoków, które rozciągają się z półek skalnych. Oczywiście pamiętajmy, że jesteśmy na terenie kamieniołomu i są tu mniej i bardziej bezpieczne miejsca, ale przy zachowaniu należytej ostrożności, można spokojnie z tego miejsca korzystać. Przy dobrej widoczności zobaczycie naprawdę wiele - możliwe że nawet charakterystyczne punkty trzech województw - od opolskiego przez śląskie po małopolskie.
 
 

 
 
Na terenie kamieniołomu w starym wyrobisku znajduje się staw, wokół którego i w którym tętni życie - najwięcej tu żab i ryb. Kamieniołom poprzecinany jest ścieżkami spacerowymi (spotkaliśmy tu także rodziny z wózkiem, ale raczej polecamy większe koła) i sam w sobie może stanowić cel dłuższego i ciekawego spaceru. Korzystając z sieci ścieżek można odnaleźć jeszcze więcej... polecamy spacer do schowanego w lesie Wilczego Stawu

*
 

 
KRAWCÓW WIERCH to zalesiony szczyt w Beskidzie Żywieckim. Nieco poniżej szczytu znajduje się Hala Krawcula, a na niej klimatyczna bacówka. Warto wybrać te okolice jako cel wędrówki jeśli lubicie mniej uczęszczane szlaki. Jaki jest najładniejszy szlak na Krawców Wierch? Polecamy Wam szlak żółty z Glinki. 
 

Startujemy z parkingu przy szkole | tutaj to miejsce na mapie. Na górę prowadzi nas wspomniany żółty szlak, który od razu dość konkretnym podejściem wynosi nas na większą wysokość. Później droga wznosi się już o wiele spokojniej aż doprowadza nas do Bacówki na Krawcowym Wierchu. Z dwoma przystankami z widokiem na okoliczne góry wejście zajęło nam niecałe 2,5 godz. 
 
Dystans: 11 km
Suma przewyższeń: 438 m
 

 
 
W bacówkowym menu znajdziecie tylko kilka pozycji, ale konkretnych i smacznych. Do wyboru są zupy ogórkowa, pomidorowa, soczewicowa lub żurek, sałatki, fasolka, bigos krawculski lub kasza gryczana z leczo, są też dania na słodko - racuchy z jagodami lub halawa z owocami. Ostrzegam, że trudno przejść obojętnie obok czekolady na gorąco. Przy schronisku w specjalnie wyznaczonym miejscu można rozpalić ognisko, pokrywamy tylko koszt porcji drewna.
 
Gdzie są najlepsze widoki? Nieco powyżej Bacówki, bo tu znajduje się polana pod szczytem Krawcowego Wierchu - urokliwa i rozległa  Hali Krawcula.
Szukacie jeszcze krótszego szlaku? A może szybki wypad na zachód słońca? Tu polecamy niebieski szlak z Przełęczy Glinka, tylko 3 km, godzinka spaceru i stajemy na szczycie Krawców Wierchu.
 
Dystans: 6 km
Suma przewyższeń: 333 m


 

*
 
 
Wśród turystów, których możemy spotkać w drodze na Leskowiec, zawsze jest sporo dzieci. Nic dziwnego, szlak białych serc z Rzyk Jagódek do schroniska na Leskowcu to jeden z łatwiejszych szlaków w Beskidach, dobry i dla młodszych, i dla starszych. Startujemy w Rzykach Jagódkach, tutaj to miejsce na mapie. Tu przy samym wejściu na szlak można zostawić samochód. Z Rzyk Jagódek do Schroniska PTTK Leskowiec prowadzi czarny szlak lub szlak oznaczony białymi sercami. 
 
Szlak białych serc jest dłuższy, ale łatwiejszy i bardziej bezpieczny niż krótszy ale bardziej stromy szlak czarny. Szlak białych serc jest miejscami widokowy, szlak czarny - praktycznie bez widoków. Oba szlaki wypatrzycie z parkingu.  
 

Szlak białych serc jest wygodny, z jednym większym ale niedługim podejściem na początku, później wznosi się do góry już dość łagodnie i spokojnie. Na ostatnim odcinku towarzyszą nam bardzo ładne widoki. Po przejściu ok. 4,5 km docieramy do Schroniska PTTL Leskowiec. Przy schronisku jest sporo miejsc do odpoczynku, usiąść można w budynku i na tarasie, a schroniskowa kuchnia oferuje duży wybór dań (płatność gotówką). W menu m.in. pierogi, naleśniki z jabłkiem lub serem, żurek, schabowy lub filet (zestaw z frytkami i surówkami), fasolka, kwaśnica, bigos, flaki, kiełbasa z rusztu, zapiekanka, frytki i domowe ciasto.
 
Nad schroniskiem góruje szczyt nazywany Groniem Jana Pawła II (890 m n.p.m.) z kaplicą - sanktuarium górskim. Groń (kiedyś zwany Jaworzyną) był jedną z ulubionych gór Jana Pawła II, który w latach szkolnych był na nim wielokrotnie.
 
Od schroniska na szczyt Leskowca prowadzi szlak żółty z czarnym (a od następnego skrzyżowania szlaków - żółty z czerwonym). Po ok. 20 minutach spaceru i pokonaniu ok. 800 m docieramy do rozległej polany na szczycie. Leskowiec (922 m n.p.m.) jest jednym z najlepszych punktów widokowych w Beskidzie Małym. 
 
Do Rzyk Jagódek wracamy krótkim czarnym szlakiem. Schodzi się nim szybko i choć początek jest łagodny to później z niewielkimi przerwami do końca jest już dość stromo. Na odcinku 2 km mamy różnicę wzniesień ok. 400 m. Jeśli macie więcej czasu to warto na zejście wybrać także szlak białych serc, będzie spokojniej i z widokami :)
 
 Dystans: 7 km
Suma przewyższeń: 416 m
 

 
 
Inne atrakcje w okolicy? Poza górami warto zajrzeć do Inwałd Parku czyli pięciu parków tematycznych w jednym miejscu: parku miniatur, parku dinozaurów, średniowiecznej warowni, mini zoo oraz ogrodu Jana Pawła II. Nie tak daleko stąd do Wadowic czy Kleczy Dolnej, która znana jest z interaktywnego centrum pszczelarstwa Apilandia, które można odwiedzić rodzinnie.
 
*

Na tej przyjaznej rodzinnym wędrówkom liście musi znaleźć się Magurka Wilkowicka (909 m n.p.m.) i trasa z Przełęczy Przegibek. Cała trasa zamyka się w spokojnej i przyjemnej pięciokilometrowej pętli, jest ona bardzo często polecana rodzinom z dziećmi, także zimą.
 
Punktem startu jest parking na Przełęczy Przegibek, który może mały nie jest, ale szczególnie w dni wolne szybko się zapełnia, więc warto być tu wcześnie. Przy parkingu działa cieszący się bardzo dobrymi opiniami Bar Gawra (warto tu spróbować żurku lub fasolki).  Jazda samochodem na Przełęcz Przegibek o ile nie jest problematyczna latem to zimą, szczególnie po obfitych opadach śniegu, bywa tu bardzo ślisko.
 
Dystans: 4,5 km
Suma przewyższeń: 297 m


 
 
Z Przełęczy Przegibek wędrujemy w górę niebieskim szlakiem, ale jeśli szukacie trasy łagodnej, takiej na której zimą będziecie mogli pociągnąć dziecko na sankach, to polecamy wybrać szeroką drogę, która biegnie na lewo od szlaku niebieskiego. Jeśli będziecie się jej trzymać to dojdziecie dość łagodnie aż do skrzyżowania szlaków Pod Sokołówką (w tym miejscu macie za sobą już mniej więcej już 2/3 trasy do schroniska). Tu na dalszą drogę można wybrać szlak zielony lub czerwony.

Po drodze są punkty widokowe - na zielonym szlaku można zobaczyć panoramę Bielska-Białej, a na czerwonym jeszcze dodatkowo Żar i Jezioro Międzybrodzkie. To już są drogi typowo górskie - węższe i bardziej kamieniste (ale z tych dwóch bardziej przyjemny jest szlak czerwony).



Na końcu wędrówki w górę znajduje się Schronisko PTTK na Magurce | www.magurka.beskidy.pl. Na szczycie pod schroniskiem jest sporo miejsca do pobiegania i oczywiście do odpoczynku - jest polanka pod rozłożystym drzewem lub schroniskowe ławeczki. Do schroniska warto zajrzeć, jeśli nie na coś konkretnego to na pewno na drożdżówki z jagodami na ciepło lub inne sezonowe wypieki : Konkrety też są - do wyboru zupy: pomidorowa, gulaszowa i kwaśnica, zapiekanka lub frytki z piekarnika, schabowy z frytkami, a poza tym sałatka, naleśniki, kluski na parze, pierogi ruskie i kiełbasa z grilla. Są także dania regionalne - oscypki z żurawiną, placki ziemniaczane z blachy i żebroczka. Możecie skosztować tu czeskiego beczkowego piwa Litovel, jest i Kofola ;)
  • Na Magurkę wyjedziecie także wózkiem, ciekawa trasa prowadzi od Wilkowic, bo idziemy wykorzystując drogę asfaltową (ul. Harcerska) od czasu do czasu przecinając szlak zielony. Ta trasa tutaj.
  • Jeśli chcecie przedłużyć sobie przyjemność wędrowania łatwym szlakiem to można z Magurki pójść dalej - niebieskim na Czupel (2,7 km w jedną stronę, trasa bardzo spokojna, tylko na końcu wchodząc już na szczyt Czupla mamy do pokonania większe przewyższenie). Zimą na szlaku w kierunku Czupla wytyczone są narciarskie trasy biegowe.
  • Nasza relacja z wyprawy na Magurkę Wilkowicką tu: Wędrujemy... Magurka Wilkowicka z Przełęczy Przegibek.
Wracając w stronę Bielska koniecznie zatrzymajcie się na Bulwarach Straceńskich. Są to tereny rekreacyjne nad rzeką Straconką. Dla dzieci - 3 place zabaw z owadami jako motywem przewodnim Dla dorosłych - ławeczki, a dla wszystkich - ścieżki spacerowe wzdłuż rzeki
 
Chcecie poznać szlak idealny? Nie za długi, dość prosty, widokowy, urozmaicony, a do tego naprawdę ładny? Zapraszamy na spacer na Malinowską Skałę z Przełęczy Salmopolskiej.
 
Malinowska Skała to szczyt, ale i nazwa wychodni skalnej, która znajduje się pod szczytem. Pomnik przyrody nieożywionej i bardzo popularna atrakcja turystyczna, miejsce dobre na podziwianie wschodu słońca, ale i zachodu... 
 
 

Parking na Przełęczy Salmopolskiej, skąd rozpoczynamy wycieczkę, jest dość pojemny, ale ponieważ jest to popularne miejsce, więc w dzień wolny o miejsce jest trudniej | tutaj to miejsce na mapie. Na Przełęczy Salmopolskiej są miejsca gdzie możecie ogrzać się i coś zjeść (gospoda lub zajazd) albo wziąć na wynos kawę na szlak.

Czerwony szlak, który przebiega przez parking, prowadzi w jedną stronę w kierunku Kotarza, skąd można odbić na cudowną widokową Halę Jaworową (także prosta, krótka trasa - bardzo polecamy), a my idziemy czerwonym szlakiem w drugą stronę - przechodzimy przez ulicę i wybieramy drogę, która prowadzi za Zajazdem regionalnym Biały Krzyż w górę. Mamy do przejścia niecałe 4 km w jedną stronę, a do pokonania ok. 350 przewyższeń. 

Dystans: 7,5 km
Suma przewyższeń: 355 m
TRASA NA MAPIE


 

Trasa jest tak ładna, że z przyjemnością wracamy tą samą drogą bez szukania innych opcji. Schodzi się wprost na zachodzące słońce, więc pewnie nie będzie Wam się spieszyć w tej drodze powrotnej... Nie raz przekonaliśmy się, że na wycieczkę warto zabierać ze sobą latarkę lub czołówkę, bo wieczór w górach przychodzi zawsze za szybko. Ten sam sprzęt przyda się Wam jeśli po drodze będziecie chcieli zajrzeć do Jaskini Malinowskiej, znajdziecie ją pod szczytem pierwszego mijanego po drodze szczytu - Malinowa (droga do jaskini jest oznaczona).

*
 

O Ochodzitej i widokach, które możemy podziwiać stojąc na jej szczycie można pisać o każdej porze roku. Ochodzita góruje nad Koniakowem, którego centrum leży na wysokości od 700 do 740 m n.p.m. Jest to najwyżej położona wieś w Beskidzie Śląskim. To wyjątkowe usytuowanie Koniaków zawdzięcza temu, że jego zabudowania rozsiane są nie w dolinie, lecz wysoko na stokach górskich.

Dystans: 1,5 km
Suma przewyższeń: 52 m
TRASA NA MAPIE 


 
Parkując w pobliżu Karczmy Ochodzita, która znajduje się pod szczytem Ochodzitej (895 m n.p.m.) na jej szczyt mamy już tylko kilkanaście minut spokojnego spaceru. A na górze nieograniczona przestrzeń i cudowne widoki. Panorama widziana z bezleśnego wierzchołka Ochodzitej obejmuje m.in. Złoty Groń i sznur zabudowań Istebnej, Wielką Czantorię i Równicę, Baranią Górę, Pilsko, Rycerzową, a przy dobrej widoczności Tatry i Małą Fatrę. 
 

  • Zimą, o ile za mocno nie wieje, bezdrzewne stoki Ochodzitej pod szczytem są świetnym miejscem na sankowe zjazdy.
  • Cała Trójwieś Beskidzka czyli Koniaków, Istebna i Jaworzynka pełna jest miejsc, które warto odwiedzić. Resztę dnia możecie spędzić w Koniakowie, m.in. w Centrum Koronki Koniakowskiej, Muzeum Koronki i Chaty na Szańcach oraz w Centrum Pasterskim - miejscu, które warto odwiedzić dla uroczych owieczek, dobrych serów i ładnych pamiątek.
  • W Istebnej warto zajrzeć do Izby Pamięci Jerzego Kukuczki, Kurnej Chaty Kawuloka i Leśnego Ośrodka Edukacji Ekologicznej, a na aktywnych czeka Park linowy Base Camp. Kolejne ładne widoki czekają na Was z tarasu Hotelu Złoty Groń, który jest jednym z piękniej położonych górskich obiektów w tej części Beskidów. Można tu dojechać samochodem. Dla dzieci przygotowano plac zabaw z widokiem na góry, dla rodziców jest kawa i ciasto lub coś więcej także z pięknym widokiem w zestawie ;)
  • Chcecie zobaczyć największą koronkę koniakowską na świecie? Znajdziecie ją w sali Gminnego Ośrodka Kultury w Istebnej. Jest to dzieło pięciu koronczarek z Koniakowa, które ma 5 metrów średnicy, waży 5 kg, składa się 8 tysięcy elementów, a na jej zrobienie zużyto 50 km nici. Koniakowska koronka została oczywiście wpisana do „Księgi rekordów Guinnessa". Warto przy okazji zajrzeć także do centrum informacji turystycznej, tu znajdziecie najświeższe informacje co w Trójwsi piszczy plus oczywiście przewodniki, ulotki i mapy.
  • W Jaworzynce warto odwiedzić Wolierę Pokazową Głuszców lub przespacerować się na Trójstyk czyli miejsce gdzie stykają się granice Polski, Czech i Słowacji, tutaj to miejsce na mapie.
  • Jeśli jedziecie do Istebnej przez Czechy to warto zatrzymać się na chwilę na mały spacer bajkową ścieżką w Bukowcu przy Hotelu Kempa, tuż przy samej granicy polsko-czeskiej. 

*


Wracamy do Beskidu Małego. Jeśli wybieramy szlaki rozpoczynające się na przełęczy (tym razem jest to Przełęcz Kocierska) to często możemy liczyć na raczej łatwą i niedługą trasę, bez dużych przewyższeń i tak właśnie jest także w przypadku spaceru na Potrójną. Najbardziej wymagająca jeśli chodzi o podejście jest końcówka trasy, tuż przed szczytem, ale w końcu musimy pamiętać, że jesteśmy w górach, więc za łatwo też nie może być ;) 
 

Potrójna to bardzo przyjemny i widokowy szczyt. Nasza bardzo spokojna trasa prowadzi czerwonym szlakiem (jest to część Małego Szlaku Beskidzkiego), a do przejścia mamy tylko ok. 3,5 km w jedną stronę. Trasa ta jest idealna na wędrówkę z młodszymi dziećmi. 

Dystans: 7 km
Suma przewyższeń: 231 m
TRASA NA MAPIE 


 
  • Beskid Mały to dobry kierunek w dniach popularnych na wycieczki (pogodne weekendy czy święta). Można tu znaleźć spokojne i mniej popularne szlaki, a nawet dojechać bez korków ;)
  • Najbliższe miejsca gdzie możecie coś zjeść? 3 minuty spaceru ze szczytu dzieli Was od Chatki na Potrójnej (niewielka, kameralna, a zimą ciepła). Nieco dłuższy spacer - do Chatki pod Potrójną (także polecamy - tania, smaczna kuchnia i przemili gospodarze) 
  • Na szczycie Potrójnej jest miejsce gdzie można rozpalić ognisko.
  • W wersji zimowej Potrójna okazała się być górką na sanki, o czym też warto wiedzieć :) Pojeździć na sankach można w okolicach szczytu Potrójnej i praktykuje to sporo osób.
  • Nasza relacja z tej wędrówki tutaj: Wędrujemy... Potrójna zimą.
*

 
Wyprawa na Soszów już zawsze kojarzyć nam się będzie z piękną jesienią, bo taką właśnie tu spotkaliśmy - piękną i pełną słońca. Wędrówkę rozpoczęliśmy z Wisły Jawornika skąd na Soszów Wielki prowadzi niebieski szlak. Jest to trasa krótka, ma tylko 8,5 km, ale z możliwością przedłużenia o kolejne szczyty - m.in. Czantorię Wielką lub Stożek.


 
Niebieski szlak na Soszów rozpoczyna się już na stacji Wisła Uzdrowisko (to informacja dla osób, które do Wisły wybierają się pociągiem i szukają szlaków prowadzących od stacji kolejowych) i początkowo prowadzi głównie ulicami, ale jeśli przyjedziecie do Wisły samochodem to można zostawić go nieco dalej na tej trasie - w Wiśle Jaworniku | tutaj to miejsce na mapie |. Jeśli uda się Wam zaparkować na tym parkingu lub w bliskiej okolicy to do przejścia drogą zostanie Wam już naprawdę niewielki odcinek. 
 
Dystans: 8,5 km
Suma przewyższeń: 450 m
 

 
 
Po wyruszeniu z parkingu po ok. 400 metrach skręcamy ostro w lewo i wspinamy do góry, mijamy kilka zabudowań i wchodzimy już do lasu. Odcinki leśne przeplatają się z widokowymi, a dorodne buki sypią nam pod nogi swoje rude liście, takie szlaki lubimy najbardziej, ale piękna jest tu nie tylko jesień.
 
Niebieski szlak na Soszów jest dość widokowy i nie jest długi, więc idealny także na wędrówkę z młodszymi dziećmi. Jeśli szukacie dość prostego szlaku, który spokojnie i systematycznie wznosi się w górę to jest to bardzo dobry wybór.
 
Po przejściu ok. 3 kilometrów i pokonaniu różnicy wysokości nieco ponad 300 metrów dochodzimy do Schroniska Soszów. Atutem tego miejsca jest przemiła obsługa i świetne menu | przykładowe jesienne menu znajdziecie tutaj |. Warto się tu zatrzymać, w środku i na zewnątrz jest sporo miejsc gdzie można usiąść i odpocząć.
 
Szczyt Soszowa Wielkiego znajduje się jeszcze wyżej - od schroniska czeka Was ok. 700 metrowa wędrówka w górę, teoretycznie po 15 minutach powinniśmy szczęśliwie stanąć na szczycie czyli na wysokości 886 m n.p.m. Na widokowej szczytowej polanie znajdują się dwa stoły z ławkami i sporo miejsca na trawie, warto mieć jakiś kocyk. Z tego miejsca możemy zobaczyć inne popularne szczyty - Klimczok, Szyndzielnię, Błatnią, Skrzyczne, szczyty Beskidu Żywieckiego, a czasem przy dobrej widoczności także Tatry.
 
Na drogę powrotną wybieramy najpierw szlak czerwony, który z Soszowa biegnie w stronę Czantorii, po ok. 2 kilometrach odbijamy w prawo na szlak zielony, który sprowadza nas na nasz parking czyli do miejsca gdzie rozpoczynaliśmy wędrówkę.
 
W czasie kiedy działa wyciąg Stacji narciarskiej Soszów w Wiśle można zaplanować wycieczkę ze małym wspomaganiem czyli pomocą kolejki. Informacji czy i jak kursuje kolej szukajcie bezpośrednio na stronie www.soszow.pl.
*

Wielka Racza... fakt, jest wielka ;) Ale prowadzi na nią dość przyjemny szlak, który często wybierany jest właśnie przez rodziny z dziećmi. Wędrówkę rozpoczynamy w Rycerce Górnej Kolonii. 

Parking znajduje się na końcu drogi tutaj (tuż przed znakiem zakazu wjazdu). Przy parkingu znajduje się duża wiata gdzie można posiedzieć, jest też miejsce i drewno na ognisko. Parking znajduje się nad potokiem Rycerka, więc szczególnie latem będzie to miłe miejsce do posiedzenia przed podróżą powrotną :)


Żółty szlak z Rycerki Górnej Kolonii jest bardzo widokowy, to jego pierwszy atut, drugi - jest dość łagodny, mimo że wychodzimy na dość dużą wysokość, bo Wielka Racza liczy sobie aż 1236 metrów. W jedną stronę mamy do przejścia ok. 4,5 km drogi, która cały czas raczej łagodnie wznosi się do góry, szlak jest kamienisty, brak tu jakiś zapierających dech w piersiach podejść, za to są zapierające dech w piersiach widoki ;)

Szlak ten jest bardzo popularny, więc jest duża szansa, że nawet zimą po opadach śniegu będzie przetarty, bo ktoś przejdzie nim przed nami, za to latem z powodu wielu otwartych przestrzeni będzie tu dużo słońca, a mało cienia. Im wyżej tym nieco bardziej "pod górkę", warto oszczędzać siły, bo szczyt Wielkiej Raczy wart jest każdej wspinaczki. Zimą wejście na szczyt Wielkiej Raczy zajęło nam ok. 3 godzin (według znaków zajmuje to ok. 2 godzin). Szczyt Wielkiej Raczy oferuje naprawdę piękne i rozległe widoki, jest tu także platforma widokowa z opisem szczytów które możemy stąd wypatrzeć.

Dystans: 9 km
Suma przewyższeń: 510 m
TRASA NA MAPIE


 

Pod szczytem działa Schronisko PTTK Wielka Racza, można tu coś zjeść, a zimą ogrzać się. W menu m.in. zupy: pomidorowa, gulaszowa, kwaśnica, żurek, frytki, zapiekanka, hot dog, hamburger, pierogi (z mięsem, jagodami i ruskie), naleśniki z serem lub jabłkami, filet z kurczaka lub schabowy z dodatkami, placek po węgiersku, gulasz z dodatkami, czekolada na gorąco, herbata i kawa.

*

W trzeciej części zestawienia szlaków dobrych na rodzinne wędrówki przeczytacie m.in. o szlaku na Małą Czantorię z Ustronia, Rachowiec ze Zwardonia, Klimczok z Bystrej, Rysiankę ze Złatnej Huty, Błatnią z Jaworza Nałęża, Baranią Górę z Wisły (wycieczka z noclegiem w schronisku). Jeśli chcecie dodać coś do naszej listy zachęcamy do komentowania. Czekamy na Wasze propozycje :) 
 
Do zobaczenia w górach :)

Komentarze

Prześlij komentarz